Na wyjeździe #5

28 lutego 2014 15:14 / 1 osobie podoba się ten post
Andrejka Ty sobie zawsze poradzisz, madra dziewuszka jestes :)
28 lutego 2014 15:24 / 1 osobie podoba się ten post
ivetta

Ja oglądałam wczoraj tutejsze tradycje zwiazane z wyganianiem czarownic,piękne tańce z miotłami i usilnie wypatrywałam która to jest Hogata, ale jakoś żadna mi na nią nie pasowała.Może jej tu nie było,choć chyba wszystkie z całych Niemiec sie tu zjawiły.



hogata

Bo ja jestem czarownica Hogata,ale nie z Niemiec:D;D;D;D;D;D nIE BYŁO MNIE TAM:)
28 lutego 2014 15:27
Joasia

Wczoraj oglądając z moją Helcia Karnawal a Kolonii usłyszałam tekst..." Kobiety to anioły a jak połamią im się skrzydła , siadają na miotłę i leca dalej" no cóż szczera prawda:):):):):)

Własnie dlatego latam na miotle,nazwali mnie czarownica,a jestem Aniołem ,tyle ,że skrzdła mam połamane:)
28 lutego 2014 15:28
dorcia50

Wiem , ze to co napiszę nie powinno być w tym temacie , ale napisałam w Nauce języka , ale chyba nikt nie przeczytał , a potrzebuję pomocy .Kiedyś któraś z was pisała , że uczyła się języka w busuu , ja tez się tam uczę , ale nie wiem o co chodzi w zadaniu multimedialnym . Piszę kilka słów o obrazku , wysyłam , otrzymuję odpowiedź sprawdzającego , ale cały czas to zadanie widnieje jako nie rozwiązane i nie mogę przejść do powtórki .Jeżeli ktoś wie o co chodzi odpiszcie proszę.

Holender, nie moge juz edytowac swojego poprzedniego postu zeby cos dopisac. Jesli to cw. multimedialne to moze chodzi o to, ze odpowiedz trzeba nagrac, dlatego ci nie zalicza. Jak jest tam znaczek mokrofonu to na pewno tak jest.
28 lutego 2014 15:34 / 2 osobom podoba się ten post
Trzeba mieć mocną psychikę,Ty ją masz i daj Ci Boże ,żebyś tak dalej funkcjonowała:)
Buziaki Twardzielko z miekkim i dobrym sercem:)
28 lutego 2014 15:48 / 1 osobie podoba się ten post
Nie mogę tam dzwonić na stacjonarny, bo mnie zje mąż Pdp nawet przez telefon, i znam go dobrze, nie poprosi tej dziewczyny do telefonu. Ona mówiła mojemu chłopu, że napisze sms-a, więc ma numer mojej komórki. Czekam i też biję się z myślami. Szkoda dziewczyny, ja miałam tam 6 zmienniczek, żadna nie wróciła. Tutaj też to samo, babcia jak anioł, boi się męża, a ja między nimi, ale dziadka krótko trzymam. Przedwczoraj wrócił ze szpitala i w garnkach chce mi mieszać, chce o wszystkim decydować. Daję radę, ale to niesamowite, facet miał poważna operację i po tygodniu chodzi jak woda.Tutaj też ktoś mnie zmieni i  nie będzie to łatwe miejsce.
Spokojnie Andrea, napisałam meila do córki moich byłych Pdp, ona trochę zakręcona, ale może coś mądrego napisze.
28 lutego 2014 15:55 / 3 osobom podoba się ten post
barbarella

Nie mogę tam dzwonić na stacjonarny, bo mnie zje mąż Pdp nawet przez telefon, i znam go dobrze, nie poprosi tej dziewczyny do telefonu. Ona mówiła mojemu chłopu, że napisze sms-a, więc ma numer mojej komórki. Czekam i też biję się z myślami. Szkoda dziewczyny, ja miałam tam 6 zmienniczek, żadna nie wróciła. Tutaj też to samo, babcia jak anioł, boi się męża, a ja między nimi, ale dziadka krótko trzymam. Przedwczoraj wrócił ze szpitala i w garnkach chce mi mieszać, chce o wszystkim decydować. Daję radę, ale to niesamowite, facet miał poważna operację i po tygodniu chodzi jak woda.Tutaj też ktoś mnie zmieni i  nie będzie to łatwe miejsce.
Spokojnie Andrea, napisałam meila do córki moich byłych Pdp, ona trochę zakręcona, ale może coś mądrego napisze.

