Na wyjeździe #9

05 czerwca 2014 09:47 / 1 osobie podoba się ten post
emi

Tak. Tutaj pracujemy 8/8. Mój czas się skończył, a że kasa potrzebna to wziełam jeszcze 4 tygodniowe zastępstwo. Na sierpień/wrzesień tutaj wracam. Oowielbiam to miejsce: ze względu na otaczające mnie jeziora i za.ebistego PDP :))))

no to powodzenia
05 czerwca 2014 09:52
Sówka

no to powodzenia

<nie>Dziękuję. Mam nadzieję, że te 4 tygodnie miną w expresowym tempie :)))))
05 czerwca 2014 09:56
wichurra

Dzisiaj stał się cud. Poprosiłam wczoraj dziadka, żeby tak wcześnie nie wstawał, bo jestem już wykończona i ciągle mam za mało snu. Nie spodziewałam się w sumie efektu, ale chciałam zacząć łagodnie, a jak prośba nie odniesie skutku, to stanowczo odmówić wstawania tak wcześnie. Dziadek mnie jednak zaskoczył i o 8.20 to ja musiałam go obudzić, bo o 10.00 ma wizytę u pedikurzystki.

No widzisz wichurra,jednak da sie 
Ale może...dziadek słabnie po prostu,no nie chcę krakać,ale....
05 czerwca 2014 10:07 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

Dzisiaj stał się cud. Poprosiłam wczoraj dziadka, żeby tak wcześnie nie wstawał, bo jestem już wykończona i ciągle mam za mało snu. Nie spodziewałam się w sumie efektu, ale chciałam zacząć łagodnie, a jak prośba nie odniesie skutku, to stanowczo odmówić wstawania tak wcześnie. Dziadek mnie jednak zaskoczył i o 8.20 to ja musiałam go obudzić, bo o 10.00 ma wizytę u pedikurzystki.

Czasem można się dogadać,ale trzeba spróbować:)Z ostanią pdp w podobny sposób rozmawiałam,jak zaczynała o 6.30 do stołu nakrywać.Spytałam,po co tak wcześnie wstaje,skoro do pracy juz iść nie musi i może pospać.Przyznała mi rację i potem wstawała i o 9 rano.
05 czerwca 2014 10:36
greenandy

No widzisz wichurra,jednak da sie:-) 
Ale może...dziadek słabnie po prostu,no nie chcę krakać,ale....

Po ostatniej historii to odzyskuje siły. Wczoraj o 5 pobudka była.
05 czerwca 2014 10:39
tina 100%

Czasem można się dogadać,ale trzeba spróbować:)Z ostanią pdp w podobny sposób rozmawiałam,jak zaczynała o 6.30 do stołu nakrywać.Spytałam,po co tak wcześnie wstaje,skoro do pracy juz iść nie musi i może pospać.Przyznała mi rację i potem wstawała i o 9 rano.

A tak to ja już też zagadywałam. Więc dziadek, że jak wstaje do toalety tak wcześnie (bo ze 3 razy w nocy wstaje), to już mu się później nie opłaca kłaść.  Wczoraj byłam już jednak tak wykończona, że postanowiłam w inny ton uderzyć i powiedzieć, że po prostu ja tak nie daję rady.  Pewnie na długo to nie starczy, ale co jakiś czas mu przypomnę i może chociaż czasami dłużej pośpię. 
 
W ogóle to zauważyłam, że dziadek nawet nie wie, że tak wcześnie wstaje. Nie patrzy na zegarek i jak wstaje do łazienki, a jest już jasno, to uznaje, że to już czas na dobre wstać. Wnioskuję po tym, że zawsze jest zdziwiony, jak mu mówię, ze tak wcześnie jeszcze jest. Przydałaby się roleta zewnętrzna, ale to pomarzyć tylko mogę:)
05 czerwca 2014 10:44 / 1 osobie podoba się ten post
wichurra

A tak to ja już też zagadywałam. Więc dziadek, że jak wstaje do toalety tak wcześnie (bo ze 3 razy w nocy wstaje), to już mu się później nie opłaca kłaść.  Wczoraj byłam już jednak tak wykończona, że postanowiłam w inny ton uderzyć i powiedzieć, że po prostu ja tak nie daję rady.  Pewnie na długo to nie starczy, ale co jakiś czas mu przypomnę i może chociaż czasami dłużej pośpię. 
 
