Dałaś im szansę aby się wykazać. A gdybyś się nagle, kiedyś poważnie pochorowała i musieliby ogarnąć jakieś trudne, domowe sprawy, to będą mieć już praktykę. A to rzecz bezcenna. Zrobiłaś 100% tego, co mogłaś w obecnej sytuacji. Córka ma dobrą opiekę.
Ja mam 4 dzieci i najlepiej do życia przygotowany jest syn, który robił i robi sporo dla ludzi w potrzebie, nie tylko krewnych, ale też znajomych. Czasem miał dość, lecz ostatnio w szczerej rozmowie powiedział mi, że te różne wyzwania go zahartowały. Pomijam już fakt, że dzięki nim potrafi wiele rzeczy i można mu zaufać, powierzając nawet świeżo urodzone dziecko, choć to kawaler...
