Na wyjeździe #5

29 stycznia 2014 21:45 / 1 osobie podoba się ten post
Filmik odnośnie plastrów. Polecam też inne filmy tego gościa.
29 stycznia 2014 21:46 / 1 osobie podoba się ten post
wichurra

Dzięki, że mnie utwierdziłyście w przekonaniu, że nic mu nie będzie:)
Chociaż do tej pory ani widu, ani słychu.

Te środki chyba nie moga być żrące, zawsze przeciez może zostać odrobina po wypłukaniu czajnika.
 
Małzonek pewnie siedzi i czeka w kolejce, a może mu żołądek przepłukują.
Mnie sie wydaje , ze najwyzej moze sie skończyć durschfalem.
 
Daj znać jak sie coś dowiesz.
29 stycznia 2014 21:50 / 1 osobie podoba się ten post
Jest juz?
29 stycznia 2014 21:51 / 3 osobom podoba się ten post
No i nie bez powodu mamy te same nazwiska rodowe,mówię Ci kochana my jesteśmy spokrewnione,bo ja tak samo zostałam wychowana i mam tyle w portfelu że szkoda gadać,ale za to zapier.....m jak mrówka:)
29 stycznia 2014 21:57 / 3 osobom podoba się ten post
kurde no - mogłam Ci nie pokazywać, to może chociaż efekt placebo by wystąpił. 
Chociaż gość może się przecież mylić:)
 
A małżonek zadzwonił w końcu. Jest na oddziale na obserwacji. Dostaje kroplówkę. Niby była w tym taka substancja, która mogłaby spowodować poparzenie przewodu pokarmowego. I to by mogło nie od razu wyniknąć, tylko po jakimś czasie. No ale ma być dobrze, żadnych dolegliwości na razie nie ma. 
29 stycznia 2014 22:01 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

A u mnie na piątek szykuje się grubsza afera!!!!!Dzis rano zadzwoniął jakaś baba ,ze niby z tej firmy co babuszka ma łózko -i niby ze musi firma skontrolować stan łóżka i czy wszystko dziła dobrze-ma ktoś przyjśc w piątek o 17.Jak wrocilamz przerwy to w skrzynce była dzielnicowa gazetka a w niej ostrzeżenie przed takimi wizytami!!!!babuszka najpier zadzwoniła do sąsiada sie poradzić a potem po tej rozmowie na policję!!!Był juz pan policjant i ma przyjśc w piątek przed piątą ......Metody złodziejskie dokladnie takie same jak w PL.......BĘDZIE,BĘDZIE SIE DZIALO:):):):)

Znaczy sie sensacje,kryminały........No to nie bedziesz miała nudy i pisz,a ja chętnie poczytam,tak jak Wy czytałyście moja historie z nowa sztela:)
 
 
29 stycznia 2014 22:03
No to fajnie, że kasy nie wydałaś.
Niestety teściowej nie idzie zniechęcić do przychodzenia:)
Zwłaszcza, że na razie mieszkamy w defacto jej mieszkaniu.
Ale już latem wyprowadzka:)    
29 stycznia 2014 22:05 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

Zazdroszczę Ci trochę tej mobilizacji. Mi też by to dobrze zrobiło, ale lenia mam wielkiego:)

Ja mam tutaj taka Chodakowska,że hohoho trening codziennie:)
29 stycznia 2014 22:05 / 1 osobie podoba się ten post
Ty to wiesz, jak ludzi rozbawić:)
29 stycznia 2014 22:06 / 1 osobie podoba się ten post
hogata76

Ja mam tutaj taka Chodakowska,że hohoho trening codziennie:)

A w którym temacie donosisz o sytuacji w rodzinie hipisa? Bom ciekawa, a się coś nie natknęłam. 
29 stycznia 2014 22:10
wichurra

No to fajnie, że kasy nie wydałaś.
Niestety teściowej nie idzie zniechęcić do przychodzenia:)
Zwłaszcza, że na razie mieszkamy w defacto jej mieszkaniu.
Ale już latem wyprowadzka:)    

Wichurka - a ten odkamieniacz to aby czasem na Ciebie pułapka nie była????
Katastrofa z taką wścibska teściową...jak tu żyć spokojnie ze świadomością ,że zagląda do każdej szafy, albo nawet i do kubła na smieci....brrrr
29 stycznia 2014 22:10 / 1 osobie podoba się ten post
hogata76

No i nie bez powodu mamy te same nazwiska rodowe,mówię Ci kochana my jesteśmy spokrewnione,bo ja tak samo zostałam wychowana i mam tyle w portfelu że szkoda gadać,ale za to zapier.....m jak mrówka:)

To weźcie się zastanówcie obydwie czy podobieństw fizycznych nie znajdziecie... A nuż jesteście rozdzielonymi nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności w niemowlęcym okresie bliźniaczkami... ;))))) 
29 stycznia 2014 22:18 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Wichurka - a ten odkamieniacz to aby czasem na Ciebie pułapka nie była????
Katastrofa z taką wścibska teściową...jak tu żyć spokojnie ze świadomością ,że zagląda do każdej szafy, albo nawet i do kubła na smieci....brrrr

Nie no - dla mnie luz. I tak nie przeprowadziłam się tak do końca tam. Swoje rzeczy mam nadal u rodziców, a tam że tak powiem dochodzę:)
Bardziej mąż ma problem z tym, ze nadopiekuńcza mamusia codziennie na karku:)
29 stycznia 2014 22:34 / 2 osobom podoba się ten post
A cholera Go tam wie???????????????????? Może i wieczorami sobie z zona robia mały odlocik?Ale rzemyki nosi i koraliki i opaskę na czole:)
29 stycznia 2014 22:35
wichurra

Nie no - dla mnie luz. I tak nie przeprowadziłam się tak do końca tam. Swoje rzeczy mam nadal u rodziców, a tam że tak powiem dochodzę:)
Bardziej mąż ma problem z tym, ze nadopiekuńcza mamusia codziennie na karku:)

Oj oj ,żeby to sie wspólny Wasz kłopot nie okazał jak juz na swoim będziecie......Mamunia bluszczyk z naciągnięta pępowinką.........Ale pamietaj-zawsze to powtarzam i synowej i zięciowi- teściową ,żeby nie wiem jaka cholera była  dobrze jest mieć po swojej stronie:):):):)Mnie poprzednie  teściowe lubiły i obecna też:)