Do sąsiadki jednak wypada w spódniczce ..... jeśli sąsiad to " BEZ " lepiej ....:))))))
Do sąsiadki jednak wypada w spódniczce ..... jeśli sąsiad to " BEZ " lepiej ....:))))))
Ostatecznie spodnie wciągnęłam na tyłek. :D
Sąsiadów mam nie teges. Jeden po 70tce, drugi - pan Muniek złomiarz, trzeci pod pantoflem, czwarty - rzadko go widzę, piąty - cwaniak.
Nie mój typ :)
Bimbam dziś :)
Czekam na przesyłkę z workami do odkurzacza od soboty i coś dojść nie może. A przydałoby się już odkurzyć na tym kwadracie.
A w ogóle to jakim trzeba być bałaganiarzem, żeby ponad godzinę szukać spódnicy :D Nie wiem gdzie ją rzucilam, nie znalazłam. Przy okazji wpadnie w ręce :)
No, to idę na ploty do sąsiadki :)
A na żyrandolu szukalaś??
moze na drzewie,albo blizej pod lozkiem
Albo zabrał na pamiątkę.
moze na drzewie,albo blizej pod lozkiem
no wlasnie moze to byl ten co fanty zbiera od swoich kochanek
Bingo!!
Pod lóżkiem!
Ale jak to możliwe???????????
Bingo!!
Pod lóżkiem!
Ale jak to możliwe???????????
czy Ty tak dlugo szukalas tej sukienki i dopiero idziesz do sasiadow czy juz wrocilas i wlasnie znalazlas sukienke
rekonstrukcja zdarzeń dla Siwej:
godz. 13.08 - sąsiadka puka do drzwi i ciągnie na kawę; Lenie się nie chce i mówi że przyjdzie później
godz. 15.00 jak się nie mylę - Lena zaczyna szukać spódnicy
godzinę później daje za wygraną nie znalazłszy jej i idzie do sąsiadki
ok. 17:30 Lena wraca do siebie i się smęci po domu
ok. 19:00 dzwoni Serce78 i Lena gada z nią ponad 3h oraz zapomina o spódnicy
21:56 prysznic
22:17 Lena siedzi na łózku i podnosi upadnięty krem do rąk który wturlawszy się POD łóżko jest nie do sięgnięcia
3 min później Lena znajduje spódnicę. I krem.
Lena ale Ty sie dzisiaj napracowalas,no pomijajac rozmowe z Serce 78