A ja Wam powiem tak.Mam sraczke:(Jadę w nowe miejsce,nowa choroba S/M,kobieta nie jest stara 49 lat,ma męża,ale raczej Go nie ma cały dzień,bo pracuje.Podobno dużo pomaga,wieczorami sam się zajmuje żoną,ale jednak mam stracha.Niby jestem odważna,przebojowa,a jednak...........Staram się myśleć pozytywnie,ale głowa się gotuje.
O Boszzzee,oby klapło,żebyśmy się z babeczką dogadały,no mam stracha:(
