Co robimy z zarobioną gotówką po przyjeździe do domu?

11 grudnia 2015 16:40 / 5 osobom podoba się ten post
Moi Kochani, nie napisałam troszeczkę o sobie, abyście się nade mną litowali i żałowali..ja jestem silna baba...choć czasami jak miewał Nasz Wieszcz-Puch Marny...
Ja tylko napisałam posta...jak wydaję swoje ciężko zarobione euro w Opiece:)))))
11 grudnia 2015 16:44 / 4 osobom podoba się ten post
Ann1967

Moi Kochani, nie napisałam troszeczkę o sobie, abyście się nade mną litowali i żałowali..ja jestem silna baba...choć czasami jak miewał Nasz Wieszcz-Puch Marny...
Ja tylko napisałam posta...jak wydaję swoje ciężko zarobione euro w Opiece:)))))

A kto sie lituje.??? Podziwiamy cie !!!!
Jak juz sie odkujesz to wszystkim wodke stawiasz
11 grudnia 2015 16:46 / 1 osobie podoba się ten post
ORIM

A kto sie lituje.??? Podziwiamy cie !!!!
Jak juz sie odkujesz to wszystkim wodke stawiasz:-)

Za 8 lat jak kredyt  spłacę..będziecie tu jeszcze?:)))) Taką mam perspektywę na najbliższe lata!!!  OPIEKA!!!
11 grudnia 2015 16:48 / 2 osobom podoba się ten post
Ann1967

Za 8 lat jak kredyt  spłacę..będziecie tu jeszcze?:)))) Taką mam perspektywę na najbliższe lata!!!  OPIEKA!!!:-)

bedziemy na i o ale ci nie darujemy
11 grudnia 2015 16:50 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

bedziemy na :na wozku1: i o :kontuzja: ale ci nie darujemy :randka2:

OK..to za 8 lat piejmy i radujemy się na tych wózeczkach:))  
11 grudnia 2015 16:54 / 2 osobom podoba się ten post
Ann1967

Moi Kochani, nie napisałam troszeczkę o sobie, abyście się nade mną litowali i żałowali..ja jestem silna baba...choć czasami jak miewał Nasz Wieszcz-Puch Marny...
Ja tylko napisałam posta...jak wydaję swoje ciężko zarobione euro w Opiece:)))))

Ja się nie lituję tylko podziwiam. Ja mam męża na stanie i dwoje dzieci, jedno po, a jedno na studiach. I czasami nie było łatwo. A Ty całkiem sama, szacun.
11 grudnia 2015 16:56 / 2 osobom podoba się ten post
aniao

Ja się nie lituję tylko podziwiam. Ja mam męża na stanie i dwoje dzieci, jedno po, a jedno na studiach. I czasami nie było łatwo. A Ty całkiem sama, szacun.

Muszę, chcę dać dzieciom dobry start w dorosłość, a w dzisiejszych czasach dla faceta studia techniczne to podstawa.. dlatego takie moje wybory , a nie inne..
11 grudnia 2015 16:57 / 1 osobie podoba się ten post
Ann1967

Moi Kochani, nie napisałam troszeczkę o sobie, abyście się nade mną litowali i żałowali..ja jestem silna baba...choć czasami jak miewał Nasz Wieszcz-Puch Marny...
Ja tylko napisałam posta...jak wydaję swoje ciężko zarobione euro w Opiece:)))))

Kibicujemy Ci :)
11 grudnia 2015 17:01 / 7 osobom podoba się ten post
kika1

Wiele piszacych opiekunek pisze, oplacam studia syna, corki!!! W glowie mi sie nie miesci... dorosle dzieci godza sie na ciezka prace matki za granica, wolac bezbolesne studiowanie, niz pobrudzenie sobie lapek jakakolwiek praca!!!
Matki juz tak maja, wiem chca jak najlepiej, ale czasami warto dzieciom uswiadomic jakie sa priorytety w zyciu!
 

