23 sierpnia 2014 21:29 / 5 osobom podoba się ten post
margolciaCzesc wszystkim, wlasnie wrociłam z urlopu. Koszmar!!! Nigdy wiecej w sierpniu nie dam sie skusic na wyjazd nad morze!!Na drugi dzien po przyjezdzie moja corka sie topila, doslownie topila sie, kilkoro plazowiczow i ratownicy ja wyławiali z wody, ja tez! Cala pokaleczona jestem, fale rzuciły mnie na te kołki, one całe w muszelkach, wyszlam z wody jak..... zombi. Mialam taki moment zwatpienia, ze ja nie uratuja, cale zycie mi sie przed oczami przewineło. Jeszcze czegos takiego nie widzialam zeby woda zabrala kogos z brzegu!!! Była fala to fakt, corka sie przewrocila w wodzie po kolana i ja poniosła ta fala.
Dwa dni pózniej wnuczka na osrodku (kinderplatz)wybila sobie 3 zeby, dobrze ze mlaczaki. Wrocilismy, ja chora w kosciach mnie łamie, corka w szpitalu, problemy z poranioną skora. Czy ja nie mam pecha? Chce do pracy juz, mam dosc rodzinnych urlopów.
.....Smutne to co piszesz Margolciu , spodziewałam sie czegoś z humorem :(((.... Ja nigdzie się nie ruszałam , urlop wielkimi krokami zbliża się do końca , ale nie żałuję jednego : odwiedził nas " pierworodny " z rodziną , obiecywałam , że zatrzymam wnuczkę na małe wakacje , ale zrezygnowaliśmy z tego pomysłu jak zobaczyliśmy , że ta nasza " słodka banda " jak się tylko spotka razem jest nie do upilnowania ... Właściwie to czwórka , bo najmłodszy Jasiek ma dopiero rok i pięć m-cy ..... i .....jest najgrzeczniejszy ... Szliśmy z nimi na plac zabaw , jak dwóch chłopaków ( syna i córki ) się wyrwało , nie pomogły krzyki " stój " i pierwszy przebiegł 3-4 m. przed samochodem , drugiego syn zdołał dogonić i złapać w ostatniej chwili !.... Na szczęście była to uliczka przelotowa i kierowca nie zdążył się rozpędzić ....serce biło mi jak młotem a nogi miałam z waty ..... Osobno -- cisza , pięknie się bawią , ale jak się spotkają wszystkie razem ...... diabły może nie , ale półdiablęta na sto procent ...... Niestety Zośka z rodzicami i braciszkiem wróciła do domu , muszą wszystkie jeszcze trochę zmądrzeć , żebyśmy mogli podjąć się takiego wyzwania .... Te starsze to ; 7 , 6 , 5,5 i 5 lat ........prawie w jednym wieku .... Armagedon :)