Na wyjeździe #5

02 lutego 2014 19:25 / 4 osobom podoba się ten post
A ja wtrącę swoje 3 grosze w temacie wychodzenia.
Krótko - czy się zostaje w domu, czy wychodzi to egal, ważne jest,żeby ta przerwa była, należy się jak psu miska zupy, a co kto z ta przerwą zrobi, to zależy od charakteru. Były sztele, gdzie mnie wymiatało na 2 godziny a były i takie, gdzie zostawałam w swoim pokoju. Zależy od okolicy i atmosfery w domu PDP.
Ja osobiście uwielbiam szwendanie się bez celu, nienawidzę kierunkowych spacerów ( zakupy itp.)
Jakie ja piękne perełki krajobrazu poznajdowałam w czasie tego bezcelowego szwendania się, jakie cudowne miejsca, urocze zakątki, ciekawe zabytki.
Jak jeżdżę do pracy samochodem, to w ogóle hulaj dusza, wsiadam w autko, sprawdzam w googlach, co ciekawego w okolicy i hajda. Fakt, kupę kasy tracę na paliwo, ale co zobaczę to moje.
Świat jest taki piękny, mnie szkoda czasu na siedzenie, ale rozumiem,że są domatorzy, którzy wolą książkę, koc i ciepełko. Sama też lubię, ale w Polsce.
Każdemu według jego potrzeb ( by zacytować niepopularnego obecnie klasyka marksizmu), byle by ta przerwa była zagwarantowana. Nie biore ofert, gdzie nie mam wcześniej ustalonego czasu tylko dla siebie, dla mnie to świętość.
02 lutego 2014 19:32 / 3 osobom podoba się ten post
kasia63

We własnym domu mogę i miesiąc nosa za drzwi nie wychylać.Ale mam te swiadomośc ze moge to w kazdej chwili zrobić-tu mam mieć zagwarantowana przerwę bez żadnej łaski,co z nią zrobię to moja sprawa ,ale nie może byc tak ze mi ktoś zakazuje wyjscia w ten ustalony czas  -o to mi chodzi, a  także  o to ,że nawet bez celu dobrze jest wyjść poza zasięg domu PDP,odetchnąć ,nie mysleć co robi w danej chwili itp.Dzis np. nie wyszłam,poszłam do siebie pospałam:)Po części dlatego ,ż ebabuszka licha od rana ,po częsci dlatego,ze koleżanka z która miaalm jechac na TRODELMARKT odwołała wycieczke więc i mi sie odechciało-ale to moja decyzja była ze zostaję!'Tez przyjeżdżam jak do siebie ,ale zeby zaraz to był mój drugi dom???Nieeee,bez przesady -to tylko dobrze znane miejsce pracy:)Też nic tu nie robie ,stresu nie mam,siedze godzinami na kompie ale wyjśc muszę:):):)Widocznie sa i takie osoby jak Ty co nie maja potzreby ,ja i tak tego nie rozumiem i nic na to nie poradze.No,jeszcze teraz jak zimno to ok ale latem???Tez nie masz potrzeby?????

Rozumiem, o co Ci chodzi. Też bym wolała mieć z góry ustalone przerwy i robić w nich, co chcę. No ale po prostu nie warto mi kruszyć o to kopii, próbowałam ale nie wyszło. A skoro i tak nie mam zamiaru codziennie wychodzić, to nie będę o to się spierała. 
No a latem też nie mam potrzeby. Tak o tym myślałam, że jedni mają potrzebę, a ja nie mam i dlaczego. Najprawdopodobniej dlatego, ze mój dziadek to straszny kursant i my niemal codziennie wychodzimy gdzieś, często nawet dwa razy dziennie (nie wliczając w to codziennych spacerów, co już daje 3 razy dziennie), więc ile znowu mam łazić. 
02 lutego 2014 19:38 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Czasem czlowiek ma jakiegos nerwa chce sie wygadac---ale czy to chodzi wtedy o jakies umoralniania?-watpie.......Bo ja Wichurrka to takie troche dziwadlo jestem:lubie bardzo duzo gadac..........ale umiem wysluchac druga strone,bez udzielania rad.Jesli ktos prosi o jakies doradztwo-wtedy mowisz i masz.....A! bylam na fajce w ogrodzie,ale zarabisty ksiezyc dzisiaj....zupelny rogalik,ale jak sie przygladalam to widac ciemny okrag,dawno taki fajny nie byl :)

