Na wyjeździe #8

06 maja 2014 22:12 / 1 osobie podoba się ten post
Haneczka47

Mam nadzieje ze mi sie uda,musi sie udac

tylko kurde nie zacznij pic potem:):)bo cos trzeba robic w koncu
06 maja 2014 22:14
Ciekawe co to bd!?????????????
06 maja 2014 22:15
Haneczka47

Mam nadzieje ze mi sie uda,musi sie udac

Jakby nie było ponad 200 zł zaoszczędziłaś minus koszt tabletek = i tak jesteś do przodu. :)
06 maja 2014 22:15 / 3 osobom podoba się ten post
Haneczka47

Chcialam zalozyc nowy temat o nazwie SAMOCHWALA
lecz moim z telefonem to mi nie wyszlo,wiec tu sie pochwale ,ze jestem na dobrej drodze do rzucenia palenia,a udaje mi sie to dzieki reklamowanym kapsulkom o nazwie DESMOXAN,jestem z siebie dumna ,bo bylam zazarta palaczka

Trzymaj się Haneczka, było nie było jesteś żoną dzielnego Rumcajsa, nawet jak ma na imię Bronek...
06 maja 2014 22:22
Haneczka47

Ciekawe co to bd!?????????????

to jak Tobie sie uda to ja zaraz po przyjezdzie ide tez kupic,daj znac i trzymam kciuki
06 maja 2014 22:28
Nie chwali sie dnia przed zachodem ale tu juz mam satysfakcje i uwazam za moj ogromny sukces ,wypalalam duzo za duzo,nieraz 30!!?a dzien bez papierosa to bylo nie do pomyslenia ,nie dawalam rady........jak ,,,,,masakra gdy teraz o tym mysle
06 maja 2014 22:29 / 3 osobom podoba się ten post
Malgi

Ja bym chciała, żeby moja PDP trafiła na kilka dni do szpitala na obserwację chociaż. Nie życzę jej jakijś groźnej choroby, ale trochę odetchnąć świeżym powietrzem by się chciało, a do soboty jeszcze tak daleko... :-(

Ja marzę,zeby moja dostała zapalenia krtani i żeby nie mogła głosu wydoyć bo też już nie wytrzymuję tego ciągłego gadania. Ostatnio siada bliżej mnie żebym lepiej słyszała co mowi...
06 maja 2014 22:29
no ja walsnie tez chce rzucic palenie i jak przyjade to tez zakupie te tabletki ;) bo naprawde po przeliczeniu ile pieneidzy puszcza sie w powietrze o zdrowiu i skorze juz nie wspomne..
06 maja 2014 22:42 / 3 osobom podoba się ten post
Dobry wieczor kochani!!!Mile 3 tygodnia zlecialy bardzo szybko byly mile i tez ciezkie chwile ale wszystkoprzeminelo inastal czas pakowania i wyjazdu do was 8 maja do DE jak zawsze zobaczymy co za praca czeka mnie za rogiem tym razem kierunek Bayery do uslyszenia juzz DE))))))
07 maja 2014 07:10 / 4 osobom podoba się ten post
Witajcie słoneczka Wy moje!
 
A oto i "wesoły nam dzień dzisiaj nastał, którego z nas każdy żądał". Że pieśń znaną zacytuję. Myślałam sobie rano, jaką specjalność będziemy musieli wyciągnąć tego dnia, z bogatego skarbca naszych sprawności zawodowych. Ja przedwczoraj byłam detektywem, próbującym znaleźć zmyślnie schowany aparat słuchowy babci. Wczoraj - ochroniarzem, uważnie śledzącym, czy kobiecina nie ucieka sama na ulicę. A dziś? Jakie wyzwanie przyniesie demencja?Się zobaczy!
 
Na razie idę na zasłużoną kawusię, a potem powoli do pracy. Nie dajcie się dzisiaj zwariować!
Sercu życzę fajnej szteli, bez wstawania w nocy. Pozwiedzaj też trochę Norymbergę, może znajdziesz w piwnicy jakiegoś zbrodniarza, który zmyślnie ukrył się przed procesem norymberskim i zdobędziesz dodatkową sprawność zawodową - dzielnego odkrywcy niemieckich mumii, byanajmniej nie faraonów!
07 maja 2014 07:13 / 5 osobom podoba się ten post
Smutno mi Boże...................  U nas pada deszcz,chociaz osobiscie dobrze czuje sie w taka pogodę, to chce słońca.Po  moich wielkich planach na dzisiaj  zostały tylko łzy na szybie okna.Pada tak zapamietale,że nawet kot nasz ma opory z wyjściem na dwor.Postaram sie wyszukac jakies zajęcie mam jeszcze parę tygodnikow do ogarnięcia wprawdzie starch po poprzedniczce ale poczytam.Mam tez pare ksiązek nie w moim guście tez po poprzedniczce - tez sie przydadzą.No i mam w lapku perełke przesłana mi przez kolezanke z forum - ksiązka  o zrozumieniu demencyjnego pdp napisana przez fachowca.
Wyglada,że nudzić się nie mogę.
 