Moje dzieci też "bezboleśnie" studiowały. Dobre studia to jedyny "majątek" jaki dostaną od nas . I już mogę powiedzieć, że podjęliśmy dobrą decyzję. Coraz częściej na rozmowach kwalifikacyjnych liczy się co "delikwent" ma w głowie, iloma językami się posługuje, a nie tytuł magisterski i nazwisko. Niestety nie doszło to jeszcze do małych miasteczek, ale cierpliwie czekam. Na razie dzieci zostały tam, gdzie studiowały.
11 grudnia 2015 17:31 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko1

Nie licze co zostawie po sobie na koncie. Ja robię to teraz dopóki mam szansę. Po sobie chcę zostawić dobre wspomnienia w rodzinie. I nic więcej.

"Po sobie" ?????????
Dla siebie - na nowe dziwne pomysły. Bo ja jeszcze długo, długo dla siebie....
11 grudnia 2015 17:48 / 3 osobom podoba się ten post
Skad wobec tego bierze sie liczba ok. 3 mln mlodych osob chcacych wyemigrowac z kraju za chlebem? To sa czy tez beda... nasze wyksztalcone dzieci!!! Gdzie podzialy sie zawody stolarza, murarza, malarza... wszyscy z przyuczenia i zadna z nas nie chwali sie, ze ma syna z zawodowym wyksztalceniem. Czyzby studiowaly aby ambicje rodzicow spelnic???
Podam przyklad, chlopak programowanie na Wyzszej Uczelni Technicznej w Niemczech skonczyl, wrocil do kraju pracowal w zawodzie jakies 8 lat, niedawno stwierdzil, ze chce stolarzem byc, (w rodzinie bylo ich kilku). Jak powiedzial tak zrobil, obecnie jest na stazu w Zakladzie Stolarskim i ma sie dobrze, jest szczesliwym czlowiekiem. Chce w niedalekiej przyszlosci swoj _Zaklad otworzyc, pytam sie czy warto bylo dzieciaka na studia wysylac, by stolarstwem zawodowo w przyszlosci sie zajmowal?
11 grudnia 2015 17:53 / 4 osobom podoba się ten post
kika1

Skad wobec tego bierze sie liczba ok. 3 mln mlodych osob chcacych wyemigrowac z kraju za chlebem? To sa czy tez beda... nasze wyksztalcone dzieci!!! Gdzie podzialy sie zawody stolarza, murarza, malarza... wszyscy z przyuczenia i zadna z nas nie chwali sie, ze ma syna z zawodowym wyksztalceniem. Czyzby studiowaly aby ambicje rodzicow spelnic???
Podam przyklad, chlopak programowanie na Wyzszej Uczelni Technicznej w Niemczech skonczyl, wrocil do kraju pracowal w zawodzie jakies 8 lat, niedawno stwierdzil, ze chce stolarzem byc, (w rodzinie bylo ich kilku). Jak powiedzial tak zrobil, obecnie jest na stazu w Zakladzie Stolarskim i ma sie dobrze, jest szczesliwym czlowiekiem. Chce w niedalekiej przyszlosci swoj _Zaklad otworzyc, pytam sie czy warto bylo dzieciaka na studia wysylac, by stolarstwem zawodowo w przyszlosci sie zajmowal?

Bo jest parcie na studiowanie ,a juz widac ,ze to nie zawsze dobra decyzja.Mój bratanek skonczył politologię-poszedł na te akurat studia bo nie miał na siebie pomysłu po LO,a to samo studiował mój syn.I co?Ano zasuwa na budowie w firmie ojca i w brodę sobie pluje ,ze nie zrobił wielu do tej pracy potrzebnych uprawnien...
Szkoły zawodowe  w wielu kierunkach polikwidowane,teraz sa plany żeby jednak do tego wrócić bo fachowców brak a jak wracam do PL i ide się do PUP rejestrować to siedza na korytarzu prawie sami młodzi ludzie...Politechnika Koszalinska wypuszcza co roku prawie 1000 potencjalnych bezrobotnych ,bo pracy w moim regionie  po prostu nie ma....I na co to komu? 
11 grudnia 2015 18:00 / 4 osobom podoba się ten post
kika1

