Na wyjeździe #9

06 czerwca 2014 16:17 / 4 osobom podoba się ten post
Ivanilka, tak sobie pomyslalam, ze jak Twoja babcia tak zaczepia panów róznych to moze by Ci jakiegoś skrécila, co? idziecie na spacerze, Ty jej mówisz: "ten!" i ona do dziela! dobry pomysl i do zrealizowania co najwazniejsze
06 czerwca 2014 16:19 / 1 osobie podoba się ten post
Dobry pomysł na wyrywanie hihihihi ,,na babkę,,
06 czerwca 2014 16:22 / 1 osobie podoba się ten post
Andrea, myslisz ze tak latwo kustosza dla zlej siostry znalezc? Bys musiala chyba po specjalistycznych forach pogrzebac ;-)
06 czerwca 2014 16:30 / 6 osobom podoba się ten post
Sprzedam Wam ''sposób'' na pranie w wykonaniu mojej pdp.
Sweterek spryskać obficie perfumami.
Zmoczyc i cieknacy rozłozyć do suszenia-prasowanie wskazane tylko w przypadku wizyty u lekarza
06 czerwca 2014 16:45 / 2 osobom podoba się ten post
Tak mi się przypomniało, jak żona Salvatora Dalego, słynna Gala była juz stara, ciągle miała ochote na młodych kochanków, ale niestety musiała im płacic za seks. Zamykała więc Dalego w pokoju na klucz, by podpisywał puste kartki, potem najmowała za nieduże pieniądze prostych malarzy i sprzedawała to za sporą kasę jako dzieła Dalego. Podobno aż 30.000 sztuk takich "dzieł" jej małżonek wyprodukował!
Co do kustosza dla złej siostry, to nie byłabym taka nieludzka dla niewinnych biedaków!
Co innego znaleźć archeologa, oni zawodowo lubią w starociach grzebać!
 
Witajcie tak w ogóle moje kolezanki kochane i koledzy nieliczni także zarówno!
Odzywam się dopiero teraz, choc jestem piąty dzien w robocie, bo babcię treba było do szpitala wyprawić, dziadka z jego bawarską mową lepiej poznać i kartę zakupić do internetu, co wszystko razem wymagało trochę czasu.
 
Wreszcie mam internet, więc będę z Wami dniami i nocami!
06 czerwca 2014 16:50 / 3 osobom podoba się ten post
Pogadaj z Ivanilią ,babka dla siostry ,,złej,, szybko znajdzie mena,
06 czerwca 2014 16:55 / 2 osobom podoba się ten post
emi

Jestem już na nowej szteli. Po drodze wpadłam do Gosi35 wycałować ją tak, jak jej obiecałam. Tak jak w necie pozytywnie szalona "wariatka" tak samo i w rzeczywistości. Pierwsze wrażenie mega pozytywne. Od godziny dostałam hasło do internetu, słaby zasięg - w łóżku z kompem nie poleżę - ale za to na tarasie z fajeczką i komputerem to tak :))))

Jezuuuuuuu  ja Cię szukam Ty jesteś teraz jakimiś krzakami.
06 czerwca 2014 17:08 / 1 osobie podoba się ten post
trafna rada z tym seksem ;)))) tylko teraz posucha na facetów i jak korzystać z tych przyjemności ?????
06 czerwca 2014 18:05
A u mnie tragedia narodowa!!! zięć na kolacji zotaje,mam robić mało jedzenia!!!!!!!!!!!!!! zrozum tu niemca
06 czerwca 2014 18:25 / 1 osobie podoba się ten post
Gosia, no jak to? cala filozofia niemiecka toż SPAREN. i wszystko jasne! :-D
06 czerwca 2014 18:36
Mój dziadek nie jest taki aż bardzo sparsam. W każdym razie chętnie zaprasza gości do pozostania na kolacji i dzieli się z nimi wszystkim, co ma do jedzenia. Nawet jeżeli oznacza to, że później przez kilka dni nie ma swoich ulubionych smakołyków.
06 czerwca 2014 18:38 / 1 osobie podoba się ten post
gosia35

A u mnie tragedia narodowa!!! zięć na kolacji zotaje,mam robić mało jedzenia!!!!!!!!!!!!!! zrozum tu niemca

Placki zrób ziemniaczane, będzie gut, choć teraz to pewnie już po kolacji. Co do Gali, to czytałam, że to ona wpadła na ten pomysł z podrabianiem, a nie przyjaciele Dalego, ale może to pisał ktoś, kto nie lubi kobiet...
 
