Na wyjeździe #5

23 stycznia 2014 22:57 / 5 osobom podoba się ten post
Gdzie baba nie może tam laptopa weźmie...

Dyskusja trwała długo ale potem ulubieniec przyszedł do mnie na górę pogadać, niestety - specjalistyczne słownictwo czasem mnie jeszcze ogranicza, zwłaszcza jak H. się zapomni i w bayrischu gada... Tak próbujemy i próbujemy, a przy lapku siedzimy... wkurzyłam się i włączyłam google tłumacz. Wiem że nie jest dokładny, ale zawsze mogłam się podeprzeć danym słowem czy zwrotem; a dzisiejszy stres trochę mnie otępił i zaczynałam zapominać podstawowe rzeczy :))) No a jak H. zobaczył stronkę to był zachwycony - nie znał jej wcześniej. I tym sposobem przesiedzieliśmy prawie do tej pory i dowiedziałam się wszystkiego. Był zaskoczony moją reakcją bo myślał że dziadek mi to wcześniej powiedział.
Otóż gdy babcia jeszcze była bardziej sprawna umysłowo, zrobiła zapis(?) deklarację że jakby co, to ona nie chce by ją na siłę trzymać na tym świecie, żeby maszyna za nią jadła, piła, oddychała czy pompowała krew. Więc to wszystko jest niejako za jej zgodą i wolą, choć im jest z tym ciężko - w pewnym stopniu się do tego ustosunkowują... Dlatego żaden szpital nie wchodzi w grę.
Jak się tego dowiedziałam to zrobiło mi się jakby nieco lżej na duszy.
23 stycznia 2014 23:11 / 1 osobie podoba się ten post
Lili

Gdzie baba nie może tam laptopa weźmie...

Dyskusja trwała długo ale potem ulubieniec przyszedł do mnie na górę pogadać, niestety - specjalistyczne słownictwo czasem mnie jeszcze ogranicza, zwłaszcza jak H. się zapomni i w bayrischu gada... Tak próbujemy i próbujemy, a przy lapku siedzimy... wkurzyłam się i włączyłam google tłumacz. Wiem że nie jest dokładny, ale zawsze mogłam się podeprzeć danym słowem czy zwrotem; a dzisiejszy stres trochę mnie otępił i zaczynałam zapominać podstawowe rzeczy :))) No a jak H. zobaczył stronkę to był zachwycony - nie znał jej wcześniej. I tym sposobem przesiedzieliśmy prawie do tej pory i dowiedziałam się wszystkiego. Był zaskoczony moją reakcją bo myślał że dziadek mi to wcześniej powiedział.
Otóż gdy babcia jeszcze była bardziej sprawna umysłowo, zrobiła zapis(?) deklarację że jakby co, to ona nie chce by ją na siłę trzymać na tym świecie, żeby maszyna za nią jadła, piła, oddychała czy pompowała krew. Więc to wszystko jest niejako za jej zgodą i wolą, choć im jest z tym ciężko - w pewnym stopniu się do tego ustosunkowują... Dlatego żaden szpital nie wchodzi w grę.
Jak się tego dowiedziałam to zrobiło mi się jakby nieco lżej na duszy.

Tak myslalam, ze moze o to chodzic. Tez sie z tym spotkalam, na samym poczatku pewnego miejsca corki mi nawet zostawily kopie tego dokumentu, zeby, jakby co (nie mieszkaly razem z PDP), w zadnym wypadku do szpitala, czy cos takiego.
23 stycznia 2014 23:19 / 3 osobom podoba się ten post
emilia

Tak myslalam, ze moze o to chodzic. Tez sie z tym spotkalam, na samym poczatku pewnego miejsca corki mi nawet zostawily kopie tego dokumentu, zeby, jakby co (nie mieszkaly razem z PDP), w zadnym wypadku do szpitala, czy cos takiego.