Skad wobec tego bierze sie liczba ok. 3 mln mlodych osob chcacych wyemigrowac z kraju za chlebem? To sa czy tez beda... nasze wyksztalcone dzieci!!! Gdzie podzialy sie zawody stolarza, murarza, malarza... wszyscy z przyuczenia i zadna z nas nie chwali sie, ze ma syna z zawodowym wyksztalceniem. Czyzby studiowaly aby ambicje rodzicow spelnic???
Podam przyklad, chlopak programowanie na Wyzszej Uczelni Technicznej w Niemczech skonczyl, wrocil do kraju pracowal w zawodzie jakies 8 lat, niedawno stwierdzil, ze chce stolarzem byc, (w rodzinie bylo ich kilku). Jak powiedzial tak zrobil, obecnie jest na stazu w Zakladzie Stolarskim i ma sie dobrze, jest szczesliwym czlowiekiem. Chce w niedalekiej przyszlosci swoj _Zaklad otworzyc, pytam sie czy warto bylo dzieciaka na studia wysylac, by stolarstwem zawodowo w przyszlosci sie zajmowal?

No mój nigdy stolarzem nie chciał być. Od małego mówił, że będzie informatykiem i na razie spełnia się w tym zawodzie. Co zrobi za rok czy 10 lat? Nie wiem i to już nie moja sprawa. My swoje zrobiliśmy i pomogliśmy dzieciom spełnić ICH marzenia. Czy wyjadą za chlebem za granicę? Być może, są dorosłe i same podejmują decyzje. Myślę jednak, że znając języki i tam sobie poradzą w razie potrzeby.
11 grudnia 2015 18:01 / 1 osobie podoba się ten post
poznanianka1

Nie widzę w tym nic dziwnego,uważam ,że to mój za..ny obowiązek pomóc.Nie walę córce niewiadomo ile,bo sama też pracuje na ile czas jej pozwala.

 
Wcale nie uwazam, ze obowiazkiem rodzicow, jest dac wyksztalcenie dzieciom, moze inaczej... rozwijac ich zainteresowania i w miare mozliwosci pomoc ale nie za taka cene, ze trzeba z kraju wyjechac, by zapewnic im wyksztalcenie. Nie, nie, nie tak nie powinno byc!

Studia na Uczelni Ekonomicznej w Poznaniu o dobrym kierunku, nie pozwalaja na uczenie sie i jednoczesne podjecie chocby dorywkowej pracy!
Jakies socjologie, pedagogie, historie, biologie... owszem na tych kierunkach  mozna np. pokelnerowac czy sprzedawca na kasie w sobote i niedziele byc, choc i o to trudno.
11 grudnia 2015 18:03 / 3 osobom podoba się ten post
Studiowanie - to otwarcie umysłu i świadomość możliwości i dróg wszelakich. Studiowałam, pracowałam, a teraz opiekunką jestem. Dobrą opiekunką.
Nie żałuję lat nauki - wzbogaciły mnie, rozwinęły - zobaczyłam, że są ludzie inni, niż ja, nie lepsi, nie gorsi - inni. Wiem, jak zabrać się za poznanie, studiowanie nowego tematu, zagadnienia. Wiem, że świat stoi otworem, a ja wiem, jak po to, co mnie interesuje sięgać. To, co mam w głowie - nikt mi nie zabierze. Wdzięczna jestem swoim Rodzicom, że mogłam studiować - i to chciałam dać swoim Synom.
Mój Kochany Jedyny Brat jest elektrykiem po szkole zawodowej. Jest bardzo dobrym elektrykiem. Zrobił po drodze kilka uprawnień - nie ma i nigdy nie miał problemów z pracą. Jest pracowity i Dobry Człowiek.
Co komu w duszy gra.