Dzięki, że mnie utwierdziłyście w przekonaniu, że nic mu nie będzie:)
Chociaż do tej pory ani widu, ani słychu.
Dzięki, że mnie utwierdziłyście w przekonaniu, że nic mu nie będzie:)
Chociaż do tej pory ani widu, ani słychu.
A u mnie na piątek szykuje się grubsza afera!!!!!Dzis rano zadzwoniął jakaś baba ,ze niby z tej firmy co babuszka ma łózko -i niby ze musi firma skontrolować stan łóżka i czy wszystko dziła dobrze-ma ktoś przyjśc w piątek o 17.Jak wrocilamz przerwy to w skrzynce była dzielnicowa gazetka a w niej ostrzeżenie przed takimi wizytami!!!!babuszka najpier zadzwoniła do sąsiada sie poradzić a potem po tej rozmowie na policję!!!Był juz pan policjant i ma przyjśc w piątek przed piątą ......Metody złodziejskie dokladnie takie same jak w PL.......BĘDZIE,BĘDZIE SIE DZIALO:):):):)
Zazdroszczę Ci trochę tej mobilizacji. Mi też by to dobrze zrobiło, ale lenia mam wielkiego:)
Ja mam tutaj taka Chodakowska,że hohoho trening codziennie:)
No to fajnie, że kasy nie wydałaś.
Niestety teściowej nie idzie zniechęcić do przychodzenia:)
Zwłaszcza, że na razie mieszkamy w defacto jej mieszkaniu.
Ale już latem wyprowadzka:)
No i nie bez powodu mamy te same nazwiska rodowe,mówię Ci kochana my jesteśmy spokrewnione,bo ja tak samo zostałam wychowana i mam tyle w portfelu że szkoda gadać,ale za to zapier.....m jak mrówka:)
Wichurka - a ten odkamieniacz to aby czasem na Ciebie pułapka nie była????
Katastrofa z taką wścibska teściową...jak tu żyć spokojnie ze świadomością ,że zagląda do każdej szafy, albo nawet i do kubła na smieci....brrrr
Nie no - dla mnie luz. I tak nie przeprowadziłam się tak do końca tam. Swoje rzeczy mam nadal u rodziców, a tam że tak powiem dochodzę:)
Bardziej mąż ma problem z tym, ze nadopiekuńcza mamusia codziennie na karku:)