JolekA ja wam powiem ze dzisiaj do poludnia mi zlecialo jak nie powiem z czego strzelil :D
Pozniej ejdziemy na zakupy. Dzisiaj byl dzien kapania, i o dziwo pdp zadnych sprzeciwow nie zglaszala, jak nigdy powiem Wam :D szkoda tylko ze przez poprzednie 12 tygodni tak narzekala :) ehh czuje ju Polske :D
jolek,ja mam tak samo jesli chodzi o kapanie,na poczatku wogole nie chciala a synek jej przytakiwal i chyba 4-5 razy odkladalam kapanie,a jak marudzi mi goraca w tej lazience niemal sama zemdleje a jej zimno,woda za goraca,wiecznie wiec puszczam letnia a niech marznie tak mi sie trzesie ze szok ale przeciez zyczyla sobie takiej wody:)pozniej powiedzialam do synka ze jak on bedzie mowil ze ona nie musi dzisiaj,jutro,pojutrze to nigdy nie pojdzie bo on tak mowi.a czy z DIEKONIE czy inne pielegniarki w domu opieki pytaja o to??? NIE!!! i ja pozniej nie pytalam tyko od rana mowilam ze wieczorem idziemy sie kapac,pozniej stwierdzialm ze skoro w DIAKONIE jest kapanie pon-piatek to my mozemy tez tak zrobic i kapie ja rano,w srode tez co 5 dni:)