Wczoraj wpadła do mnie Joasia, opiekunka z naszego forum, zuch dziewczynka z Gdańska, która tez pracuje w Monachium jakieś 1o km ode mnie i przyjechała  w odwiedziny na rowerze. Ma sporo wolnego, bo jej dziadek jest w Heimie oddany na miesiąc, by jego żona mogła sobie odpocząc od demencji ślubnego. Fajnie sobie pogadałysmy i juz się umawiamy na wspólne wypady rowerowe, chcemy m.in. pojechać do Dachau, bo zginęło tam wielu Polaków i trzeba westchnąc za rodaków i innych biedaków w tym pierwszym niemieckim obozie koncentracyjnym. Ode mnie jest to jakieś 12 km, więc juz ćwiczę jazdę, by potem Joasi nie przynieść wstydu. Ona zrobi dobre 20km w jedną stronę, lecz nie wymięka. Ale pojedziemy też w weselsze miejsca.
 
Kto jest w Monachium i ma wolne parę godzin któregoś dnia, niech się odezwie! Będziemy szalec do końca czerwca ja, a Joasia jeszcze cały lipiec.  
06 czerwca 2014 18:47
Niemal po drodze do domu mam Ravensbrück i Sachsenhausen. Muszę tylko jakieś 50 km z drogi odbić. Niestety tym razem tych miejsc nie odwiedzę, bo wracam w poniedziałek, a w poniedziałek są wystawy nieczynne. Jednak kiedyś tam pojadę. Wam też radzę sprawdzić najpierw na stronie internetowej, w jakie dni mają dzień wolny.
06 czerwca 2014 18:50 / 2 osobom podoba się ten post
romana

Placki zrób ziemniaczane, będzie gut, choć teraz to pewnie już po kolacji. Co do Gali, to czytałam, że to ona wpadła na ten pomysł z podrabianiem, a nie przyjaciele Dalego, ale może to pisał ktoś, kto nie lubi kobiet...
 
Wczoraj wpadła do mnie Joasia, opiekunka z naszego forum, zuch dziewczynka z Gdańska, która tez pracuje w Monachium jakieś 1o km ode mnie i przyjechała  w odwiedziny na rowerze. Ma sporo wolnego, bo jej dziadek jest w Heimie oddany na miesiąc, by jego żona mogła sobie odpocząc od demencji ślubnego. Fajnie sobie pogadałysmy i juz się umawiamy na wspólne wypady rowerowe, chcemy m.in. pojechać do Dachau, bo zginęło tam wielu Polaków i trzeba westchnąc za rodaków i innych biedaków w tym pierwszym niemieckim obozie koncentracyjnym. Ode mnie jest to jakieś 12 km, więc juz ćwiczę jazdę, by potem Joasi nie przynieść wstydu. Ona zrobi dobre 20km w jedną stronę, lecz nie wymięka. Ale pojedziemy też w weselsze miejsca.
 
Kto jest w Monachium i ma wolne parę godzin któregoś dnia, niech się odezwie! Będziemy szalec do końca czerwca ja, a Joasia jeszcze cały lipiec.  

Romana żięć chyba zna swoją teściową bo pobiegł do edeki kupił ser i szynkę
06 czerwca 2014 18:52 / 1 osobie podoba się ten post
A ja nie moge jeszcze uwierzyć, że jutro o tej porze to ja juz bedę rozpakowana na miejscu :)))