Nie no - spoko:)  Koleżanki się przejmują, żem może uciśniona tutaj:)  
I ja zaraz też na fajkę wyjdę, to sobie ten księżyc pooglądam. 
02 lutego 2014 19:48 / 1 osobie podoba się ten post
wichurra

Rozumiem, o co Ci chodzi. Też bym wolała mieć z góry ustalone przerwy i robić w nich, co chcę. No ale po prostu nie warto mi kruszyć o to kopii, próbowałam ale nie wyszło. A skoro i tak nie mam zamiaru codziennie wychodzić, to nie będę o to się spierała. 
No a latem też nie mam potrzeby. Tak o tym myślałam, że jedni mają potrzebę, a ja nie mam i dlaczego. Najprawdopodobniej dlatego, ze mój dziadek to straszny kursant i my niemal codziennie wychodzimy gdzieś, często nawet dwa razy dziennie (nie wliczając w to codziennych spacerów, co już daje 3 razy dziennie), więc ile znowu mam łazić. 

Mnie to juz ta dyskusja zaczela bawic,wszyscy mowia o przerwach nam nalezacych,przeca jak chcemy isc to do jasnej Anielki  i d z i e m y !!!!!....w innym temacie osoba majaca pauzy pisze" dziadki po obiadku w lozkach spia...ide na spacerek,hi,hi,hi,"--caly czas walkuje to ,ze jak moja PDP jest w lozku...to sobie wychodze,jesli mam na to ochote!!!!!......Wichurra,wszyscy pisza ,zwierzaja sie jak sie wk..zdenerwuja jest o.k,......Ty (czytalam juz dawno)masz potrzebe wygadania sie ,ludzkiego wyzalenia....ja to tak odebralam,jesli jestem w bledzie to mi to powiedz!, Tobie chodzilo o porady czy wyrzucenie z siebie jakiegos nagromadzonego zalu.....mysle,ze o wywalenie z siebie "takiej malej goryczy"...a nie  owywolanie dyskusji,ktora robi sie drazniaca:):)......zapanowal w tym moim pisaniu chaos,ale juz nie wracam,nie poprawiam:):)
02 lutego 2014 19:49 / 4 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Czasem czlowiek ma jakiegos nerwa chce sie wygadac---ale czy to chodzi wtedy o jakies umoralniania?-watpie.......Bo ja Wichurrka to takie troche dziwadlo jestem:lubie bardzo duzo gadac..........ale umiem wysluchac druga strone,bez udzielania rad.Jesli ktos prosi o jakies doradztwo-wtedy mowisz i masz.....A! bylam na fajce w ogrodzie,ale zarabisty ksiezyc dzisiaj....zupelny rogalik,ale jak sie przygladalam to widac ciemny okrag,dawno taki fajny nie byl :)

Arabrab nie przejmuj się tak naszymi radami. Kobiety tak już mają i nie musi to zaraz być umoralnianie. Wichura doskonale to czuje i wie. I tak zrobi po swojemu a nasze tam pitu pitu poczyta, coś tam odpowie i tyle. Nie wiem dlaczego część dziewczyn odbiera nasze teksty jako "umoralnianie" ???  Tak to już jest jak się coś na forum napisze. Bez urazy Arabrab ;-)))  my tak z serduszka ..... Wichura i tak wie co zrobić, ona odporna jest, już nas poznała ( Bogu dzięki !!! ) ;-))
02 lutego 2014 19:58 / 3 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Mnie to juz ta dyskusja zaczela bawic,wszyscy mowia o przerwach nam nalezacych,przeca jak chcemy isc to do jasnej Anielki  i d z i e m y !!!!!....w innym temacie osoba majaca pauzy pisze" dziadki po obiadku w lozkach spia...ide na spacerek,hi,hi,hi,"--caly czas walkuje to ,ze jak moja PDP jest w lozku...to sobie wychodze,jesli mam na to ochote!!!!!......Wichurra,wszyscy pisza ,zwierzaja sie jak sie wk..zdenerwuja jest o.k,......Ty (czytalam juz dawno)masz potrzebe wygadania sie ,ludzkiego wyzalenia....ja to tak odebralam,jesli jestem w bledzie to mi to powiedz!, Tobie chodzilo o porady czy wyrzucenie z siebie jakiegos nagromadzonego zalu.....mysle,ze o wywalenie z siebie "takiej malej goryczy"...a nie  owywolanie dyskusji,ktora robi sie drazniaca:):)......zapanowal w tym moim pisaniu chaos,ale juz nie wracam,nie poprawiam:):)

