Ja tez o tym myslalam co Ty,moze ich to rajcuje taki swojski aromat?.....Tfu,bezecniki jedne,tfu!!!.....Psy po stolach laza,ale....porzadek musi byc!::).....Pchly po psach skacza.......ale w szeregu !:):)
Ja tez o tym myslalam co Ty,moze ich to rajcuje taki swojski aromat?.....Tfu,bezecniki jedne,tfu!!!.....Psy po stolach laza,ale....porzadek musi byc!::).....Pchly po psach skacza.......ale w szeregu !:):)
Co do porannych kąpieli to jest normą, że prysznic rano, a wieczorem "na brudasa" do łóżka:-))).
U jednego z moich PDP na piętrze mieszkał trzydziestoparoletni syn z przyjaciółką. Nigdy się nie myli wieczorem, ale byli o tyle praktyczni, że mieli czarną pościel:-).
Dzisiaj zobaczyłem coś, czego jeszcze nie widziałem.
Przyjechała w odwiedziny córka pacjenta ze swoim mężem.
Generalnie ludzie - można rzec po naszemu - "równi". Mądrzy, inteligentni...
Nawieźli wszelkiego dobra, w tym kilka rodzajów ciasta i nastąpił podwieczorek.
Ciasto, jak to ciasto - kruszy się.
I otóż zięciunio, po zjedzeniu kilku kawałków, siedząc przy stole, na oczach wszystkich, bez żadnego zażenowania czy wstydu, najspokojniej na świecie...
... wylizał talerzyk.
I tak sobie myślę, że to jeszcze nie jest szczyt możliwości tego narodu:-))).
Co do porannych kąpieli to jest normą, że prysznic rano, a wieczorem "na brudasa" do łóżka:-))).
U jednego z moich PDP na piętrze mieszkał trzydziestoparoletni syn z przyjaciółką. Nigdy się nie myli wieczorem, ale byli o tyle praktyczni, że mieli czarną pościel:-).
Dzisiaj zobaczyłem coś, czego jeszcze nie widziałem.
Przyjechała w odwiedziny córka pacjenta ze swoim mężem.
Generalnie ludzie - można rzec po naszemu - "równi". Mądrzy, inteligentni...
Nawieźli wszelkiego dobra, w tym kilka rodzajów ciasta i nastąpił podwieczorek.
Ciasto, jak to ciasto - kruszy się.
I otóż zięciunio, po zjedzeniu kilku kawałków, siedząc przy stole, na oczach wszystkich, bez żadnego zażenowania czy wstydu, najspokojniej na świecie...
... wylizał talerzyk.
I tak sobie myślę, że to jeszcze nie jest szczyt możliwości tego narodu:-))).
Jeżeli wylizał tylko ten jeden,swój talerzyk tzn .że masz rację i nie jest to szczyt mozliwości narodu niemieckiego:):):))Na wszelki wypadek pilnuj talerzyka:)
To ja mam chyba trochę niemieckiej krwi w żyłach ;-) Wolę się wykąpać rano jak idę między ludzi. Wieczorem się myję na szybciora, pidżama i do spania. No chyba, że Kochany jest to wieczorem też wskakuję pod prysznic.
To ja mam chyba trochę niemieckiej krwi w żyłach ;-) Wolę się wykąpać rano jak idę między ludzi. Wieczorem się myję na szybciora, pidżama i do spania. No chyba, że Kochany jest to wieczorem też wskakuję pod prysznic.
Niemcy i inne nacje chyba z tego samego zalozenia wychodza, skutkiem czego w dzien na ulicach, w tramwajach i innych takich - pachnie. Dla mnie nalepszy sposob to rano dlugi prysznic, wieczorem baaardzo szybki prysznic.
Ktoś mi opowiadał albo gdzies czytałam,nie pamiętam
Rzecz dzieje sie w biurowej toalecie.Dwie koleżanki korzystaja z WC.Po wyjściujedna myje ręce ,druga tylko stoi i patrzy.Dialog:
A ty co,nie myjesz rąk?
Nie,ja nie sikałam tylko tampon zmieniałam!!!!!!
Brudaski są wszędzie nie tylko w D:):):)Biorę przykład z koleżanki Andrei i się ide "wyduszać,idę tak od 21ej- a tu ciągle coś na forum nowego się dzieje i dojść nie mogę:):):):)Lecę,bo jeszcze woda w rurach wyschnie:):):)