Zakręcona MamuelaDokładnie popros o kontakt ze zmienniczka niech ona ci wszystko powie szczerze bez owijania w bawełne!!
No ja właśnie po rozmowie z jedną z dwóch zmienniczek.
Doradzcie mi proszę jak to wydzicie.
Zmieniczka z którą dziś rozmawiałam była tam tylko na 3 tygodniowe zastępstwo świąteczne. Do zmieniczki, która obecnie jest na stelli mam dostać namiar od pani z agencji w poniedziałek, ale nie podoba mi się to, że i pani z agencji i ta 3 tygodniowa zmieniczka tak jakby obgadywały do mnie tą stałą zmieniczkę. Pani z agencji powiedziała, że stała zmieniczka sobie coś zmyśliła, a 3 tygodniowa zmieniczka powiedziała, że diabeł w stałą wstąpił. Chodziło o to,, że stała zmieniczka miała jechać do domu i bus po nią nie przyjechał! No ja też bym się wkurzyła. Ogólnie nie lubię takiej nagonki na jedną osobę, coś mi pachnie konfliktem, a ja się w konflikt ładować nie chcę. Stała zmieniczka jest tam od października, według słów pani z agencji, chce zmienić stellę bo chce być bliżej swojej koleżanki, która pracuje w innym rejonie DE.
3 tygodniowa zmieniczka mówiła, że pdp buszuje w nocy w kuchni i wyjada wszystko z lodówki, ale nie ma żadnego obowiązku wstawania do niej w nocy, ale jednoczesnie powiedziała, no, że ona sprawdzała czy z tą panią jest wszystko jest o.k. "No dla swojego własnego bezpieczeństwa trzeba sprawdzać czy wszystko z starszą panią o.k., czy czegoś nie zrobiła". Starsza Pani ma początki demencji, porusza się przy pomocy balkonika. Pytam czy dom w takim razie zamknięty, żeby sama nie wyszła, usłyszałam, że klucze były w drzwiach. ..... Zmieniczka nie mówiła mi o żadnych próbach ucieczek. Pytam jak z wstawaniem. Pdp nieraz wstaje o 6, nieraz o 9, ale zmieniczka wstawała zawsze o 6. Rodzina daje 100euro na tydzień na opiekunkę i pdp, ale starsza pani mało je w dzień, za to w nocy wyjada podobno zlodówki całe mięso. Jak nie ma się prawa jazdy, córka pdp robi sama zakupy. Zmieniczka mówiła, że jadła normalnie, nikt jej nie głodził, ale córka pdp nieraz kupowała co innego niż to co zmieniczka na liście zapisała. Córka pdp mieszka 1 km od pdp, ale nie bywali codziennie. Opieka tylko nad pdp, nie gotuje się dla rodziny pdp, nie ma prac ogrodowych. Obawiam się jednak, że noce sa nieprzespane, no bo jak zostawić krzątającego się po domu pdp samego???
Nie zapytałam o leki, ale też trudno mi się z zmieniczką rozmawiało, bo mówiła, że mogę brać, że poleca i w którymś momenci epowiedziała, żebym juz nie zadawała pytań (rozmowa trwała ok.15 minut)!!! Odniosłam wrażenie, że była to osoba, którą zadowliłyby i gorsze warunki. Co o tym myślicie pod względem wstawania nocnego???