Na wyjeździe #5

23 stycznia 2014 07:08 / 1 osobie podoba się ten post
Dzień Dobry Opiekunkowo, dzisiaj w nocy spadł u mnie pierwszy w tym roku śnieg ;))))))))) hurrra i już nie jest tylko szaro za oknem yuppppiiiiii
23 stycznia 2014 07:48 / 1 osobie podoba się ten post
magmab

Dzień Dobry Opiekunkowo, dzisiaj w nocy spadł u mnie pierwszy w tym roku śnieg ;))))))))) hurrra i już nie jest tylko szaro za oknem yuppppiiiiii

A mnie jest szkoda lata.... i tak niestety będzie do wiosny..... )))
23 stycznia 2014 09:49
Witaski witaski milutkiego dnia spokojnego usmiechnietego zycze:)))))))))))))) Ach dzis z babcia idziemy po południ na kawe do corci ma urodziny i nie wiem czy cos symbolicznego kupic zastanowie sie !!!!  lece pracowac pa:))))
23 stycznia 2014 10:00
Dzień doberek
Za oknem lekki mróz, ale słonko nie chce się pokazać.
Miłego czwartku
23 stycznia 2014 10:02
Wiesiula

Dzień doberek :-)
Za oknem lekki mróz, ale słonko nie chce się pokazać.
Miłego czwartku :-)

witaj Kochana a jak tam u Ciebie?
23 stycznia 2014 10:18
Witaski:) U mnie piękne słoneczko,minus 1 ,a ptaszeta dalej wiosennie ćwierkają:):)W domku ,nad morzem śnieg nie pada, ale mrozik trzyma,minus 10:):):)Taka jestem śpiąca,że zasypiam niemal na stojąco:(Zupka jarzynowa sie odmrażą,to ja sobie na lapku podrzemię:):):)
23 stycznia 2014 10:19
Ja dzisiaj też się nie wyspałam...
23 stycznia 2014 10:36 / 1 osobie podoba się ten post
Też książke czytałaś?:)
 
Ha!Stara madrośc ludowa ponoc mówi ,że jak ma się duże pragnienie w zimie to na mróz idzie-ja wczoraj taka Sahare miałam ,że herbate za herbatą całe popołudnie -a dziś ,prosze mrozik:):):)Sprawdziło się:)
23 stycznia 2014 10:48
Dzień dobry:)
Z firmy znowu do mnie dzwonili, tm razem proponują mi wyjazd w okolice Stuttgartu, pani, mieszka z mężem, jakaś dieta i tyle wiem:(
23 stycznia 2014 11:12 / 2 osobom podoba się ten post
magdalena_k

witaj Kochana a jak tam u Ciebie?

Dziękuję radzę sobie  
Jednego dnia Omi jest całkiem "do rzeczy", tzn. reaguje na pytania, cosik raczy odpowiedzieć, poogląda telewizję, wypije i zje troszkę a następnego dnia całkowity obrót i wszystko na odwyrtkę. Wczoraj rano wyjęto cewnik, ale pojawiły się kłopoty, szybki telefon i nowy został założony, na razie do poniedziałku. Zobaczymy. Parkinson postępuje ostatnio dość mocno i szybkimi krokami. Zobaczymy co będzie dalej. 
Szanuję każdy dzień i powtarzam sobie, że w marcu będę ściskać moje Skrzaty i latać z Orzełkiem po moim niebie. Mam chwile zniechęcenia ale to przecież normalnie musi minąć i już.
Codziennie gadulę z naszą Joasią  
23 stycznia 2014 11:23
Wiesiula

Dziękuję radzę sobie :-) 
Jednego dnia Omi jest całkiem "do rzeczy", tzn. reaguje na pytania, cosik raczy odpowiedzieć, poogląda telewizję, wypije i zje troszkę a następnego dnia całkowity obrót i wszystko na odwyrtkę. Wczoraj rano wyjęto cewnik, ale pojawiły się kłopoty, szybki telefon i nowy został założony, na razie do poniedziałku. Zobaczymy. Parkinson postępuje ostatnio dość mocno i szybkimi krokami. Zobaczymy co będzie dalej. 
Szanuję każdy dzień i powtarzam sobie, że w marcu będę ściskać moje Skrzaty i latać z Orzełkiem po moim niebie. Mam chwile zniechęcenia ale to przecież normalnie musi minąć i już.
Codziennie gadulę z naszą Joasią :-) 

no to super oby do konca bylo dobrze   :):):)
23 stycznia 2014 11:26 / 2 osobom podoba się ten post
W poskarżyjkach "gorąca linia" i czytam zaległosci z dwóch dni... U mnie też niewesoło, nastąpiło mocne pogorszenie... Chodzę tam i z powrotem, biję głową w ścianę i nie mogę zrozumieć niektórych rzeczy... Wieczorem napiszę bo znów lecę na dół...
23 stycznia 2014 11:36 / 1 osobie podoba się ten post
Lili

W poskarżyjkach "gorąca linia" i czytam zaległosci z dwóch dni... U mnie też niewesoło, nastąpiło mocne pogorszenie... Chodzę tam i z powrotem, biję głową w ścianę i nie mogę zrozumieć niektórych rzeczy... Wieczorem napiszę bo znów lecę na dół...

Zdemolujesz PDP wszystkie ściany i cała wypłata na remonta pójdzie:):):)No i głowy tyż żal.....To tak na rozweselenie.Pisz ,pisz -będziem radzić jak to my zwykle:):):)
23 stycznia 2014 11:49 / 2 osobom podoba się ten post
Wiesiula

Dziękuję radzę sobie :-) 
Jednego dnia Omi jest całkiem "do rzeczy", tzn. reaguje na pytania, cosik raczy odpowiedzieć, poogląda telewizję, wypije i zje troszkę a następnego dnia całkowity obrót i wszystko na odwyrtkę. Wczoraj rano wyjęto cewnik, ale pojawiły się kłopoty, szybki telefon i nowy został założony, na razie do poniedziałku. Zobaczymy. Parkinson postępuje ostatnio dość mocno i szybkimi krokami. Zobaczymy co będzie dalej. 
Szanuję każdy dzień i powtarzam sobie, że w marcu będę ściskać moje Skrzaty i latać z Orzełkiem po moim niebie. Mam chwile zniechęcenia ale to przecież normalnie musi minąć i już.
Codziennie gadulę z naszą Joasią :-) 

Dziekuje ty wiesz za co:)dzis szefowa bedzie zakupy i rozmowa o lekarzu ,mam pomocnych sasiadow bardzo i to cieszy:)
23 stycznia 2014 12:17 / 5 osobom podoba się ten post
Idę sobie spacerkiem do sklepu po zaopatrzenie na wyjazd i myślę o tym, jak wspaniale byłoby mieć fortepian. Fajnie by było dostać takowy w prezencie, ale równie dobrze sama mogłabym sobie na niego uzbierać. Pewnie zająłby mi całą przestrzeń mieszkalną w moim pokoju, ale co tam. Najwyżej spałabym pod nim. Albo na nim ;) I tak idę, idę i myślę i nagle spotykam pana, który uczył mnie w dzieciństwie grać. Wieki go nie widziałam. "To na pewno znak! Tak, to na pewno znak!" Mijam go ucieszona... i jak orła nie wywiiiinę! Teraz już nie wiem, jak powinnam to interpretować... ;)