Na wyjeździe #8

29 kwietnia 2014 20:56 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Ja jeszcze mylę wtorek- Donnerstag z czwartkiem Dinnerstag

Ivanilka to zamieńmy się babciami. Ja mojej kilka razy dziennie mówie jaki mamy dzień dzisiaj jaki będzie jutro a jaki był wczoraj. Pyta też co 15 min.o godzinę hahahah. Liczebniki i dni tygodnia miałam potygodniu w małym palcu.
29 kwietnia 2014 21:02 / 1 osobie podoba się ten post
Gosia 1234

Ivanilka to zamieńmy się babciami. Ja mojej kilka razy dziennie mówie jaki mamy dzień dzisiaj jaki będzie jutro a jaki był wczoraj. Pyta też co 15 min.o godzinę hahahah. Liczebniki i dni tygodnia miałam potygodniu w małym palcu.

Przynajmniej masz ze swoją babcią o czym pogadać :):) Moja mówi swoim dialektem,którego nikt nie rozumie ,za to stałam sie mistrzem improwizacji,nawet nie wiesz jak nauczyłam się z nią "rozmawiać":):)
29 kwietnia 2014 21:16 / 5 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Przynajmniej masz ze swoją babcią o czym pogadać :):) Moja mówi swoim dialektem,którego nikt nie rozumie ,za to stałam sie mistrzem improwizacji,nawet nie wiesz jak nauczyłam się z nią "rozmawiać":):)

No niestety moja babcia prawie juz nie mówi ale córki przygotowały jej takie tabliczki z rozpiską dni tygodnia i jak tylko idzie z tą tabliczka do mnie, to muszę wyrecytować babciuni wszystko co potrzbuje do szczęscia. Oczywiscie pierwszy kurs o 6 rano hahahaha. Ja staram sie mówić poprawnie bo to ona musi mnie zrozumiec ale dramat rozpoczyna sie jak ja muszę ją zrozumieć....a tu za diabła nic nie da rady . Dzisiaj rozpaczała przed TV a ja za cholere nie wiedziałam o co jej chodzi. Tak wiec po godzinie zmieniania kanałów , szlochach i krzykach przyswoiłam słowo lautere- głosniej. O to babci chodziło cały czas. :)
29 kwietnia 2014 21:17
Gosia 1234

No niestety moja babcia prawie juz nie mówi ale córki przygotowały jej takie tabliczki z rozpiską dni tygodnia i jak tylko idzie z tą tabliczka do mnie, to muszę wyrecytować babciuni wszystko co potrzbuje do szczęscia. Oczywiscie pierwszy kurs o 6 rano hahahaha. Ja staram sie mówić poprawnie bo to ona musi mnie zrozumiec ale dramat rozpoczyna sie jak ja muszę ją zrozumieć....a tu za diabła nic nie da rady . Dzisiaj rozpaczała przed TV a ja za cholere nie wiedziałam o co jej chodzi. Tak wiec po godzinie zmieniania kanałów , szlochach i krzykach przyswoiłam słowo lautere- głosniej. O to babci chodziło cały czas. :)

Heheheh Gosiunia,jaka Ty fajna jesteś,no rozbawiłaś mnie do łez hihihi
29 kwietnia 2014 21:20 / 1 osobie podoba się ten post
kochanie nie śmiała byś sie jak by Ci babcia zawodziła i pilotem o ściany rzucała. Dobrze że kupiłam dzisiaj 2 czekolady z orzechami. A kij z alergią
29 kwietnia 2014 21:26 / 3 osobom podoba się ten post
Gosia 1234

No niestety moja babcia prawie juz nie mówi ale córki przygotowały jej takie tabliczki z rozpiską dni tygodnia i jak tylko idzie z tą tabliczka do mnie, to muszę wyrecytować babciuni wszystko co potrzbuje do szczęscia. Oczywiscie pierwszy kurs o 6 rano hahahaha. Ja staram sie mówić poprawnie bo to ona musi mnie zrozumiec ale dramat rozpoczyna sie jak ja muszę ją zrozumieć....a tu za diabła nic nie da rady . Dzisiaj rozpaczała przed TV a ja za cholere nie wiedziałam o co jej chodzi. Tak wiec po godzinie zmieniania kanałów , szlochach i krzykach przyswoiłam słowo lautere- głosniej. O to babci chodziło cały czas. :)

i tak godzine pastwic sie nad babcią?:):)a pewnie jak ona Ci caly czas tlumaczyla co chce, to Ty zciszlaś by lepiej ją zrozumiec?:)
29 kwietnia 2014 21:28 / 1 osobie podoba się ten post
Gosia 1234

kochanie nie śmiała byś sie jak by Ci babcia zawodziła i pilotem o ściany rzucała. Dobrze że kupiłam dzisiaj 2 czekolady z orzechami. A kij z alergią

Myślisz,że mnie jest łatwiej? Moja babcia czasem próbuje mi nawiać z mieszkania,nic do niej nie dociera i weż się z nią dogadaj. Ona o kobyle a ja o kwiatkach,taka jest rozmowa :)
29 kwietnia 2014 21:31 / 4 osobom podoba się ten post
Najgorsze to jest to że babciunia zazwyczaj powtarza pierwsza sylabę wiec brzmiało to lalala...i bądź tu madry. Dobrze ze tańczyć nie zaczęłam :)
29 kwietnia 2014 21:31 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Myślisz,że mnie jest łatwiej? Moja babcia czasem próbuje mi nawiać z mieszkania,nic do niej nie dociera i weż się z nią dogadaj. Ona o kobyle a ja o kwiatkach,taka jest rozmowa :)

no to bez serca jesteś:)wiesz, ze babcia lubi temat o koniach a Ty wciskasz jej temat kwiatków:):)
29 kwietnia 2014 21:37 / 1 osobie podoba się ten post
kaska_45

no to bez serca jesteś:)wiesz, ze babcia lubi temat o koniach a Ty wciskasz jej temat kwiatków:):)

