WIELKI plus za H.:)Wiesz o co mo chodzi,prawda???????????????????????
WIELKI plus za H.:)Wiesz o co mo chodzi,prawda???????????????????????
Lili i Kasia 45 tez cos nie nadaje!---dziewczyny jestesmy z Wami :):):)
To było do mnie, prawda Hogatko? Str. 29 i 30 ;)))
Asik,ja mam troche inna sytuacje,bo chodzi o tych "mlodszych". Synowa mojej PDP od poczatku niby moja kumpelka,ale ja tez cos takiego zimnego w niej wyczuwam,syn niby na oko wielka figura,ale w rzeczywistosci to rowniacha.Jej tez nie moge rozgryzc,raz gada ze mna jak nakrecona,opowiada,plotkuje na pozostala rodzine,bo wie,ze nie puszcze pary z ust.Nastepnego dnia sztywna jakby kij polknela....niestety jestem skazana na prawie codzienne spotkania,bo mieszkaja na gorze.Spotkalam sie juz kilka razy z babeczkami (w podrozy)co pracuja tak jak my i wiesz tez mowily,ze mezczyzni tu sa o niebo sympatyczniejsi....:):):)
Na razie zmykam się pakować, zrobić co zrobić i spokoj mieć, poza tym nie wiem czy zapakuję się tak jak bym sobie tego życzyła ;))) Dziwnym zbiegiem okoliczności mam więcej do zabrania niż przywiozłam... Nie wiem jak to się stało... Czy może któraś też miewa takie dziwne przypadłości że jej się w De bagaż rozrasta, czy ja jakiś wyjątek niechlubny jestem? ;))) hi hi!
Na razie zmykam się pakować, zrobić co zrobić i spokoj mieć, poza tym nie wiem czy zapakuję się tak jak bym sobie tego życzyła ;))) Dziwnym zbiegiem okoliczności mam więcej do zabrania niż przywiozłam... Nie wiem jak to się stało... Czy może któraś też miewa takie dziwne przypadłości że jej się w De bagaż rozrasta, czy ja jakiś wyjątek niechlubny jestem? ;))) hi hi!
dziewczyny dziękuję za troskę ! właśnie wróciłam z pogotowia ! moje ciśnienie przy drugim mierzeniu było jeszcze wyższe , dostałam kroplówkę , leki i mam się zgłosić do lekarza rodzinnego ! zobaczymy - ale boję się strasznie ! to napewno stres spowodowany stanem pdp i ogólną atmosferą - ale miejmy nadzieję , że wszystko będzie dobrze ! Mamusia2 - bardzo dziękuję !!!!
Lili, mam tak samo. I takze nie wiem jak to sie dzieje, ze zawsze bagaz do domu jest wiekszy :-))
natka pietruszki jest wazna a imbirek surowy masz? rozmawialas z rodzinka? pozdrawiam cieplutko
Nie wiem, jak tam inne sprawy, ale znajomosc "wroga" - to klucz do sukcesu. Jestes tam dlugo, znasz ludzi, miejsce, rozumiesz sytuacje, moze przestan byc "widzem"? Szacunek pewnie zostanie, chyba, ze cos Ci wybitnie nie pasuje, nie daje spokoju ...