28 marca 2014 20:36 / 1 osobie podoba się ten post
romanaProwincjusz, ludzi którzy piszą bezbłędnie takie trudne wyrazy jak - podchorąży, żołnierki i wyhaczają- WIELBIĘ I CZCZĘ!!! Od tej chwili jestem Twoją cichą wielbicielką! Pan Naczelnik Zakładu Karnego im. Wandy Co Jednak Chciała Niemca nie będzie zazdrosny, bo on jest zazdrosny tylko o swojego kota...
A rower odkurz - jazda na nim daje dużo frajdy. Dzięki niej zobaczyłam dziś ośnieżone szczyty Alp, bo wspięłam się pedałując na wyżej położoną drogę, skąd są dobrze widoczne.
Miałam dziś dobry dzień - gdyby jeszcze okazało się, że dwa fixingi na których od 1 kwietnia będę mieć parę akcji, nie zniosły ich za jakiś czas z powierzchni ziemi, a wręcz przeciwnie, dały sporo zarobić, świetlane perspektywy stałyby otworem...
To miłe być docenionym przez 'opiekunową' polonistkę :) Jednak kiedyś byłem podchorążym, żołnierskego żywotu posmakowałem, a haki teraz w modzie , więc to nic ekstraordynaryjnego ;) Zamiłowanie zaś do porprawności gramatycznej i językowych wolt zawdzięczam kuzynowi, który studiował kiedyś kulturoznawstwo we Wrocławiu :) Srogo mnie beształ za błędy, wiec ja, skromny inżynier, musiałem siebie korygować. I tak mi weszło w krew.
Rowerem po pagórkach? Zazdroszczę kondycji. Ja namiętnie uprawiam ( ostatnio rzadko ) włóczęgostwo po Karkonoszach, ale na Szrenicę z rowerem sie nie porwę...
Powodzenia w finansowych hazardach :)
A kota zostaw Pedepowi. Niech się z nim marcuje :)