Tak tylko powiedziałam bo nie wiem co ona dokładnie mówi,ale lubi oglądać w gazecie zdjęcia np młodych chłopaków. Jak babcia za bardzo "odchodzi" to biorę ją na gazetę. Przynosze jej i wtedy zaczyna rozmawiac ze zdjęciem i zapomina ,że musiała wyjsc z domku :) No trza sobie jakoś radzić...:)
29 kwietnia 2014 21:39 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Tak tylko powiedziałam bo nie wiem co ona dokładnie mówi,ale lubi oglądać w gazecie zdjęcia np młodych chłopaków. Jak babcia za bardzo "odchodzi" to biorę ją na gazetę. Przynosze jej i wtedy zaczyna rozmawiac ze zdjęciem i zapomina ,że musiała wyjsc z domku :) No trza sobie jakoś radzić...:)

Ja juz pisałam wcześniej, że w tej pracy musimy wszelakie talenta posiadać. Jesteś dowodem na to, masz "talenta" !!!! - hahaha. Tak trzymaj Ivanillia ;-))  może sie nie wykończysz przy babci, pewnie nie !!!
29 kwietnia 2014 21:40 / 1 osobie podoba się ten post
Kurcze Ty to masz fajnie,a ubrani są Ci młodzi chłopacy?
29 kwietnia 2014 21:40 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

Ja juz pisałam wcześniej, że w tej pracy musimy wszelakie talenta posiadać. Jesteś dowodem na to, masz "talenta" !!!! - hahaha. Tak trzymaj Ivanillia ;-))  może sie nie wykończysz przy babci, pewnie nie !!!

Nie wykończę się,bo na teorię mam z forum :):)
29 kwietnia 2014 21:41 / 5 osobom podoba się ten post
Gosia 1234

kochanie nie śmiała byś sie jak by Ci babcia zawodziła i pilotem o ściany rzucała. Dobrze że kupiłam dzisiaj 2 czekolady z orzechami. A kij z alergią

Alergia na widok czekolady z orzechami ucieka, bo nie chce przytyć. Mało tu nas, ale za to doborowe towarzystwo, to temat pdp pociągnę...
 
Mam teraz panią z zaawansowaną demencją, bardzo kulturalną i spokojną. Zmienniczka opisywała ją inaczej, lecz uważam, że problemy wynikały z tego, że zbyt mocno babcię kontrolowała. Ponieważ kontakt słowny z babcią jest już mocno utrudniony, bo często rozumie mnie źle albo wcale, żyjemy sobie życzliwie w pewnym dystansie. Codziennie odwiedzają ją córki na zmianę, są z nią po 2 godziny, a ja mam wtedy wolne.
 
Jestem bardzo nietypową opiekunką, bo pozwalam babci robić sałatki, co daje jej dużo radości, lecz z powodu zaburzeń do ogórka potrafi nakroic surowej marchewki, a dziś do owocowej dodała cebuli. Pozwalam jej tez robić po swojemu porządki, gdzie staje na niskim szczebelku drabiny, to za wiedzą córki i macha ściereczką po swojemu. Nie robię problemu, gdy wyciąga i układa po swojemu rzeczy z szuflad. Jest to jedyna aktywność, która daje jej radość  i budzi w niej pewne zainteresowanie. Dzisiaj wiele minut spędziła z kluczem w drzwiach wejściowych, którego nie może sama wyciągnąć, zamykała i otwierała drzwi i widziałam, że to też ją cieszy. Babcia dobrze śpi w nocy i nie chce uciekać przez okno, co robiła zmienniczce, i czego się bałam.
 
Zmienniczka wraca za 10 dni, jest inna ode mnie i zaczną się schody. Można uznać, że "zepsułam" jej sposób pracy i teraz będą konflikty z babcią, bo jedna opiekunka pozwalała, a druga nie. To serdeczna i fajna dziewczyna, typ żywej gaduły, babcia przez pierwsze dni stale o nią pytała. Uważam, że moje podejście do babci, dawanie jej swobody jest dobre dla niej. Ale zmienniczka przeżyje szok i obawiam się, że zechce babcię po swojemu ustawaić. Chyba pogadam z córkami, by zmienniczka raczej zmieniła swój sposób pracy z babcią, niż wracała do ciągłego zabierania babci rzeczy, odciągania jej od tego, co robi i kontrolowania jej. Nie wiem czy kobieta da radę, bo to typ uporządkowanej, bardzo czystej osoby.
 
Co o tym myślicie?
29 kwietnia 2014 21:46 / 1 osobie podoba się ten post
I to jest straszne !!! opiekunka nie powinna "ustawiać" podopiecznej/go tylko dopasować się do potrzeb staruszków. Zresztą chorych ludzi. Ty to Romana wiesz, na szczęście dla babci. Szkoda że inne dziewczyny nie chcą tego zrozumieć. A to takie ważne w tej pracy ;-//