Kwiatki z ogródka do pralkii:)
Jedzenie z lodówki zakopywane w ogródku:)
Psie zabawki do zamrażalnika:)
Pampersy/czyste/ do kubła na śmieci:)
Wszystko pacjenci mobilni i wszystko w nocy ,kiedy opiekunka spała snem sprawiedliwym:)
Kwiatki z ogródka do pralkii:)
Jedzenie z lodówki zakopywane w ogródku:)
Psie zabawki do zamrażalnika:)
Pampersy/czyste/ do kubła na śmieci:)
Wszystko pacjenci mobilni i wszystko w nocy ,kiedy opiekunka spała snem sprawiedliwym:)
Zapraszam do siebie:)
Kasia a co ty teraz robisz...jeszcze jestes w puszce,czy juz gdzie indziej ,a moze w Pl?
Do jutra ,niestety......wracam z puszki w sobote w nocy.....
Jasnie Kasia zapomniec i lecieć dalej.Ja tak miłam w Celle po 2tyg prawie wracałam.I już zapomniałam.Nie chciałam opisywać bo wracanie do tego sprawiało mi przykrość.Wracaj Kasia !Upały idą opalisz się a my bedziemy Ci zazdrościć :))))))))))
Jak zobaczę w drzwiach zmienniczkę będę szczęśliwa na 50% ,jak wsiądę do busa na 90% i na 100 jak wysiądę pod domkiem:):):)Chwilę odsapnę po tej traumie/extra zimny prysznic po wywczasach u mojej babuszki w Krefeld/ i 19ego jadę do Bielefeld,na sprawdzone miejsce,zmienić koleżankę z forum:):):):)Gdyby nie "pomocne dłonie" forumowe to byłabym teraz w czarnej du....,bo w ciemno prędko bym nie pojechała. Już bylam tak zdesperowana ,ze pomyślałam sobie ,koniec z Niemcowem narazie,pojde na zsezon na zmywak i ok.....Masakra .Do jutra wieczor jeszcze ok.9-10 transferów musze zaliczyć.....Brrrrrrr
Do jutra ,niestety......wracam z puszki w sobote w nocy.....
Do kiedy bedziesz w Bilefeld ???
Aj tam Kasia, foka to się z każdej puszki "wyślizga" ;-))