Dobre masz wrażenie. Opisałam w pierwszym poście, że po prostu dziadek rozmawiał ze znajomym o opiekunce i znajomy się pytał, czy mam czas wolny i że nie wiem, co mu dziadek odpowiedział, bo czasu wolnego takiego odgórnego nie mam. I tak to uruchomiło dyskusję. I masz rację, że po prostu lubię sobie pogadać.
Ale też nie mam za złe koleżankom, że doradzają. Jak ktoś musi mieć ten czas, żeby wyjść, to pewnie wydaje mu się, że jak ktoś inny go nie ma, to mu źle. A ja jak już mówiłam mam dużo czasu wolnego, w którym czytam, oglądam filmy, przebywam na forum, czesto śpię. A jak chcę wyjść, to po prostu mówię o tym dziadkowi i idę. A że nie mam często ochoty, to wychodzę rzadko. Tylko że właśnie nie podoba mi się, że firma tak do tego podchodzi, że masz sobie sama na miejscu ustalić. A co tu ustalać, jak dziadek nawet tego w umowie nie ma. A dziadka rozumiem - skoro nie ma tego w umowie, to nie chce iść na taki układ. No ale jak już też mówiłam, nie warto mi się o to sprzeczać, bo i tak bym nie wychodziła, a dziadek w ogóle mnie w tym czasie, jak nie jesteśmy razem nie woła. No albo już bardzo bardzo rzadko. Więc i tak mam święty spokój, tylko że wyjść nie mogę, ale i tak tego nie chcę:) 
02 lutego 2014 20:07 / 3 osobom podoba się ten post
Wiecie na czym się ostatnio łapię? Jak czytam coś w internecie i mi się szczególnie spodoba, to mam taki odruch, żeby dać "podoba mi się" No jaja, przed chwilą czytałam na Onecie wywiad z Kruczkiem i już mu chciałam plusa dać:)))
02 lutego 2014 20:14 / 4 osobom podoba się ten post
wichurra

Dobre masz wrażenie. Opisałam w pierwszym poście, że po prostu dziadek rozmawiał ze znajomym o opiekunce i znajomy się pytał, czy mam czas wolny i że nie wiem, co mu dziadek odpowiedział, bo czasu wolnego takiego odgórnego nie mam. I tak to uruchomiło dyskusję. I masz rację, że po prostu lubię sobie pogadać.
Ale też nie mam za złe koleżankom, że doradzają. Jak ktoś musi mieć ten czas, żeby wyjść, to pewnie wydaje mu się, że jak ktoś inny go nie ma, to mu źle. A ja jak już mówiłam mam dużo czasu wolnego, w którym czytam, oglądam filmy, przebywam na forum, czesto śpię. A jak chcę wyjść, to po prostu mówię o tym dziadkowi i idę. A że nie mam często ochoty, to wychodzę rzadko. Tylko że właśnie nie podoba mi się, że firma tak do tego podchodzi, że masz sobie sama na miejscu ustalić. A co tu ustalać, jak dziadek nawet tego w umowie nie ma. A dziadka rozumiem - skoro nie ma tego w umowie, to nie chce iść na taki układ. No ale jak już też mówiłam, nie warto mi się o to sprzeczać, bo i tak bym nie wychodziła, a dziadek w ogóle mnie w tym czasie, jak nie jesteśmy razem nie woła. No albo już bardzo bardzo rzadko. Więc i tak mam święty spokój, tylko że wyjść nie mogę, ale i tak tego nie chcę:) 

