Na wyjeździe #5

25 stycznia 2014 10:53
Wiesiula

Dzień dobry Opiekunkowo

A ja myślałam, że tylko u mnie tak zostało, że wszystkie tematy otwierają się na dwudziestej lub dwudziestej któreś stronie.... Irytujące straszliwie.

Nawiązując do poklepywania, to wczoraj syn podopiecznej taki uśmiechnięty po plecach mnie poklepywał podczas rozmowy z super fajną dziewczyną z Pflegedienst i chwalił, mówiąc że mój Orzełek może być ze mnie dumny,bo tak dobrze pracuję....aż się odsunęłam, bo mi moich pleców już było szkoda.
Przez moment było mi miło za te słowa.

Mam pytanie, do dziewczyn do których podopiecznych przychodzi Pflegedienst.
Czy wpisujecie w ich dokumenty cokolwiek? Dziś była u nas jedyna z Pań, z którą mimo wszystko jakoś mi nie po drodze,i kazała mi wpisywać w ich protokół ile Oma czego wypiła i co zjadła. Teraz mam w swoim zeszyciku ile wypiła, ciśnienie i lekarzowi to wystarczało, nie miał żadnych zastrzeżeń. A ta Pani chce bym w mililitrach wpisywała każdy napój i w gramach posiłek. Po kiego? Jeżeli doktor nie chciał, a rozmawiałam z nim w czwartek popołudniu.

kochana to ich kajet Ty sobie zapisuj na boku u siebie dla widomosci lekarza i rodziny a nie w ich zeszycie.....jak sobie chce niech przepisze od Ciebie:)
25 stycznia 2014 10:56
emilia

Tak, jest, Pani sierzant !!! Nawet wirtualne piwo, na wiecej nie bedzie, bo tylko pol miesiaca, brrr jak jak tego nie lubie ... 
 
Sluchajcie, czy nadal jest tak, jak bylo wczoraj, ze z glownej strony nie przenosi na ostatnia ?? Nie wiem, czy pisac raz jeszcze do Moda, czy cos tym razem u mnie zle dziala.

Ja mam to samo - dalej otwiera się jakaś strona wcześniejsza i dopiero poprzez kliknięcie na opcję  ,,ostatnia strona '' przechodzę do ostatnich postów. Trochę denerwujące.
25 stycznia 2014 11:27 / 2 osobom podoba się ten post
Powiem wrecz - pani z Pflege ma prawo pytac o ilosc plynow, ale tylko pytac. SAMA wlasna raczka musi pisac w ichniejszym kajecie, cisnienie ONA sama ma mierzyc, a nie spisywac od Ciebie, jakas wyraznie nieciekawa osoba. Nam nie wolno nic tam pisac, tak, jak Andrea powiada, nie nasza broszka. Kazdy wpis w ksiedze jest podpisywany przez pracownice Pflege i to ona bieze odpowiedzialnosc za kazde wstawione tam slowo.
25 stycznia 2014 11:40
Umnie tak samo -PFL. wpisuja,ja sobie podczytuje jak babuszka na tronie siedzi i nie widzi:):)O picie to i ja pytaja i mnie tez ,ale takze jak babcia nie slyszy,bo zaraz się zlości ,że przeciez jest rozumna i co one ja sprawdzaja:):):)A uwielbia kręcic i połowy nie zglasza sama jak jej cos dolega:):):)Tak się boi panicznie szpitala ,ze jest zawsze super zdrowa jak one pytają:)Nic nie wpisuję,to ich zeszycik:)Raz na mc daja babci karę z całego mca do podpisu-że przychodziły codziennie.
25 stycznia 2014 11:44
Dziadek zmienił samochód. Wolałam poprzedni, no ale trudno... W tym jakoś i przestrzeni mi brak i jedzie się nim, jakby się L-ką jechało.
25 stycznia 2014 12:06 / 1 osobie podoba się ten post
no to u mnie czas sie zbierac idziemy z PDP na obiadek w ramach urodzin wnuczki (15) dobrze ze mieszkaja w podworku bo w takie zimno nie chce sie nawet nosa wytykac.... no ale plusy tez sa nie musze gotowac i sprzatac po obiadku do pozniej :)
25 stycznia 2014 14:19
Witaski witaski hihih złapałam darmowy internet ale moj musze doładowac gdyby cos mi go zabrało hehe:)))U mnie ładna pogoda a babuszko tylko krutki spacerak ale moze uda mi sia jeszcze raz wyjsc kalorie spalac hehehe mam nadzieje ze nie smutacie kazda pozytywnie nakrecona  i z zycia zadowolona hehe miłego popołudnia:)))))))))))))))))))))
25 stycznia 2014 15:37
zgadzam sie z Toba oczywiscie masz racje.wiesz u mnie to bylo pare lat temu,mialam bardzo dobre miejsce nie powiem bylam bardzo zadowolona kasa rowniez no moze nie na wysokim poziomie ale jak na tamten czas bylam bardzo zadowolona,rodzina u ktorej bylam rowniez interweniowala w mojej sprawie,bo chcieli zebym wrocila,niesety ich interwencja nic nie wskorala,moja rozmowa z koordynatorka doprowadzila do tego ze Pani rzucila sluchawka.......za zadne skarby nie moglam sie z nia dogadac ,rodzina zalatwila mi do domu powrot przez koordynatora i wrocilam do domu.... i wierz mi to nie byla zadna wygorowana prosba tylko to co mi sie faktycznie od firmy nalezalo a nie gwiadki z nieba.......teraz slysze ze Pani koordynatorka zajmuje sie platynowymi miejscami(czy jakos tak chodzi o te z bdb znajomoscia jezyka) dowiedzialam sie przypadkiem od Pani ktora wspolpracuje z ta firma.....
 