WIELKI plus za H.:)Wiesz o co mo chodzi,prawda???????????????????????
23 stycznia 2014 23:22 / 1 osobie podoba się ten post
hogata76

WIELKI plus za H.:)Wiesz o co mo chodzi,prawda???????????????????????

Hi, hi, wiem, wiem ..., powodzenia i trzymam kciuki !!!!
24 stycznia 2014 00:16
Wiem,wiem,pomyliłam ,ale już nie pisałam dalej,zajełam sie czymś innym i zapomniałam,naprawic błąd
24 stycznia 2014 07:31 / 5 osobom podoba się ten post
Cześć Opiekunkowo ;) a u mnie za oknem "Pada śnieg,puszysty śnieg lubie patrzec gdy tak cicho spływa w dół
pada śnieg jak w białym śnie mamo spojrz na świat jak z bajki cały jest dziś pan Andersen cieszy się
bo wszyscy dziećmi stają się.." właśnie tak jak w tej piosence ;))))
24 stycznia 2014 07:55 / 2 osobom podoba się ten post
Dzien doberk miłego spokojnego dnia zycze Lilli trzymaj sie dzielnie , wszystki na wyjezdie wytrwałosci spokojnosci zycze bestresowych dni miłego sympatycznego dnia no i usmiechac sie usmiechac zadnych ponurakow tutaj nie ma paaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa:))))))))))))))))))))))))))))))))))
24 stycznia 2014 09:23 / 1 osobie podoba się ten post
magmab

Cześć Opiekunkowo ;) a u mnie za oknem "Pada śnieg,puszysty śnieg lubie patrzec gdy tak cicho spływa w dół
pada śnieg jak w białym śnie mamo spojrz na świat jak z bajki cały jest dziś pan Andersen cieszy się
bo wszyscy dziećmi stają się.." właśnie tak jak w tej piosence ;))))

Też czekałam na śnieg , w końcu wyczyszczę dywany i wykładziny. Taki sposób mam żeby robić to na mrozie przy użyciu śniegu, a potem do domku, suszenie i pachnąca pianka. Z zimą źle, ale bez zimy jeszcze gorzej... hihihi
24 stycznia 2014 09:53 / 8 osobom podoba się ten post
ponieważ nie znalazłam działu "przyznaje się do winy" to napisze tutaj bo do poskarzyjek sie nie nadaje ;) ten poranny humor wynikał nie tylko z obecności białego puchu ale z grzesznego śniadania bo zamiast dietetycznego śniadanka wrąbałam (dosłownie) kawał torta czekoladowego na bitej śmietanie ;))) a potem będe płakać że nie schudłam hahaha
24 stycznia 2014 10:15 / 5 osobom podoba się ten post
magmab

ponieważ nie znalazłam działu "przyznaje się do winy" to napisze tutaj bo do poskarzyjek sie nie nadaje ;) ten poranny humor wynikał nie tylko z obecności białego puchu ale z grzesznego śniadania bo zamiast dietetycznego śniadanka wrąbałam (dosłownie) kawał torta czekoladowego na bitej śmietanie ;))) a potem będe płakać że nie schudłam hahaha

jak to mowi Moj małżonek wcinajac kolejną czekolade albo kolejna paczke ciastek ,,cukier mi spadł,, Tobie tez pewnie spadł
24 stycznia 2014 10:20 / 3 osobom podoba się ten post
hogata76

:(:(:( Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź,już wszystko wiem,aż cała głupia jestem:(

hahahaha Humoru Hogatowej mi bardzo brakował! :*
24 stycznia 2014 10:25 / 4 osobom podoba się ten post
magmab

ponieważ nie znalazłam działu "przyznaje się do winy" to napisze tutaj bo do poskarzyjek sie nie nadaje ;) ten poranny humor wynikał nie tylko z obecności białego puchu ale z grzesznego śniadania bo zamiast dietetycznego śniadanka wrąbałam (dosłownie) kawał torta czekoladowego na bitej śmietanie ;))) a potem będe płakać że nie schudłam hahaha