No i gitarra,chcemy idziemy,nie to nie....a gdybym sie nalazila tak jak Ty ze swoim "dziadeczkiem-ciekusem" to za zadne skarby by mnie z chalupy na spacer nie wygonil!....ostatnia zmienniczka moja zrobila zle,mowilam,ze mi sie nie chce lazic,ale ja pale to i tak nie siedze caly czas.Ona mi powiedziala,ze nie bedzie wolac wolnego,bo gdzie i po co chodzic jak kasy brak!....pozniej wychodzac z domu,mogla nacisnac na dzwonek na "gore" i powiedziec....ide ,bo chce sie przejsc ...i kropka,synowa nie miala by prawa szczekac!.....ona se wziela i poszla bez slowa,dziewczyna nie za bardzo po niem. ,ale co po polsku mowilam-tez nie bardzo w glowe weszlo....ale co sie dzisiaj napiszemy to ....nasze  , nie? :):):):)
02 lutego 2014 20:46 / 8 osobom podoba się ten post
No właśnie o to chodzi, żeby się wygadać:) Głównie dlatego to forum lubię, bo pogadać sobie z fajnymi ludźmi można:) I to na każdy temat.
02 lutego 2014 20:52 / 4 osobom podoba się ten post
A Ty co sie dwa razy drukujesz ,podwojnych plusow chcesz czy co ?.....a co Ci bede zalowac...a masz jeszcze jeden...mam dzis gest :):):)
02 lutego 2014 21:11 / 4 osobom podoba się ten post
Ciiiiichoooo! mnie tez sie czesto "czknie",nie wiem ,czy to wina laptopa czy internetu,ale mi sie tak jakos zawiesi i chcac go popedzic klikne jeszcze raz....a tu seria jak z cekaemu :):):)   a Babciunia juz wolala spac,to ja szybko do lozka,teraz ide na "cugasa",bede siedziec min. do 11-ej,bo jeszcze ze dwa razy siusiu zawola.....ide zajarac ...na powietrze do ogrodu :):):)
02 lutego 2014 21:27 / 3 osobom podoba się ten post
Benita

Mlduję się na posterunku.
Witam wszystkich - i tych, co mnie zapamiętali i tych zupełnie nowych - czuję świeży powiew.
Ja przyjechałam do de 3 dni temu ... do Spa. 3 dni absolutnego relaksu i luksusu. Dziś "wróciłam" na stare śmieci - i tu też inaczej - podopieczny zmarl, a jego żona "na chodzie" potrzebuje opiekunki tylko dlatego, że się do mnie przyzwyczaiła. Nowe początki, mam nadzieję, że dobrego.

Ojoj:D;D;D;D;D;D;D
Witaski Benitko:)Właśnie się przedwczoraj zastanawiałam,gdzie Ty sie podziewasz?A tu proszę ,zciągnęłam Cie myslami:)
02 lutego 2014 21:32 / 4 osobom podoba się ten post
hogata76

Ojoj:D;D;D;D;D;D;D
Witaski Benitko:)Właśnie się przedwczoraj zastanawiałam,gdzie Ty sie podziewasz?A tu proszę ,zciągnęłam Cie myslami:)

Ty tez witaj--Corko Marnotrawna.......gdzie sie podziewalas caly dzien?.....Hogata przeca nie wampirzyca,zeby sie bala swiatla dziennego :):):)
02 lutego 2014 21:46
Barbara niepowtarzalna

Ty tez witaj--Corko Marnotrawna.......gdzie sie podziewalas caly dzien?.....Hogata przeca nie wampirzyca,zeby sie bala swiatla dziennego :):):)

Ale ja byłam w dzień:)I nawet coś naskrobałam:)Bo widzisz Kochanieńka,ja tutaj mam całkiem inaczej jak na poprzedniej szteli,ale nie jest źle,bo nie piszę ciągle jakiś bzdur,nie męcze swoimi durnymi myślami.Nie moge mieć laptopa przy Pdp,raczej niechcę,pewnych rzeczy się nie robi,po co spierdolic sobie opinię?
Jak moge to się pojawiam,pewnie że tęsknie za Wami,ale siła wyższa:)
02 lutego 2014 21:56 / 1 osobie podoba się ten post
hogata76

Ale ja byłam w dzień:)I nawet coś naskrobałam:)Bo widzisz Kochanieńka,ja tutaj mam całkiem inaczej jak na poprzedniej szteli,ale nie jest źle,bo nie piszę ciągle jakiś bzdur,nie męcze swoimi durnymi myślami.Nie moge mieć laptopa przy Pdp,raczej niechcę,pewnych rzeczy się nie robi,po co spierdolic sobie opinię?
Jak moge to się pojawiam,pewnie że tęsknie za Wami,ale siła wyższa:)

Wiem kochanienka,pare dni temu tez pisalam,ze calej d.......nie pokazuje,nie tylko komputer....wyszywam sobie gobelinek --kwiatki w wazonie,czytam ksiazki,ogladam z Babciunia tv.....laptop musze co jakis czas wylaczyc,bo to juz "wiekowy"jest a nie znam sie na tym zupelnie ,ale jak mi sie przegrzewa to wole mu pauze zrobic......bom juz uzalezniona i ciezko by mi bylo bez niego:):):)....