02 lutego 2014 19:58 / 3 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalnaMnie to juz ta dyskusja zaczela bawic,wszyscy mowia o przerwach nam nalezacych,przeca jak chcemy isc to do jasnej Anielki i d z i e m y !!!!!....w innym temacie osoba majaca pauzy pisze" dziadki po obiadku w lozkach spia...ide na spacerek,hi,hi,hi,"--caly czas walkuje to ,ze jak moja PDP jest w lozku...to sobie wychodze,jesli mam na to ochote!!!!!......Wichurra,wszyscy pisza ,zwierzaja sie jak sie wk..zdenerwuja jest o.k,......Ty (czytalam juz dawno)masz potrzebe wygadania sie ,ludzkiego wyzalenia....ja to tak odebralam,jesli jestem w bledzie to mi to powiedz!, Tobie chodzilo o porady czy wyrzucenie z siebie jakiegos nagromadzonego zalu.....mysle,ze o wywalenie z siebie "takiej malej goryczy"...a nie owywolanie dyskusji,ktora robi sie drazniaca:):)......zapanowal w tym moim pisaniu chaos,ale juz nie wracam,nie poprawiam:):)
Dobre masz wrażenie. Opisałam w pierwszym poście, że po prostu dziadek rozmawiał ze znajomym o opiekunce i znajomy się pytał, czy mam czas wolny i że nie wiem, co mu dziadek odpowiedział, bo czasu wolnego takiego odgórnego nie mam. I tak to uruchomiło dyskusję. I masz rację, że po prostu lubię sobie pogadać.
Ale też nie mam za złe koleżankom, że doradzają. Jak ktoś musi mieć ten czas, żeby wyjść, to pewnie wydaje mu się, że jak ktoś inny go nie ma, to mu źle. A ja jak już mówiłam mam dużo czasu wolnego, w którym czytam, oglądam filmy, przebywam na forum, czesto śpię. A jak chcę wyjść, to po prostu mówię o tym dziadkowi i idę. A że nie mam często ochoty, to wychodzę rzadko. Tylko że właśnie nie podoba mi się, że firma tak do tego podchodzi, że masz sobie sama na miejscu ustalić. A co tu ustalać, jak dziadek nawet tego w umowie nie ma. A dziadka rozumiem - skoro nie ma tego w umowie, to nie chce iść na taki układ. No ale jak już też mówiłam, nie warto mi się o to sprzeczać, bo i tak bym nie wychodziła, a dziadek w ogóle mnie w tym czasie, jak nie jesteśmy razem nie woła. No albo już bardzo bardzo rzadko. Więc i tak mam święty spokój, tylko że wyjść nie mogę, ale i tak tego nie chcę:)