Dawno temu,za gorami za lasami nad Morzem Czarnym byłam na miesięcznym  urlpie w Bułgarii,bylismy grupą w kilkanascie osob wyjeżdzając nikt nie myśłał o zabraniu czegos do czytania,kupowało sie krem Nivea żeby zahandlowac i mieć troche kasy na uciechy doczesne.A czytać sie bardzo chce wręcz odczuwa sie fizycznie potrzebę i jednego razu zobaczyłysmy z kolezanka wyrzucone obierki od ziemniakow zawiniete w Przekroj, ja piernicze ile było zachodu żeby zdobyć gazete mlode byłysmy i wstyd nam było grzebac w smietniku.I teraz rozumiem naszych rodzimych kubło-nurkow pewnie też coś do czytania szukaja.
07 maja 2014 07:17 / 1 osobie podoba się ten post
Mleczko, na gazetach dobrze się śpi, nie tylko je czyta. Choć jeszcze lepsze są rozłożone kartony, widziałam jak śpią na nich bezdomni w Paryżu. Daj tytuł tej książki o demencji, niech więcej osób skorzysta! I nie smutaj się, zapowiadają też słońce.
07 maja 2014 07:28
serce78

Dobry wieczor kochani!!!Mile 3 tygodnia zlecialy bardzo szybko byly mile i tez ciezkie chwile ale wszystkoprzeminelo inastal czas pakowania i wyjazdu do was 8 maja do DE jak zawsze zobaczymy co za praca czeka mnie za rogiem tym razem kierunek Bayery do uslyszenia juzz DE))))))

Serce szczęśliwej podróży i spokojnej stelli.
07 maja 2014 07:30
romana

Mleczko, na gazetach dobrze się śpi, nie tylko je czyta. Choć jeszcze lepsze są rozłożone kartony, widziałam jak śpią na nich bezdomni w Paryżu. Daj tytuł tej książki o demencji, niech więcej osób skorzysta! I nie smutaj się, zapowiadają też słońce.

Nie spałam na gazetach, ale wrazenia możesz smiało opisać.
07 maja 2014 07:33 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Smutno mi Boże...................  U nas pada deszcz,chociaz osobiscie dobrze czuje sie w taka pogodę, to chce słońca.Po  moich wielkich planach na dzisiaj  zostały tylko łzy na szybie okna.Pada tak zapamietale,że nawet kot nasz ma opory z wyjściem na dwor.Postaram sie wyszukac jakies zajęcie mam jeszcze parę tygodnikow do ogarnięcia wprawdzie starch po poprzedniczce ale poczytam.Mam tez pare ksiązek nie w moim guście tez po poprzedniczce - tez sie przydadzą.No i mam w lapku perełke przesłana mi przez kolezanke z forum - ksiązka  o zrozumieniu demencyjnego pdp napisana przez fachowca.
Wyglada,że nudzić się nie mogę.
 
Dawno temu,za gorami za lasami nad Morzem Czarnym byłam na miesięcznym  urlpie w Bułgarii,bylismy grupą w kilkanascie osob wyjeżdzając nikt nie myśłał o zabraniu czegos do czytania,kupowało sie krem Nivea żeby zahandlowac i mieć troche kasy na uciechy doczesne.A czytać sie bardzo chce wręcz odczuwa sie fizycznie potrzebę i jednego razu zobaczyłysmy z kolezanka wyrzucone obierki od ziemniakow zawiniete w Przekroj, ja piernicze ile było zachodu żeby zdobyć gazete mlode byłysmy i wstyd nam było grzebac w smietniku.I teraz rozumiem naszych rodzimych kubło-nurkow pewnie też coś do czytania szukaja.

Mleczko przyjeżdżaj do mnie.Jest piękne słoneczko,ptaszki pięknie ćwierkają.Normalnie siła mnie rozpiera.Oby ten dzień też się tak miło zakończył jak się rozpoczął.A co do książki chętnie zapoznam się również z nią.