Ja mam z tym spokój , nawet mnie nie musi interesować to czy Babcia spi, czy nie :-). I tak nie omieszka od 5 mnie nieoficjalnie obudzić, bo tak strzela wszystkim co wpadnie Jej w ręce, a oficjalnie budzi mnie przed 7 :-), kiedy to ja już od dawna nie śpię :-).
Zadzwoniła do mnie zmienniczka z poprzedniego miejsca pracy, że zjeżdża ok 12 maja na urlop i potrzebuje kogoś na zastępstwo na 3 tygodnie. Może pamiętacie, byłam u takiej Babci z bardzo mocną demencją. Rodzinie bardzo zalezy, abym tam wróciła, Termin mi pasuje, Babcię już znam, jest ciężko, ale do przeżycia :-), no i te 3 tygodnie :-). Tylko.... do tej pory nie dostałam zwrotu za bilet. Invanilia, Ty na pewno pamiętasz te perypetie :-). Niby mają czas do 30 dni, więc jeszcze poczekam te kilka, bo ten termin kończyłby się ok 15 kwietnia . Już nigdy nie pojadę z Firmą, która nie kupuje biletu, albo nie gwarantuje, że za ten bilet wypłaci niemiecka rodzina :-). Jak mi nie zwrócą, albo zwrócą z opóźnieniem (bo przypuszczam, że prędzej czy później zwrócą, chociaż może trzeba będzie się przypominać), to jestem z tą Firmą ostatni raz. Nie rozumiem zapisu, który mówi, ze mają czas do 30 dni, przecież to są moje pieniądze i jakby nie było wydałam je, a teraz są zablokowane. Teraz od tego zlecenia Firma sama mi kupiła bilet, więc jest to teraz w porządku,ale poprzednie zlecenie nie jest rozliczone.
