Tylko weż pod uwage ich dochody i nasze,jak byśmy mieli do każdej dupereli wzywać facowca to bankructwo gwarantowane
Tylko weż pod uwage ich dochody i nasze,jak byśmy mieli do każdej dupereli wzywać facowca to bankructwo gwarantowane
Lawenda taka solidarność społeczna i mnie się podoba, ale jak napisała siwa, to się sprawdza, ale nie w takim narodzie gdzie zarobki są zbyt skromne. Zarabiamy ciągle trzy, cztery razy mniej niż Niemiec, czy Anglik. Myślę sobie, że dopóki będzie u nas dużo więcej chętnych do pracy niż miejsc pracy, doputy nasi pracodawcy będą nas podle wynagradzać. Nie trzeba kończyć ekonomii, by pojąć jak to działa? Mnie też się marzy taki model życia jaki widzimy tu w Niemczech, ale niestety, to ja do nich jeżdżę do pracy , a nie oni do mnie.
Fado, ależ jak najbardziej zgadzam sie i z tobą i z siwą. W Polsce to nie do wykonania. Ja raczej mialam na myśli ogolną teorię, która potrafi się sprawdzić w społeczeństwie solidarnościowym, a my takim nie jesteśmy i nie będziemy.
Jak mawia moj tata - wyżej nerek nie podskoczysz.
Zamarzyło mi sie jednak przez chwile takie rozwiązanie. :)
Kasiu, wspólczuję Durchfallu. Znam ten ból, ale przyjmij to entuzjastycznie - organizm pozbywa się niepotrzebnych złogów i cera ci sie poprawi za kilka dni. Mnie się zawsze po tym poprawia , kremy niepotrzebne. :D
Kochanie,durschwall ma PDP ,ja odpukac nie:)hi hi,by było dopiero kino na kółkach:)Gazetki się gromadzą tak apropos:)-jak bedą znów ze 2 skrzyneczki dam znać:)
Kasia, daj jej colę, jak masz w domu. Podobno działa.
Mnie to bardzo ładnie wyjaśniono w Anglii, bo tam jest podobnie.
Analogia do śmiecenia, bo na tym przykładzie łatwiej to wyjaśnić.
Na moje zdziwienie,że w Anglii wszyscy śmiecą na ulicach na potęgę, bo ze względów antyterrorystycznych nie ma tam koszy na śmieci ( w takim koszu łatwo jest podłozyć bombę) pewni mili Anglicy odpowiedzieli mi,że śmiecą nie dlatego,że nie ma koszy, tylko dlatego,żeby śmieciarze mieli pracę. Jeśli nagle wszyscy zaczęliby być tacy porządni, połowa śmieciarzy straciłaby pracę.
Podobnie jest z usługami. Anglik teoretycznie mógłby sam naprawić kran, ale wzywa fachowca po to,żeby i jemu dać prace i zarobek. Jeśli fachman sfuszeruje, to wzywa sie innego - też po to,żeby dac mu pracę. Nie robi się z tego powodu do tragedii.
To ogranicza bezrobocie i napędza koniunkturę.
Może dlatego w Polsce jest tak źle, że u nas każdy to złota rączka i sam wszystko naprawia, remontuje itp. Tym samym nie daje zarobić innym. A jak się nie daje zarobić innym, napędza to bezrobocie, ludzie zatem mniej zarabiają, mają mniej pieniędzy, mniej kupują, a co zatym idzie koniunktura spada.
W Niemczech jest podobnie jak w Anglii - oba te społeczeństwa sa przykładem solidarności społecznej. Wzywają fachowców do każdej pierdoły, nie przejmują się fuszerkami, niewiele robią sami, choc by mogli, bo kretynami nie są. Sami zarabiają i pozwalają zarobić innym. Mnie się to podoba.
To nie tak,że Niemiec czy Anglik nie potrafi sam czegoś zrobić. Wręcz przeciwnie.
Lawendo, zgadzam się ze wszystkim, oprócz ostatnich dwóch zdań ;).
Wobec trwajacego od wczoraj wieczór durschwallu/źle chyba napisałam:(/ moj etuzjazm nieco osłabł był:(:(:(:(
Ten durschwall to Twój?
Współczuję!!!
Doczytałam, wspólczuję Tobie i babci.
Nie, Kasia napisala, ze Babci.
A ja przeczytalam uwaga: eutanazja opiekunki.
Nie, Kasia napisala, ze Babci.
A ja przeczytalam uwaga: eutanazja opiekunki.