Na wyjeździe #9

04 czerwca 2014 19:38
mozah aM

Wichurra , a przecież są takie młynki do soli - gdy pracowalam w De widziałam w Aldi a czasem w Lidlu .
Moze to by rozwiązało problem ? Nadal miałby taką sól jak lubi - miałką .
 

Mi się już odechciało eksperymentów.
Poza tym spytałam dzisiaj lekarza o tą sól, czy ona może być przyczyną złego samopoczucia, osłabionych nerek. Powiedział, że nie. 
04 czerwca 2014 19:39
mleczko47

Kup mu solniczke z młynkiem,przycisnie palcem i poleci.

Wątpię, żeby i to przeszło. Wszystko musi być takie, jak on lubi.
Musztarda na przykład w słoiku. No ale raz nie było jej w sklepie, więc kupiłam wyciskaną. I oczywiście też był problem, że nie taka. 
04 czerwca 2014 19:50 / 1 osobie podoba się ten post
To nie warto zmieniać jego przyzwyczajeń - będzie jak dotad .Czasem chcemy ,,za bardzo ''. Moja pdp jakis czas temu straciła apetyt . Co ja sie nakombinowałam , żeby jadła więcej - nic nie pomagało .Sprowadził mnie jej lekarz na ziemię . Kazał spokojnie dawać tyle , ile chce . Minęły 2 tygodnie - poprawa . Tyle , że to co jej smakowało do tej pory , teraz jest be - na szczeście obiady i śniadania bez zmian . Ale nie jada ukochanych ciasteczek - za to uwielbia budynie , na które wcześniej nie chciała patrzeć .
04 czerwca 2014 20:36 / 2 osobom podoba się ten post
andrea bo to zła siostra to reklamówki dla ciebie w prezencie trzyma żebyś mogła szyszkę zapakować
04 czerwca 2014 20:44 / 1 osobie podoba się ten post
Drogie zakupoholiczki, w poniedziałek jest święto i wszystkie sklepy zamknięte
04 czerwca 2014 20:53
Sówka

Drogie zakupoholiczki, w poniedziałek jest święto i wszystkie sklepy zamknięte

No mi też dziś szefowa Pflege zakomunikowała ,że w poniedziałek jest świeto i sklepy pozamykane . I zapytała kiedy chcę kasę na nowy tydzień na wyżywienie -czy ma mi dać przed wekendem czzy dopiero po ? A ja nawet centa jeszcze nie ruszyłam z kasy , ktorą dostałam na ten tydzień , a następna kasa będzie już w sobote .
04 czerwca 2014 21:46
wichurra

Co za towarzycho i co to w ogóle za pomysły, żeby nieznaną osobę zaczepiać i tak prosto z mostu pytać, a na dokładkę jeszcze wrzeszczeć. 

Tu jest wioska i są aż 2sklepy,ludzie się znają i mnie też na pewno , bo widzą  to i tu.
04 czerwca 2014 22:03
może czymś sobie zasłużyl na to ważne że dla ciebie są ok  a on i tak wydoi zawsze coś dla siebie
04 czerwca 2014 22:16 / 2 osobom podoba się ten post
andrea ja to wogóle tak mam że mi wszystkich szkoda jak przechodzą jakąś traume a za swoją rodziną nie tylko dziećmi i mężem to bym oczy wydrapała nie wyobrażam sobie takich sytuacji żebym miała i nie dała.Tu gdzie pracuję jest ok ,ale też obserwuję że syn który mieszka na górze to matkę przytuli i za rękę weżmie a już dzieci co daleko mieszkają to tak jakby się brzydzili może nie samej osoby ale jej kalectwa i chwilami myślę że ode mnie dostaje więcej niż od własnej córki.Bardzo razi mnie jak wnuki ,,brzydzą,, się babci dotknąć a ona za nimi aż piszczy straszna ta starość,Może my od naszych dzieci takiego traktowania nie otrzymamy
05 czerwca 2014 06:43 / 4 osobom podoba się ten post
05 czerwca 2014 07:13 / 4 osobom podoba się ten post
sporo zależy od współmałżonków naszych braci i sióstr,potrafią sporo namieszać w rodzinach,znam sporo przypadków,gdzie rodzeństwo nie rozmawia z soba wiele lat,zwykle idzie o opieke nad rodzicami i profity (czasem wymyslone) z tym związane, zwykła zazdrość o pozycje materialną czy powodzenie w zyciu i inne pierdoły,ktore rozdzielają najbliższe osoby na zawsze:(
05 czerwca 2014 07:23 / 1 osobie podoba się ten post
ziolkowa

