W domu 2

15 sierpnia 2014 18:46 / 3 osobom podoba się ten post
mleczko47

Tu kupowaliśmy ryby ok 7-mej rano Dorsz - 6 zł/kg
Flądra- 3 zł/kg

Moje lata młodości spędziłam w Stegnie Gdańskiej ,gdzie co roku przez 8 lat z rzędu jeździłam na wczasy ,daleko nie było bo pochodzę własnie z Tczewa. Sławetne flądry prosto z kutra oraz koktail truskawkowy + super plaża to nizapomniane wrażenia gdy byłam dzieckiem.
15 sierpnia 2014 18:47 / 1 osobie podoba się ten post
Sówka

To mam nadzieje że w styczniu uda nam się razem depnąć na szlak, uwielbiam góry

Jak pogoda pozwoli to pewnie :)
Sudety to nie Karpaty ale pogoda, zwląszcza zimą, może skutecznie zniszczyć.
Zobaczymy :)
15 sierpnia 2014 20:00 / 1 osobie podoba się ten post
Zloto i srebro na 800m, brawo!!!!!!!!!!!!!!
Mistrzowie Europy!!!
15 sierpnia 2014 21:08 / 4 osobom podoba się ten post
Takie były dziś kolejki po bilety do Książa:
15 sierpnia 2014 21:31 / 5 osobom podoba się ten post
A ja dzisiaj wstałam raniutko i pojechaliśmy sprawdzić , czy grzyby rosną . Rosną - nawet nieźle. Dzisiejsza zdobycz to kilkadziesiąt młodziutkich prawdziwków i trochę kurek a nawet , ku mojemu zdziwieniu , 2 rydze (?).Trochę nijaki czas na rydze , za wcześnie ale może będą tego roku wcześniej . Byłoby dobrze , bo październik - czas ich wysypu to już spędzę w Szwajcarii . Ale jeszcze wiele przyjemnosci przede mną a grzybobranie do nich należy .
Parę dni temu byłam w stadninie , jakiś terenik niedługi zaliczyliśmy ale mokro strasznie i trzeba uważać.A tu znowu ma padać. Zostanie kryta ujeżdżalnia a za tym nie przepadam . Cóż - wszystkiego mieć nie można.
15 sierpnia 2014 21:40
mozah aM

A ja dzisiaj wstałam raniutko i pojechaliśmy sprawdzić , czy grzyby rosną . Rosną - nawet nieźle. Dzisiejsza zdobycz to kilkadziesiąt młodziutkich prawdziwków i trochę kurek a nawet , ku mojemu zdziwieniu , 2 rydze (?).Trochę nijaki czas na rydze , za wcześnie ale może będą tego roku wcześniej . Byłoby dobrze , bo październik - czas ich wysypu to już spędzę w Szwajcarii . Ale jeszcze wiele przyjemnosci przede mną a grzybobranie do nich należy .
Parę dni temu byłam w stadninie , jakiś terenik niedługi zaliczyliśmy ale mokro strasznie i trzeba uważać.A tu znowu ma padać. Zostanie kryta ujeżdżalnia a za tym nie przepadam . Cóż - wszystkiego mieć nie można.

U nas jeszcze nie ma grzybow,ale pocieszam sie ze jeszcze sie załapie.Chociaz juz zjadlam w lipcu dwie sówki (kanie)ale to się nie liczy.Sowa to nie grzyb to taka namiastka.Mnie nie bedzie juz w pierwszej połowie września.Jadę i bede pisala w topiku "Na wyjezdzie".
 
Masz okazje na dogadzanie sobie bo w koncu "opiekunka wypoczywa" urlop masz:):)
15 sierpnia 2014 21:44 / 2 osobom podoba się ten post
Przytyło mi się na ostatnim wyjeżdzie (pierwszy raz miałam luzik) i tracę talię osy, więc zaprzęgłam się do hula hop ... W chwili obecnej ledwo siedzę - tak jestem obolała..., ale okazało się, że równie łatwo kręcę kołem w prawą jak i w lewą stronę... Jutro będę zwiedzać Henryków... ))))
16 sierpnia 2014 08:21
No to dzisiaj w góry nie idę, bo pada deszcz. Zimno - 12st, mokro, i błoto. Może jutro się uda i pogoda pozwoli.
Mam plan zastępczy na szczęście czyli pozalatwianie drobniejszych spraw przed wyjazdem.
16 sierpnia 2014 08:37
fajnie tak sobie mieszkać,zeby móc powiedzieć ach dzis sobie idę w góry, albo nad morze a tu człowiek w mieszka w mieście i wszędzie daleko i wszędzie to cała wyprawa,ech:(    
 
dzień dobry Panie Moderatorze, nadal mnie nie widać a na list też odpowiedzi nie ma:(  
 
