W domu 2

05 sierpnia 2014 22:52 / 2 osobom podoba się ten post
lena7

Kurde, codziennie tak haruję! I taka zmęczona pojadę do De.

moze przyjechac i pomoc Ci w harowce hahahaha
06 sierpnia 2014 16:49 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

Ta część, którą dobrze widać z tarasu już się nie zmieni - będzie symetrycznie:)
Ale druga część, na której są warzywa ulegnie jeszcze zmianom - dojdzie tam szopka na narzędzia, kompostownik i wokół szopki chciałabym trochę dzikości wprowadzić. No ale to chyba dopiero na drugi rok. 

super chatka:) niech Wam się mieszka szczęśliwie, tego Ci życzę z całego serca
06 sierpnia 2014 16:58 / 1 osobie podoba się ten post
siwa

moze przyjechac i pomoc Ci w harowce hahahaha

Dziś rano zrobiłam coś pożytecznego: wlączyłam zmywarkę.
I potem se poszłam z domu aż do teraz.
Zmęczona jestem.
:DDDDDDDDDD
 
To jak? Kiedy jestes?
06 sierpnia 2014 19:50 / 1 osobie podoba się ten post
Byłam dziś w górach ze znajomymi którzy mają urlop i jeszcze nigdzie nie wyjechali lub już wrócili.
Odpoczywamy na szlaku. Koleżanka poszła na stronę, wróciła i usiadła obok mnie. Niedokładnie obciągnęła t-shirta i co ja zobaczyłam na jej plecach to prawie zawału dostalam - siniaki. Zagotowalo się we mnie, ale siedzę cicho. Idziemy dalej i dołączyłam do niej zwalniając specjalnie kroku zebyśmy zostały z tyłu. Zadaję pytania a ona jak wszystkie qwa ofiery przemocy zaprzecza. Jak się wkurwiłam! Ten s.syn ją leje! Znam go bo jest jej meżem. Od początku wiedziałam że kawał ch.ja jest. Widziałam w jego oczach to, czułam przez skórę. A ta debilka zakochana nie chciala mnie sluchać. I co ja mam teraz zrobić? Jak s.wiela zalatwić żeby na niej się nie odbiło?
Myślę cały czas...
06 sierpnia 2014 19:51 / 1 osobie podoba się ten post
lena7

Kurde, codziennie tak haruję! I taka zmęczona pojadę do De.

Lena wstydż się !!!  weż się w garść bo pojedziesz strasznie zmęczona do DE ;-)))
06 sierpnia 2014 19:56 / 4 osobom podoba się ten post
lena7

Byłam dziś w górach ze znajomymi którzy mają urlop i jeszcze nigdzie nie wyjechali lub już wrócili.
Odpoczywamy na szlaku. Koleżanka poszła na stronę, wróciła i usiadła obok mnie. Niedokładnie obciągnęła t-shirta i co ja zobaczyłam na jej plecach to prawie zawału dostalam - siniaki. Zagotowalo się we mnie, ale siedzę cicho. Idziemy dalej i dołączyłam do niej zwalniając specjalnie kroku zebyśmy zostały z tyłu. Zadaję pytania a ona jak wszystkie qwa ofiery przemocy zaprzecza. Jak się wkurwiłam! Ten s.syn ją leje! Znam go bo jest jej meżem. Od początku wiedziałam że kawał ch.ja jest. Widziałam w jego oczach to, czułam przez skórę. A ta debilka zakochana nie chciala mnie sluchać. I co ja mam teraz zrobić? Jak s.wiela zalatwić żeby na niej się nie odbiło?
Myślę cały czas...

Nic nie załatwisz,bo to ona jest ofiarą i to ona musi złożyć doniesienie. Ona doniesienia nie złozy bo się boi,że ją gorzej pobije,albo że ją zostawi. Ty możesz jej tylko dziue w brzuchu wiercić,żeby zrobiła przynajmniej obdukcje,będzie miała na przyszłość, jak jej nie zabije.
06 sierpnia 2014 19:59
ivanilia40

Nic nie załatwisz,bo to ona jest ofiarą i to ona musi złożyć doniesienie. Ona doniesienia nie złozy bo się boi,że ją gorzej pobije,albo że ją zostawi. Ty możesz jej tylko dziue w brzuchu wiercić,żeby zrobiła przynajmniej obdukcje,będzie miała na przyszłość, jak jej nie zabije.

To ja wiem.
Ja chciałabym go załatwić w inny sposób. Może stracę koleżankę, a może kiedyś mi podziękuje.
Dlatego szajbki mi pracują w mózgu jak oszalałe. I nie zostawię tego tak.
 
06 sierpnia 2014 19:59
lena7

Dziś rano zrobiłam coś pożytecznego: wlączyłam zmywarkę.
I potem se poszłam z domu aż do teraz.
Zmęczona jestem.
:DDDDDDDDDD
 
To jak? Kiedy jestes?

a do kiedy jestes w domu
06 sierpnia 2014 20:01 / 1 osobie podoba się ten post
lena7

To ja wiem.
Ja chciałabym go załatwić w inny sposób. Może stracę koleżankę, a może kiedyś mi podziękuje.
Dlatego szajbki mi pracują w mózgu jak oszalałe. I nie zostawię tego tak.
 

Może wystraczy jak go postraszysz,ze widziałaś te siniaki,a nawet ze zrobiłaś zdjęcia i jak jej nie zostawi w spokoju to zrobisz z tego uzytek?  Ja jednak nie sądzę,że jej w ten sposób pomożesz,dostanie lanie i tyle będzie.
06 sierpnia 2014 20:03
siwa

a do kiedy jestes w domu

ok 22 sierpnia wyjeżdżam
06 sierpnia 2014 20:06 / 4 osobom podoba się ten post
lena7

To ja wiem.
Ja chciałabym go załatwić w inny sposób. Może stracę koleżankę, a może kiedyś mi podziękuje.
Dlatego szajbki mi pracują w mózgu jak oszalałe. I nie zostawię tego tak.
 

najlepiej napuscic jakis zbirow zeby bezsladowo zrobili mu kuku
06 sierpnia 2014 20:06
ivanilia40

Może wystraczy jak go postraszysz,ze widziałaś te siniaki,a nawet ze zrobiłaś zdjęcia i jak jej nie zostawi w spokoju to zrobisz z tego uzytek?  Ja jednak nie sądzę,że jej w ten sposób pomożesz,dostanie lanie i tyle będzie.

No wlaśnie - zleje ją znów.
Czekam na kuzyna - informatyka. On się już postara dla mnie.
;)
06 sierpnia 2014 20:07
siwa

najlepiej napuscic jakis zbirow zeby bezsladowo zrobili mu kuku

Nie, ja to załatwię w białych rękawiczkach.
S.syn popamięta do końca życia!
06 sierpnia 2014 20:11 / 2 osobom podoba się ten post
lena7

Nie, ja to załatwię w białych rękawiczkach.
S.syn popamięta do końca życia!

Nie można kogoś uszczęśliwiać na siłę bo zostaniesz wrogiem
06 sierpnia 2014 20:14
Sówka

Nie można kogoś uszczęśliwiać na siłę bo zostaniesz wrogiem

Jestem tego świadoma. Napisalam że mogę stracić koleżankę...
Gadałam jej na szlaku co o tym sądzę i co wg mnie ona powinna zrobić.
Ja chcę jemu dać i tak nauczkę.