sporo zależy od współmałżonków naszych braci i sióstr,potrafią sporo namieszać w rodzinach,znam sporo przypadków,gdzie rodzeństwo nie rozmawia z soba wiele lat,zwykle idzie o opieke nad rodzicami i profity (czasem wymyslone) z tym związane, zwykła zazdrość o pozycje materialną czy powodzenie w zyciu i inne pierdoły,ktore rozdzielają najbliższe osoby na zawsze:(

sporo tez zalezy od tego co sie z domu wyniosło,czego sie było uczestnikiem.Same słowa nie wystarcza musza isc za tym czyny.Jezeli w domu wszystkie dzieci są traktowane rowno,chodzi mi o uczucia,nie szukaja potem dziury w całym nie dopatruja sie w kazdym czynie podtekstów jak życie pokazuje są różni, ale też musza zyć wsród nas.Masz racje pierdoła dla jednej osoby urasta do rangi problemu dla drugiej.Są tez osoby przyzwyczajone do robienia  przykrych sytuacji w domu czy w otoczeniu.Bo takie poprostu są.
05 czerwca 2014 07:28 / 3 osobom podoba się ten post
mnie chodzi raczej o podziały w rodzinach dorosłych dzieci,ktore czasem wchodzą w związki kilka razy,każda z tych osób jest w bliskiej relacji z osobami obcymi dla rodzeństwa i one tez zostawiają swoje slady na psychice współmałżonków, a czasem mogą po prostu nie znosić swoich szwagrów czy bratowych i starają sie ich jakoś emocjonalnie rozdzielic,to sie zdarza w zyciu,znam takie przypadki
05 czerwca 2014 07:35
ziolkowa

mnie chodzi raczej o podziały w rodzinach dorosłych dzieci,ktore czasem wchodzą w związki kilka razy,każda z tych osób jest w bliskiej relacji z osobami obcymi dla rodzeństwa i one tez zostawiają swoje slady na psychice współmałżonków, a czasem mogą po prostu nie znosić swoich szwagrów czy bratowych i starają sie ich jakoś emocjonalnie rozdzielic,to sie zdarza w zyciu,znam takie przypadki

No takiej opcji to ja nie znam w moim otoczeniu zwiazki są raczej stałe mam jedną przujaciółke - wdowe.A że przyjaznimy sie juz w grupie wszyscy ok.40 lat - jesteśmy wobec siebie szczerzy i liczymy na siebie - wiec znam wiele przypadkow róznych zachowań w rodzinach.Ale wpływać na czyjes związki to dla mnie nowość.Nie znam tego.Zycie jest nie odgadnioną sciezka i róznie sie zdarza.
05 czerwca 2014 07:42 / 2 osobom podoba się ten post
mojej koleżance męża odbiła szwagierka,mlodsza,ładniejsza i niemoralna,a pan mąż jak ćma poleciał w ogień,potem sie rozpadło ale cóż skleić starego związku sie nie dało,mam sporo znajomych i bardzo wiele osób ma złe lub dalekie od ideału układy w rodzinie,a mimo to spotykają się na świetach rodzinnych itp.ale ognia milości rodzinnej to tam nie ma,niestety:)
ale gratuluję Wam dziewczyny takich relacji z rodzeństwem jak Wy macie,bo to wielka rzadkość