Rozumien,że nerkę też zabrał:)
Rozumien,że nerkę też zabrał:)
Dobreee,Dorotko,dobreeee!!!........ale mogla zarzadac zwrotu:):):):)
Przeszczepiona nerka nie jest na cale zycie. Srednia zywotnosc takiej nerki - to ok. 9-10 lat, bywaja przypadki, ze znacznie krocej lub znacznie dluzej, poniewaz choroba pierwotna niszczy takze wymieniony narzad.
Odszedl do innej, bo .............bedzie potrzebowal kolejnego przeszczepu a 'stara' zona nie ma juz nic wiecej do zaoferowania.
Ciekawe czy sprawdził jaką ma grupę krwi ta druga???
Na pewno o tym pomyslal :-))
A tak na marginesie to sama tylko grupa krwi nie wystarczy.
Witam Was,jestem i ,zyję
Rodzina w porządku,dziękuje tym Wszystkim óre we mnie wierzyły:)
Nie. Zostawil. Napisane bylo, ze zabral tylko telewizor i wieze:
Witam Was,jestem i ,zyję
Rodzina w porządku,dziękuje tym Wszystkim óre we mnie wierzyły:)
dziewczyny dziękuję za troskę ! właśnie wróciłam z pogotowia ! moje ciśnienie przy drugim mierzeniu było jeszcze wyższe , dostałam kroplówkę , leki i mam się zgłosić do lekarza rodzinnego ! zobaczymy - ale boję się strasznie ! to napewno stres spowodowany stanem pdp i ogólną atmosferą - ale miejmy nadzieję , że wszystko będzie dobrze ! Mamusia2 - bardzo dziękuję !!!!
No to dojechałam sobie w piatek późnym wieczorem.Miło mnie przyjeli.Pogadałam,poprosiłm o internet i mam.Narazie taki ginacy,ale juz od przyszłego tyg.mam miec lepszy:)
Rodzina spoko,Pdp-dogaduje sie z Nia,hipis-w porzo gosc(on mnie uczy niemieckiego migowego,a ja ucze Go polskiego migowego)jest nauczycielem dzieci chorychw tym głuchych.Mamy wspólny temat.Jest ok,nie głoduje ,pale ile chcę,i zostaje dłużej o 2,5 tyg:)
Oby było tak jak do tej pory:)
Amelka,wiem,ze to przykre,ale niektore chlopy takie sa. Mam kolezanke,ktora maz kantowal cale zycie,doszlo do tego,ze nabral kredytow,ona ,zeby pomoc "pozyczala"forse z kasy (prowadzila hurtownie),on jej nie oddal-----probowala odebrac sobie zycie.Miesiac byla w spiaczce,wyszla w pracy na zlodzieja,prezes poszedl jej na reke,ze w sadzie jeszcze ja bronil,ale dlugi musiala splacac. A lowelas dalej zyl jak panisko,jeszcze szargal jej opinie,ze nie moze z nia byc.....bo przyniosla mu wstyd,nie dosc,ze ukradla pieniadze to jeszcze sie trula !!!!........no i przyszedl czas i na niego....zostawialy go kolejne przyjaciolki,bo juz nie bylo forsy.....i stalo sie,zachorowal--rak,i co wrocil do domu,skruszony.Ona dobry czlowiek przez ostatnie pol roku jego zycia podala mu reke,zaopiekowala sie nim......po smierci jego spotkalam sie z nia na cmentarzu,ona ubrana na ciemno ,mowi mi ,ze ma zmarl ....a ja tylko sie usmiechnelam i pytam "to mam ci kondolencje czy gratulacje zlozyc?"...zmarnowal jej zycie a ona potrafila wybaczyc,ja nie wiem czy bym zachowala sie jak ona,zajela chorym,zapomniala o zniewazaniach.No,ale ona to wyjatkowo dobry czlowiek---ja chyba nie bardzo....