Na wyjeździe #6

18 marca 2014 00:55
emi

Nie chce mi się polemizować, ale podobnie jak Kasia uważam, że rodzice mają na własne dzieci największy wpływ.
Bez krytykowania, bez osądzania, bo sama jestem rodzicem, ale to ode mnie zależy jak zostaną wychowane moje dzieci.
Szkoła, środowisko może mnie w tym wspierać lub może mi to utrudniać. Ale za całokształt, zarówno ten pozytywny i ten negatywny,
to ja czuję odpowiedzialna. Dzisiaj podejmuję różne decyzje, wydają mi się dobre, ale czy będą one dobre w odniesieniu
do wychowania moich dzieci to dopiero czas pokaże, a życie zweryfikuje.
 
A na tym forum jest o wiele więcej innych osób, które się wypowiadają jakby wszystkie rozumy pozjadały i im jakoś nikt nie zwrócił
w taki bezpośredni sposób uwagi. Tyle postów Kasi przeczytałam i żaden jakoś mi się przemądzrzały nie wydawał.
 

Nie podlizuj się,...... ile lat ma Twoje dziecko?
18 marca 2014 00:58 / 2 osobom podoba się ten post
12, 4 i 1.
Uwierz mi, że znam rozwydrzone dwunastolatki, ale moja córka do nich nie należy.
Ale jeszcze mam szansę, żeby wszystko spieprzyć.
A komu niby się podlizuję????
18 marca 2014 01:01 / 1 osobie podoba się ten post
emi

12, 4 i 1.
Uwierz mi, że znam rozwydrzone dwunastolatki, ale moja córka do nich nie należy.
Ale jeszcze mam szansę, żeby wszystko spieprzyć.
A komu niby się podlizuję????

poczekaj ,poczekaj......
18 marca 2014 01:08 / 3 osobom podoba się ten post
gosia35

poczekaj ,poczekaj......

Czekam, czekam, ale często czym skorupka za młodu nasiąknie....
No, ale mi chodzi o to, że ja na swoje barki wezmę odpowiedzialność za ewentualne ekscesy mojego dziecka.
Błędy można popełnić na wiele sposobów.
18 marca 2014 07:11 / 1 osobie podoba się ten post
emi

Czekam, czekam, ale często czym skorupka za młodu nasiąknie....
No, ale mi chodzi o to, że ja na swoje barki wezmę odpowiedzialność za ewentualne ekscesy mojego dziecka.
Błędy można popełnić na wiele sposobów.

Emi , uwierz mi 12 , 4 , 1 ---to jeszcze  dzieciaczki . Życzę Ci , żeby zawsze byly grzeczniutkie , słodkie i nie sprawiały klopotów ....Jednak życie czasem pisze scenariusze , na które "my- rodzice " niewiele mamy wpływu ....Mam dobrych znajomych , mających dwie (dziś dorosłe ) córki .... Dziewczynki były małe , nastoletnie --żadnych problemów nie sprawiały ...Świadectwo szkolne bez czerwonego paska to świadectwo błłłłeeee.... ,z rodzicami do kościoła , koleżanki tylko te " z dobrych domów "......Pięknie było do połowy szkoły średniej .....Nie będę opisywała dokładnie , bo to nie moje sprawy , ale to co pózniej się działo .... Dziś te mlode kobiety nie są już tymi dziewczynami , które można bylo stawiać za wzór ....Rodzice , cóż  , zostali sami , kontakt z córkami to taki , że średnio raz na dwa lata któraś podrzuciła jakieś "świeże dzieciątko " przy tym obrobila chałupę z czego się dało .....Nikt ze znajomych nie widział , żeby rodzice popełniali jakieś błędy. Córki były z nimi w takiej przyjażni , że nikt by nie pomyślał , że życie tak im się ułozy....NIGDY nie możemy być pewni co nam życie przyniesie ....
18 marca 2014 08:09 / 2 osobom podoba się ten post
romana

Też to oglądam czasem jak jestem w Reichu. Rozpuszczone bachory lądują w 'Afryce i muszą zasuwać 5 km z baniakami po wodę. Komórka im nie działa, mycie w zimnej wodzie, piwa nie ma w promieniu 20km. Koszmar dla nich, który ma za zadanie przemienić na lepsze - czy skuteczny - inna sprawa.
 
Zgłosiłam się do pracy w HR INvestment i pradopodobnie pojadę na sztelę z ogłoszenia na naszym forum. Jeśli rodzina zdecyduje, że to ja mam być, a nie konkurentka. Firma mnie wzruszyła -  płacą zależnie od trudności zlecenia, czyli do małżeństwa zawsze więcej, 1.200 euro dla języka komunikatywnego, pensja do wyboru złotówki lub euro i czas wolny ZAPEWNIONY w umowie - 2 godziny wychodnego codziennie lub dwa popołudnia w tygodniu.
 
