W sumie jestes w luksusowej sytuacji. Masz rodzine i meza PDP pod reka, moglas przekazac swoje spostrzezenia. Teraz, ta nielatwa decyzja juz w ich rekach lezy, co postanowia, to bedzie. Oni tez maja w tej chwili dylemat, co robic, to jest dla wszystkich trudne. Co moge Ci powiedziec - niezaleznie co postanowia, nie bierz nic do siebie i badz dobra dusza, ale "obok".
