Słuchajcie. Teściowa odkamieniała dzisiaj u mojego męża czajnik i nic mu nie powiedziała. Zapomniała,pojechała do domu i zostawiła wodę z odkamieniaczem w czajniku. Mąż zrobił sobie z tej wody kawę, a później herbatę. Nie bardzo mu smakowały, ale wypił. Dopiero po paru godzinach teściowej się przypomniało, ale już za późno było. Pojechali niby teraz na pogotowie i nie ma z nimi kontaktu. Myślicie, że coś złego może mu się stać? Nie miał żadnych bóli. Wydaje mi się, że te środki nie są chyba trujące, pewnie producent zakłada, że takie sytuacje mogą mieć miejsce. Tak się uspokajam, ale nie wiem.
