Na wyjeździe #5

02 lutego 2014 07:28
Witam a ja dziś w cześniej na nogach,nie wiem kto wpadł na chory pomysł ,zeby w taką pogodę i z tak podrażnioną babcią wybierać się do kościoła,czy sąsiadka czy dziadek,więc wstałam wszystko,przygotowałam,a dziadek zadzwonił do sąsiadki że do kościoła nie jadą,no to po co ja wstawałam,już mam po spaniu,do 9 mają spać,dziadek,będzie ale babcia nie sądze że wytrzyma do 9 w łóżku,zobaczymy,miłego dzionka.
02 lutego 2014 07:32 / 4 osobom podoba się ten post
Ja to chyba zacznę pytać przy przedstawianiu oferty czy PDP woła "halo " częściej niż 10 razy dziennie, bo jeśli tak to nie jadę i już :):) :) Już mi to "halo" wychodzi bokiem i wszystkimi innymi członkami >
02 lutego 2014 07:43
judora

Ja to chyba zacznę pytać przy przedstawianiu oferty czy PDP woła "halo " częściej niż 10 razy dziennie, bo jeśli tak to nie jadę i już :):) :) Już mi to "halo" wychodzi bokiem i wszystkimi innymi członkami >

A ja co 5 minut słyszę słowi Karmen,chyba znienawidzę te imię,hi,hi,to imię sąsiadki.
02 lutego 2014 08:15
Obudziłam się dzisiaj o 5, tak sama z siebie i już nie mogłam usnąć, zatem wstałam. Zrobiłam trochę rzeczy, które miałam na dzisiaj w planie :) Gdyby nie to, że mamy początek lutego, pomyślałabym, że wiosna się zbliża. Zwykle wiosną i latem budzę się o takich godzinach. Lecę na górę przygotować śniadanie, dziadek pewnie niedługo się wstanie.
02 lutego 2014 08:35 / 1 osobie podoba się ten post
witajcie . Ja mam odwrotny problem , moja Babcia nie lubi wstawac . O 10.00/10.30 ide ja budzic i zawsze krzyczy ze nie wstanie i codziennie prawie teatr. a chodzi spac ostatnio o 19.00/20.00 i jeszcze w dzien runde spi . Dla mnie to by mogla spac 24/24 ale chodzi o leki . jak jej dam ostatnia porcje lekow o 19.00 to nastepna musi byc ok 10.00. Kiedys chodzila spac 22.00/23.00 to ta przerwa miedzy braniem jednej porcji lekow a drugiej nie byla taka dluga.

Czasem ja oszukiwalam troche ze zaraz przyjdzie kolezanka , trzeba wstawac... ale juz sie na to nie nabiera .
02 lutego 2014 10:10
Witam:) Wyspałam się jak nigdy :)) Nie lubię niedziel w Niemczech, jest tak nudno... dobrze, że forum jest :))) Miłego dzionka :*
02 lutego 2014 11:39
Ja tez nie lubie niedziel Sylwuniu . I tutaj tez sa wyjatkowo nudne . jedyne co dobre w niedziele to Tatort
02 lutego 2014 11:43
A ja idę zaraz na Flohmarkt,czas szybciej zleci;))
02 lutego 2014 11:46 / 2 osobom podoba się ten post
A jak sie zlodziej-bandyta na polpietrze zaczai?:):):)
02 lutego 2014 11:50 / 3 osobom podoba się ten post
Też miałam jechać na Trodelmarkt,ale moja babuszka dzis znów "umiera" od rana.....Pflege zmierzyla RR rano 2x przed i po tabsach-140/80 :)Sama bym takie chciała:).Śniadanko wrąbała raz dwa,ale ani do mycia ,ani do przebierania-nie i koniec...To nie:)Mma takie ostatnio "akcje",ale jak widze że naprawde źle się czuje to wtedy nic nie mówi,słówka nie piśnie bo się panicznie szpitala boi.......Cirkus jak mówi Pfl.:):):)Chciaalby towarzystwa od rana do nocy....więć nie wiem czy nie zacznie znów szaleć jak sie będę na przerwę wybierać...A na dworze takie słonko:)
02 lutego 2014 12:03

To zły dział! I nawet portal nie ten. Moderator

02 lutego 2014 12:06
Athenka

To zły dział! I nawet portal nie ten. Moderator

Jak nie zadzwonisz to sie nie dowiesz:)Sama w taki własnie sposób trafiłam na obecna sztelę:)
02 lutego 2014 12:39 / 3 osobom podoba się ten post
kasia63

Też miałam jechać na Trodelmarkt,ale moja babuszka dzis znów "umiera" od rana.....Pflege zmierzyla RR rano 2x przed i po tabsach-140/80 :)Sama bym takie chciała:).Śniadanko wrąbała raz dwa,ale ani do mycia ,ani do przebierania-nie i koniec...To nie:)Mma takie ostatnio "akcje",ale jak widze że naprawde źle się czuje to wtedy nic nie mówi,słówka nie piśnie bo się panicznie szpitala boi.......Cirkus jak mówi Pfl.:):):)Chciaalby towarzystwa od rana do nocy....więć nie wiem czy nie zacznie znów szaleć jak sie będę na przerwę wybierać...A na dworze takie słonko:)

U mnie podobnie, babcia od rana focha ma, ale ja juz nauczylam sie ignorowac to jej marudzenie, za wczoraj jest taka nadeta, a mnie to lotto. Nie mam nawet 2- godzin pausy, bo stale cos, a to ja nogi w lozku bola i cagle cos nowego wymysla. Powiedzialam jej dzisiaj, pracy jest tyle, ze wcale tu z nia meczyc sie nie musze, jeszcze dzis pakuje sie i jade, jak nie pasuje pańci. Ciiiiszaaaa.
02 lutego 2014 12:39
Chętnie,ale chyba masz daleko do Hamburga;))
02 lutego 2014 13:19 / 2 osobom podoba się ten post
Witaski obiadek zjedzony , spacerek przedpołudniowy tez zaliczony!!! Teraz babcia buszuje w szafie a ja na kompie ale lece zobaczyc zeby mi za duzo nie narozrabiała heheh!!!! Miłego popołudnia zycze!! Duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuzo usmiechow cierpliwosci wytrwałosci pa:))))