28 marca 2014 19:41 / 2 osobom podoba się ten post
carrieZmiana klasy nie wchodzi w grę bo to jedyna klasa sportowa a syn bez sportu to jak ryba bez wody. Zmienić szkołę też nie chce bo tam też oprócz tych dwóch nekających ma przyjaciół ktorzy nieraz się za nim wstawili. Głebszy problem jest w tym ze to rodzice mają to gdzieś. Oni uwazaja ze nic się nie dzeje. Zwalajac winę na mojego syna. Ale teraz doszlo kolejne dziecko. Gdy wroce to porozmawiam z rodzicami tego dziecka i mam nadzieje ze razem cos zdzialamy.
Weźcie jakiegoś mocnego chłopa, niech dopadnie tych dokuczajacych gnojków pod szkoła lub gdziekolwiek i zagrozi, że jak bedą dokuczali nadal waszym dzieciom, to im nogi z d... powyrywa. Na umysły o poziomie ameby takie argumenty często działają. Wersja numer dwa - idź na policję i zgłoś nękanie psychiczne, a jak tam będzie leniwy dziad, to poproś przełożonego, co powinno poderwać leniuszka do pracy, albo niech ci napisze odmowe na piśmie. Na zgłoszenie przez kumpelę moją, że ją mąż dręczy psychicznie, wysłano dzielnicowego do kolesia. A to wstyd dla większości ludzi, chyba że dręczyciele małego to patologia total. Wtedy tylko dyskretne spuszczenie im lania zadziała, sorry lecz takie jest życie.