Jedyna wada to niewiele zleceń na krócej niż 2 miesiące. Ale teraz pojadę na takie krótsze, okazyjne i ogólnie mam nadzieję, że będzie dobrze.

sa wyplacalni,placa w euro, maja dodatkowe ubezpieczenie i zwrot kosztow podrozy nawet po 3 tyg zlecenia a co do dlugosci zlecen jesli sie na danym miejscu spodoba zawsze mozna sie z rodzina probowac dogadaywac (tu gdzie jestem zgodzili sie na na zmiany 5-6 tyg,mi i zmienniczce Eli pasuje,rodzina zadowolona ze co chwile nie bedzie kto inny)
18 marca 2014 08:11
emi

A są niewypłacalni????
Też do nich aplikowałam.

dziewczyny sa wyplacalni ja nie czekam nigdy dluzej na penje zawsze w terminie i tak jak mialo byc tak jest:)
18 marca 2014 08:19
nie no OKI ja tam nic nie mowie pisze jak jest:)
18 marca 2014 08:30 / 8 osobom podoba się ten post
kasia63

Do pozjadania wszystkich rozumów jeszcze nie dorosłam:)Pewnie ,że nie ma bialego i czarnego ,najwięcej szarego jest.Andrejko moja kochana ,pisze co myślę w danym temacie i zdaję sobie sprawę ,że moje zdanie nie musi ,a nawet nie powinno się wszystkim podobać.Może to urlop nastraja mnie tak filozoficznie,może jakieś tam doświadczenie życiowe a może się po prostu starzeję/nic o tym nie wiem,ale dopuszczam myśl ,że to może już:):):)/A może rzeczywiście lepiej przestać dzielić się swoimi przemyśleniami....zastanowię się nad tym.

Nawet się nie waż!
Jesteś dobrym duchem tego forum. Rozsądna, merytoryczna,wspierająca.
Na zapewne setki osób odwiedzających to forum, ty jesteś w mojej trójce najbardziej wartościowych i najwięcej wnoszących ważnych informacji osób.
Jesteś full profesjonalistką, dobrym człowiekiem i niegłupią kobietą. Nie bijesz piany, nie robisz magla, piszesz z sensem.
Masz pisać, co uważasz, bo jak sobie włączysz autocenzurę, to będzie źle.
Pozdrawiam. :)
18 marca 2014 08:35 / 1 osobie podoba się ten post
eh cos roztargniona jestes co o domku juz myslisz pewnie co??????
18 marca 2014 09:04
Do Andrea-aż mi wstyd że znowu mam prośbę: jak wysłać smsa z polskiej komórki na niemiecką-0049......?
Teraz sobie zapisze obiecuję ;-)
18 marca 2014 09:05
nutka43

Do Andrea-aż mi wstyd że znowu mam prośbę: jak wysłać smsa z polskiej komórki na niemiecką-0049......?
Teraz sobie zapisze obiecuję ;-)

tak:)
18 marca 2014 09:07 / 4 osobom podoba się ten post
Nie przepraszaj za własne zdanie:)Nie jestem gniewalska-napisałaś co myślisz:)A ja nie piszę po to ,żeby się podobało:):):)Nie brałam tym razem forumowego urlopu bo nie lubię sie z Wami rozstawać ,może trzeba było:):):):)
 
 
18 marca 2014 09:08 / 2 osobom podoba się ten post
JA tez bylam nastolatka ale nie bylam tak porobana jak te dzieci z surowych hahahahahah. bez przesady, dalam poaplic swojej mamusi, ale nie takie rzeczy:)Najgorsza bylam w szkole, ale i to mi zpstalo do konca liceum, mialam swoje zdanie,a nie lubie jak mi ktos cos narzuca :)
18 marca 2014 09:13 / 3 osobom podoba się ten post
emi

Nie chce mi się polemizować, ale podobnie jak Kasia uważam, że rodzice mają na własne dzieci największy wpływ.
Bez krytykowania, bez osądzania, bo sama jestem rodzicem, ale to ode mnie zależy jak zostaną wychowane moje dzieci.
Szkoła, środowisko może mnie w tym wspierać lub może mi to utrudniać. Ale za całokształt, zarówno ten pozytywny i ten negatywny,
to ja czuję odpowiedzialna. Dzisiaj podejmuję różne decyzje, wydają mi się dobre, ale czy będą one dobre w odniesieniu
do wychowania moich dzieci to dopiero czas pokaże, a życie zweryfikuje.
 
A na tym forum jest o wiele więcej innych osób, które się wypowiadają jakby wszystkie rozumy pozjadały i im jakoś nikt nie zwrócił
w taki bezpośredni sposób uwagi. Tyle postów Kasi przeczytałam i żaden jakoś mi się przemądzrzały nie wydawał.
 

Na 100% masz racje !