Barbarello, a nie możesz jej odnaleźć w spisie ostatnich połaczeń i pomimo oporu pdp zadzwonić, możesz zmienić głos i przedstawić sie jako ktoś inny, np. matka czy ktokolwiek? Ja dobrze wiem, jak to jest, kiedy człowieka ogarnia rozpacz i przerażenie na złej szteli, kiedy nie ma znikąd pomocy i chce sie uciekać na koniec świata. Pomoc z jakiejkolwiek strony, a zwłaszcza poprzedniczki jest na wage złota. Trzeba wtedy pomóc, za wszelką cenę. My pomożemy, to i nam kiedyś ktos pomoże. I niewazne, czy obiektywnie sztela jest cięzka, czy nie, bo to, co dla jednego będzie pestką, dla innego może byc problemem nie do przeskoczenia. Żal mi tej kobiety - tak jak mi było żal samej siebie w ostatnim miejscu, ale wtedy uzyskałam pomoc - od poprzedniczki i tu na forum i wiem,że taka pomoc jest nieoceniona.
28 lutego 2014 16:03
Lawenda

Barbarello, a nie możesz jej odnaleźć w spisie ostatnich połaczeń i pomimo oporu pdp zadzwonić, możesz zmienić głos i przedstawić sie jako ktoś inny, np. matka czy ktokolwiek? Ja dobrze wiem, jak to jest, kiedy człowieka ogarnia rozpacz i przerażenie na złej szteli, kiedy nie ma znikąd pomocy i chce sie uciekać na koniec świata. Pomoc z jakiejkolwiek strony, a zwłaszcza poprzedniczki jest na wage złota. Trzeba wtedy pomóc, za wszelką cenę. My pomożemy, to i nam kiedyś ktos pomoże. I niewazne, czy obiektywnie sztela jest cięzka, czy nie, bo to, co dla jednego będzie pestką, dla innego może byc problemem nie do przeskoczenia. Żal mi tej kobiety - tak jak mi było żal samej siebie w ostatnim miejscu, ale wtedy uzyskałam pomoc - od poprzedniczki i tu na forum i wiem,że taka pomoc jest nieoceniona.

Kochana, już nawet ten mój chłopina dzwonił, nikt nie odbiera tej komórki. Boże za jakie grzechy ja to muszę znosić. Dzwoniłam nawet do opiekunki dawnego kontraktu, to jakas inna pani odebrała telefon, no koniec świata. Ja to mam szczęście do popieprzonych starszych panów.
28 lutego 2014 16:05
barbarella

Kochana, już nawet ten mój chłopina dzwonił, nikt nie odbiera tej komórki. Boże za jakie grzechy ja to muszę znosić. Dzwoniłam nawet do opiekunki dawnego kontraktu, to jakas inna pani odebrała telefon, no koniec świata. Ja to mam szczęście do popieprzonych starszych panów.

No to sytuacja patowa...
Możesz tylko czekac na ponowny kontakt. Cholewcia, co tam sie może dziać?..... Byle nie cos tragicznego.
28 lutego 2014 16:10 / 2 osobom podoba się ten post
Lawenda

No to sytuacja patowa...
Możesz tylko czekac na ponowny kontakt. Cholewcia, co tam sie może dziać?..... Byle nie cos tragicznego.

Tam na pewno nic złego się nie dzieje tylko ten mąż Pdp poukładany jak włosy na głowie. Wszędzie nos wsadzi, o wszystko pyta, jak ktoś slabszy i slabo zna język to sobie nie radzi. Tam jeszcze synio przychodzi, chory psychicznie, tez trzeba sobie z tym poradzic. Wytrzymałam 5 pobytów i odpuściłam sobie, firma o wszystkim wie, ale co to kogo obchodzi.
28 lutego 2014 16:24 / 1 osobie podoba się ten post
Andrea, dobrze prawisz.
Moim zdaniem należy wszcząc alarm - nawet jesli okaże się nieuzasadniony.
A możliwe jest wszystko, kto wie, czy ten chory psychicznie synek czegos nie zmalował? A mało to się słyszy o molestowaniu, a nawet próbach gwałtu? jak kobieta ładna, młoda......
28 lutego 2014 16:51 / 1 osobie podoba się ten post
Dziś dostaam aneks do umowy . Przyznali mi 3eur więcej do stawki dziennej .
28 lutego 2014 17:00
ivetta

Ja oglądałam wczoraj tutejsze tradycje zwiazane z wyganianiem czarownic,piękne tańce z miotłami i usilnie wypatrywałam która to jest Hogata, ale jakoś żadna mi na nią nie pasowała.Może jej tu nie było,choć chyba wszystkie z całych Niemiec sie tu zjawiły.



hogata

W jakim rejonie Niemiec jestes???.U mnie w miasteczku tez "taka tradycje 'maja .
28 lutego 2014 17:08 / 2 osobom podoba się ten post
No kochani ogarniam pomału temat. Babcia spokojniej daje się myć jak nakładam biały kitel.Niestey musze ja nawadniać co pól godziny wiec jestem uwiazana do jej łózka. Maz PDP tez na okrągło mnie nadzoruje. Codziennie mam inny plan dnia.Ale po malutku odchaczam kazdy dzień. Jutro wspólne zakupy z mezem, może być wesoło bo trzeba wydać kasę na moje jedzenie. Dzisiaj makaron odmierzany był na wadze po jednym kluseczku. Trwało to 10 min. Całe 55 kg mojej wagi to jest cierpliwosc.


28 lutego 2014 17:13 / 1 osobie podoba się ten post
alinka1339

Dziś dostaam aneks do umowy . Przyznali mi 3eur więcej do stawki dziennej .

To się wysilili:) znam to z autopsji i nie wiadomo czy się śmiać, czy płakac. Moja koleżanka dostała 0,30 euro.