Nie chce mi się polemizować, ale podobnie jak Kasia uważam, że rodzice mają na własne dzieci największy wpływ.
Bez krytykowania, bez osądzania, bo sama jestem rodzicem, ale to ode mnie zależy jak zostaną wychowane moje dzieci.
Szkoła, środowisko może mnie w tym wspierać lub może mi to utrudniać. Ale za całokształt, zarówno ten pozytywny i ten negatywny,
to ja czuję odpowiedzialna. Dzisiaj podejmuję różne decyzje, wydają mi się dobre, ale czy będą one dobre w odniesieniu
do wychowania moich dzieci to dopiero czas pokaże, a życie zweryfikuje.
A na tym forum jest o wiele więcej innych osób, które się wypowiadają jakby wszystkie rozumy pozjadały i im jakoś nikt nie zwrócił
w taki bezpośredni sposób uwagi. Tyle postów Kasi przeczytałam i żaden jakoś mi się przemądzrzały nie wydawał.