grzechu nie popelnia ten kto nic nie je:)
24 stycznia 2014 10:26 / 2 osobom podoba się ten post
Ach zapomniałam wiecie wczoraj byłysmy z babcia u corki na urodzinach !!! No i na wejsciu pierwszy raz od kad tu jestem zobaczyłam, ja corka wita sie z mama przytuliła sie do nie ale to tak wygladała jak by sie bała zarazic jej choroba !!! Pewnie zrobiła to na pokaz przed znajoma bozesku jakie to smutne po co wogule cos takiego robic na siełe !! No i nie trzeba sie tez dziwic ze choroba szybko postepuje skoro corka zimna jak lod!!!! Ja to sie nie przyzwyczaje to pewnych zachowan u niemcow, niektore fakt mozna sie od nich uczyc ale swiadomosc ze jest sie kochanym przez własne dziecko czyni cuda!!!!! Moze sie myle nie wiem moze macie inne zdani doswiadczenia. Czy ja jakas dziwna jestem moze za bardzo sie przejmuje tymi staruszkami!!! ale jak tu tego nie robic jak sa tacy bezradni??????????????
24 stycznia 2014 10:33 / 3 osobom podoba się ten post
Zakręcona Mamuela

Ach zapomniałam wiecie wczoraj byłysmy z babcia u corki na urodzinach !!! No i na wejsciu pierwszy raz od kad tu jestem zobaczyłam, ja corka wita sie z mama przytuliła sie do nie ale to tak wygladała jak by sie bała zarazic jej choroba !!! Pewnie zrobiła to na pokaz przed znajoma bozesku jakie to smutne po co wogule cos takiego robic na siełe !! No i nie trzeba sie tez dziwic ze choroba szybko postepuje skoro corka zimna jak lod!!!! Ja to sie nie przyzwyczaje to pewnych zachowan u niemcow, niektore fakt mozna sie od nich uczyc ale swiadomosc ze jest sie kochanym przez własne dziecko czyni cuda!!!!! Moze sie myle nie wiem moze macie inne zdani doswiadczenia. Czy ja jakas dziwna jestem moze za bardzo sie przejmuje tymi staruszkami!!! ale jak tu tego nie robic jak sa tacy bezradni??????????????

Czesto takie zachowania widzialam, nie sa wylewni w okazywaniu uczuc. Wiesz, ale tez musze przyznac sie do winy: bylam zbyt, hmmm, "przytulasna" w stosunku do jednej z PDP i kiedy musialam wyjechac po dlugim pobycie - byly problemy. Tez bylo mi jej zal, na kazdy uscisk reagowala, jak dziecko, ale juz nie bede ... Owszem, serdecznosc, lecz ograniczona. Czlowiek cale zycie sie uczy ...
24 stycznia 2014 10:57
emilia

Czesto takie zachowania widzialam, nie sa wylewni w okazywaniu uczuc. Wiesz, ale tez musze przyznac sie do winy: bylam zbyt, hmmm, "przytulasna" w stosunku do jednej z PDP i kiedy musialam wyjechac po dlugim pobycie - byly problemy. Tez bylo mi jej zal, na kazdy uscisk reagowala, jak dziecko, ale juz nie bede ... Owszem, serdecznosc, lecz ograniczona. Czlowiek cale zycie sie uczy ...

Emilia,mnie to przytulanie i obklepywanie przez kazdego strasznie denerwowalo,bo to nie wiadomo kiedy przestac juz poklepywac,czy sie przytulic czy odsunac!!!....poniewaz tu z "moimi"jestem mozna powiedziec ,ze zaprzyjazniona(cala rodzina mowi ,ze "ja" to ich rodzina)to ich tak nauczylam "pol po polsku" czyli cmok w jeden policzek,szybko pojeli (bo to madre ludziska),ze ja cmok w jeden oni w drugi policzek i konczy sie na jednym "klepnieciu" w plecy a nie ,ze klepia,glaszcza itd.i nie ma konca.....