moze obie mialysmy zly dzien .....nie wiem
25 stycznia 2014 15:37
Czy sa jakies korzysci pozostawania caly czas w jednej firmie? Ja sobie fruwam z kwiatka na kwiatek i wszedzie negocjuje jak najlepsze dla siebie warunki,jade z tymi ktorzy aktualnie maja dla mnie cos ciekawego /czytaj: łatwa przyjemna stelle/, a przede wszystkim w tym terminie,w ktorym ja moge wyjechac.Ale gwoli scislosci,po powrocie zawsze obdzwaniam firmy z ktorymi juz bylam,melduje sie- oto jestem,moge jechac wtedy i wtedy,za ile nie musze mowic bo juz wiedza ponizej jakiej kwoty nie schodze
25 stycznia 2014 15:41
Marta

Czy sa jakies korzysci pozostawania caly czas w jednej firmie? Ja sobie fruwam z kwiatka na kwiatek i wszedzie negocjuje jak najlepsze dla siebie warunki,jade z tymi ktorzy aktualnie maja dla mnie cos ciekawego /czytaj: łatwa przyjemna stelle/, a przede wszystkim w tym terminie,w ktorym ja moge wyjechac.Ale gwoli scislosci,po powrocie zawsze obdzwaniam firmy z ktorymi juz bylam,melduje sie- oto jestem,moge jechac wtedy i wtedy,za ile nie musze mowic bo juz wiedza ponizej jakiej kwoty nie schodze:-)

w sumie tez tak robie od niedawna tu jestem 2 raz i mam zamiar wrocic a to sie wiaze z wspolpraca z ta sama firma....jesli miejsce dobre to i sie siedzi bo po co sie szwendac :):)
25 stycznia 2014 15:46
Ja sie lubie szwendac ale jak na jakiegos hipisa w koncu trafie to pewnie przestane...jak na razie,dobrze mi tak jak jest,tu jestem drugi raz z jednej firmy,bo akurat mieli oferte taka jak chcialam,co niee znaczy ze sobie mnie na stałe zaadaptowali,o nie
25 stycznia 2014 15:58
Andrea widze ze ty biegla w sprawch organizacyjnych jestes,moglabys mi wytlumaczyc pewna rzecz jak to mozliwe,bylam u pdp tam byla opiekunka z zupelnie innej firmy niz moja,jak to jest -firmy jakos wymieniaja sie danymi opiekunak czy jak? Dodam ze mialysmy zupelnie inne umowy, stawki,a pdp ta sama.Nurtuje mnie do dzis,jak to bylo,moze moglabys wyjasnic?
25 stycznia 2014 16:08
Andrea pewnie dopowie tez. Wszystkie polskie agencje wspolpracuja z niemieckimi. Ale niemieckich jest mniej, niz polskich. Czesto jedna Stella jest w paru polskich agencjach, czasami ze wzgledow formalno-prawnych wymieniaja sie.
25 stycznia 2014 16:09
Marta

Andrea widze ze ty biegla w sprawch organizacyjnych jestes,moglabys mi wytlumaczyc pewna rzecz jak to mozliwe,bylam u pdp tam byla opiekunka z zupelnie innej firmy niz moja,jak to jest -firmy jakos wymieniaja sie danymi opiekunak czy jak? Dodam ze mialysmy zupelnie inne umowy, stawki,a pdp ta sama.Nurtuje mnie do dzis,jak to bylo,moze moglabys wyjasnic?

firma podpisuje z rodzina umowe np na 2 mce i ty tam jestes z nastepna firma na nastepne nie wiem ile druga opiekunka bedzie i ot cala filozofia
25 stycznia 2014 16:15 / 1 osobie podoba się ten post
ja juz chce ,,stabilizacji,, wiem na ile sie cenie i dostalam to co chce.... i powiem ci,ze jeszcze sie taki nie urodzil co by innym dogodzil stad te narzekania.... ja juz podjelam decyzje i wiem,ze sluszna