ogłasza sie tu firma Vital-Life a wśród posredników jej nie ma?
znalazłam na stronie,to opinii o niej nie widzę:(
16 sierpnia 2014 10:14 / 8 osobom podoba się ten post
U mnie gwar jak na jarmarku , maluchy rozrabiają :))).... jakoś mi to nie za bardzo przeszkadza w czytaniu i pisaniu.... uwaga !!!!... na moim i tylko moim lapeczku .... a taki jest śliczny , nieduży cały srebrny !:).... oby jeszcze jak będę w D. mi nie nawalał to będzie git..arra !:))))
16 sierpnia 2014 10:24 / 2 osobom podoba się ten post
Witam z deszczowego grodu - mam troche przerwy - mysle,że moje dzisiejsze plany uda sie zrealizowac w przerwach miedzy opadami.Dzisiaj załozyłam sobie sadzenie zimowitów, bo to czas ku temu akuratny.Ale pada.......  Muszę się nacieszyć domem, rodzina, bo juz nie cały m-c został do wyjazdu na saksy.Wczoraj pogadałam z dziewczyna z ktora sie wymienie po raz drugi(fajna laska).Jest ok,żadnych zmian nie odnotowano:)A w domu jeszcze tyle pracy.Ale ciesze sie na wyjazd bo fajne miejsce,kasa dobra i juz planuje sobie przyszły rok.Lubię miec wszystko zaplanowane,chociaz Orim napisał,że to upierdliwe jest takie postepowanie,ale tak robie całe życie.Po jednej stronie mam koszt a po drugiej zysk.Wychodze narazie na + i wiem na czym stoje.
 
Dopisze,że z jednej cebulki zimowita wysrasta nawet kilka kwitków.
16 sierpnia 2014 11:04 / 7 osobom podoba się ten post
Z mojego wypadu do Henrykowa (i spotkania z ferajną) też nici, ale ostro testuję hula hop... Doszłam do wniosku, że tu mam talent... Kręcić tym kołem nauczyłam się ok. 2-ch lat temu.. niestety po tygodniu takiej jazdy złapała mnie rwa kulszowa i na swój drugi wypad do de jechałam prawie na czworakach ... Przez dwa lata szukałam gdzie popełniłam błąd i doszłam do wniosku, że tym urządzeniem trzeba kręcić naprzemiennie raz w jedna, a raz w drugą stronę (żeby działanie było symetryczne).. no i to teraz testuję... Po wczorajszych wyczynach z tym kołem postanowiłam jednak zabezpieczyć boczki i na swoje mini figi ubrałam bokserki mojego syna (akurat sięgają mi pod biust) i taka seksowna hihihi doginałam przez pół godziny...Dodam, że koło mam o największym fi i z takimi jakimiś guzami....))))
16 sierpnia 2014 12:24 / 14 osobom podoba się ten post
Witajcie kochane, jestem jeszcze w drodze do domu,ale już jestem całkiem blisko. Podróż miałam bardzo udaną i bezzpieczną jak do tej pory.
Zmieniała mnie świetna koleżanka z naszego forum,ale niestety z tych pasywnych,może się rozrusza troszkę:))
Dostalam od córki babci karkę z podziękowaniami i gratyfikacją:)))
Leje prawie całą drogę,ale to już nie problem bo prawie w domku jestem.:))
Życzę Wam spokojnej pracy,ja biorę urlop także od forum :))
16 sierpnia 2014 12:28 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Witajcie kochane, jestem jeszcze w drodze do domu,ale już jestem całkiem blisko. Podróż miałam bardzo udaną i bezzpieczną jak do tej pory.
Zmieniała mnie świetna koleżanka z naszego forum,ale niestety z tych pasywnych,może się rozrusza troszkę:))
Dostalam od córki babci karkę z podziękowaniami i gratyfikacją:)))
Leje prawie całą drogę,ale to już nie problem bo prawie w domku jestem.:))
Życzę Wam spokojnej pracy,ja biorę urlop także od forum :))

fajnie ze dojechalas cala i zdrowa(abc odezwij sie)
16 sierpnia 2014 21:30 / 4 osobom podoba się ten post
Wpadłam się przywitać i przypomnieć troszkę. Kończy mi się wolne , w poniedziałek powinnam wyjechać do pracy. Napisałam: powinnam, gdyż firma jeszcze nie zdążyła mnie poinformować o bilecie i nie dosłała mi aneksu do ostatniej umowy, gdzie zostałam kilka dni dłużej, bo nie mogli znaleźć opiekunki na moje miejsce. Nie było mnie teraz w domku i miałam nadzieję, ze bilet i aneks do ostatniej umowy będą czekały na mnie w skrzynce, a tutaj cisza. Napisałam dzisiaj do nich, powoli kończy mi się cierpliwość do tej firmy...
Jednak teraz oglądam sobie z mężem Memoriał Wagnera przy winku, psinka leży obok mnie.... super.... Szkoda tylko, że czas w domku mija tak szybko....
Pozdrawiam Was cieplutko