W ogóle to zauważyłam, że dziadek nawet nie wie, że tak wcześnie wstaje. Nie patrzy na zegarek i jak wstaje do łazienki, a jest już jasno, to uznaje, że to już czas na dobre wstać. Wnioskuję po tym, że zawsze jest zdziwiony, jak mu mówię, ze tak wcześnie jeszcze jest. Przydałaby się roleta zewnętrzna, ale to pomarzyć tylko mogę:)

A może da radę,może z nim trzeba wprost.Życzę Ci powodzenia w działaniach,ja też ciężko znoszę nocne wstawania.Zawsze staram się ,żeby pdp spali w nocy,a jak nie da rady,to rezygnuję.
05 czerwca 2014 10:47
Też nienadaję się do nocnej pracy,choć jakbym tu miała pracować tak to chyba bez problemu bo i tak spać nie mogę. Zasypiam o 3-j albo pózniej i wstaję przed babcią o 8-j.
05 czerwca 2014 10:55 / 4 osobom podoba się ten post
Jestem w nowej pracy.Babcia totalny Alzcheimer,chociaż ma dopiero 72 lata,żyje w swoim świecie.Od poniedziałku do piątku od 8.30 do 16,30 jest w dziennym domu opieki.O godzinie 20 jest już w łóżku,śpi całą noc.Zmieniamy sie co 2 tygodnie,oczywiscie podróz za każdym razem zwracana!!!.Dla mnie to idealna praca/a raczej jej brak/:))Pozdrawiam Was.
05 czerwca 2014 10:56
opiekunkaa

Jestem w nowej pracy.Babcia totalny Alzcheimer,chociaż ma dopiero 72 lata,żyje w swoim świecie.Od poniedziałku do piątku od 8.30 do 16,30 jest w dziennym domu opieki.O godzinie 20 jest już w łóżku,śpi całą noc.Zmieniamy sie co 2 tygodnie,oczywiscie podróz za każdym razem zwracana!!!.Dla mnie to idealna praca/a raczej jej brak/:))Pozdrawiam Was.

Hihi farciara :)
ale tak sobie myślę, ze tyle w podrózy to by mnie chyba zmęczyło
05 czerwca 2014 10:58
nomka

Hihi farciara :)
ale tak sobie myślę, ze tyle w podrózy to by mnie chyba zmęczyło

ooooo  nomka już nie jesteś łabątkiem:)
05 czerwca 2014 11:00 / 1 osobie podoba się ten post
gosia35

ooooo  nomka już nie jesteś łabątkiem:)

to gąchy były :))))
a wróciłam do fotki sprzed gąsek :)
moze jak sobie zrobie aktualne to też wrzuce
05 czerwca 2014 11:22
nomka

Hihi farciara :)
ale tak sobie myślę, ze tyle w podrózy to by mnie chyba zmęczyło

Ale to tylko 4 godz.od Szczecinka gdzie mieszkam ,a i mąż pracuje w Rostocku.:Sytuacja idealna:)
05 czerwca 2014 11:31
opiekunkaa

Ale to tylko 4 godz.od Szczecinka gdzie mieszkam ,a i mąż pracuje w Rostocku.:Sytuacja idealna:)

łeeeeee to zmienia postać rzeczy :))) gratuluje
05 czerwca 2014 11:50
opiekunkaa

Jestem w nowej pracy.Babcia totalny Alzcheimer,chociaż ma dopiero 72 lata,żyje w swoim świecie.Od poniedziałku do piątku od 8.30 do 16,30 jest w dziennym domu opieki.O godzinie 20 jest już w łóżku,śpi całą noc.Zmieniamy sie co 2 tygodnie,oczywiscie podróz za każdym razem zwracana!!!.Dla mnie to idealna praca/a raczej jej brak/:))Pozdrawiam Was.

To znaczy ,że  wRostocku jesteś:) Tam chciałam ,ale odpadlam na castingu:)