25 marca 2014 11:43 / 2 osobom podoba się ten post
dorcia50Udar pozostawia często trwałe uszkodzenia. Ty masz babcie na tak , a ja miałam po udarze babcie na nie.Na każde pytanie odpowiadała nie.Początki miałyśmy trudne , bo musiałam się poprostu nauczyć , wyczuć kiedy faktycznie czegoś nie chce , a kiedy chce tylko nie potrafi powiedzieć tak.To nie jest łatwe , ale jeżeli obie jesteście cierpliwe to wszystko się ułoży.Ja byłam ze swoją rok. Potem miała serię drobnych udarów , a każdy pozostawiał swoje piętno.Na koniec nie potrafiła nawet łykać.Byłam z nią do końca i chociaż pod koniec lekko nie było to bardzo dobrze wspominam te stellę.Pisałaś , ze zamiast chleba bierze serwetkę , moja wlewała herbatę do zupy mlecznej i różne takie.Musisz jej po prostu pomagać , nieraz wyprzedzać jej ruchy.Bardzo mała szansa, że to się cofnie , raczej z czasem bedzie się pogłębiać.
Jest jeszcze coś przy zaburzeniach mowy, co poznałam dzięki pracy u pdp po wylewie. Mówi się jakieś słowo, lecz chce czegoś zupełnie innego, niz to słowo znaczy. Raz dobry kwadrans moja pdp powtarzała słowo buty, po czym okazało się, że chodzi jej nie o nie, lecz o zestaw ćwiczeń od logopedy. Kilkakrotnie miała podobne napady, denerwowała się, że jej nie rozumiemy. Cierpliwości życzę osobom pracującym z pdp po wylewach, a co do demencji, to mamy tu dział opisujący nasze doświadczenia, polecam!