No niestety. "Polityka" wredna jest, wszystko jedno czego i kogo dotyczy.
No niestety. "Polityka" wredna jest, wszystko jedno czego i kogo dotyczy.
No to hip-hop hurraaaa !!! Masz kuchnię dla siebie i może więcej spokoju trochę. Swoją drogą musiała się babcia albo przekonać albo zmęczyć.
Zmeczona też już była,ale najpierw musiała mi "pokazać";)Przy przekazywaniu władzy nad kuchnią,nie mogłam się powstrzymać,żeby jej wygłosić małe"przemówienie umoralniające" ,że na zleceniu pracuję samodzielnie ,nie pod dyktando i do moich obowiązkow też należy czuwanie nad ich samowpoczuciem i wygoniłam ją,żeby się położyła;).Ten tydzień był trochę nerwowy,ale mam tu dobrą kasę,pracuję od 7 rano do 13,potem pauza do 18,bo kolację dziadkom robię,no i tak już o 19 mam koniec.Dam radę jakoś:)Powiedzieli mi,że jakbym chciała wziąć wolny dzień,to problemu nie ma.
Myślałam, myślałam i wymysliłam.....
Wczoraj postanowiłam wziać się za porzadki w domu. Pierwszy w kolejce postanowiłam uporzadkowac pokój synka bo wybył z domu na cały dzionek. Wchodzę wiec do pokoju , patrzę a tam na parapecie chodowla zielonych roslinek, jak nic tylko...tych na M....
Jak szybko ochota na sprzatanie przyszła ...tak szybko odeszła. Poczekałam do wieczora na synka i dalej...."huzia na Józia..." Zaczęłam od odpowiezialnosci i zaufania .....i pokazuje na jego roslinki.
A mój synek na to....
Mamooooooooo....ale to MIĘTA :)))))))
komentarz...
Mamo jak juz przebywasz na tej granicy Holenderskiej to stawaj z wiatrem a nie pod wiatr bo dymek Ci szkodzi.
Wniosek....
Moje dzieci nigdy nie będą miały szans nudzic sie ze mną :))))
Romany nie ma ;-//// to i byki można walić. Nikt nas nie opieprzy. Tylko teraz to nawet pisanie z bykami jej nie wywoła zza krzaka ;-///
Myślałam, myślałam i wymysliłam.....
Wczoraj postanowiłam wziać się za porzadki w domu. Pierwszy w kolejce postanowiłam uporzadkowac pokój synka bo wybył z domu na cały dzionek. Wchodzę wiec do pokoju , patrzę a tam na parapecie chodowla zielonych roslinek, jak nic tylko...tych na M....
Jak szybko ochota na sprzatanie przyszła ...tak szybko odeszła. Poczekałam do wieczora na synka i dalej...."huzia na Józia..." Zaczęłam od odpowiezialnosci i zaufania .....i pokazuje na jego roslinki.
A mój synek na to....
Mamooooooooo....ale to MIĘTA :)))))))
komentarz...
Mamo jak juz przebywasz na tej granicy Holenderskiej to stawaj z wiatrem a nie pod wiatr bo dymek Ci szkodzi.
Wniosek....
Moje dzieci nigdy nie będą miały szans nudzic sie ze mną :))))
Opieprzy-zastąpię godnie Romkę:)A co:)
Nie kłam! Moderator
Hahaha "stawaj z wiatrem a nie pod wiatr bo dymek Ci szkodzi" - maja poczucie humoru. A Ciebie chyba wystraszyła roślinka Mleczko.
Z pewną nieśmialością zapytuję ile latek ma dziecina,rozkoszne maleństwo:),że mamusia mu pokoik sprząta?:)Po coś tam lazła????:):):):)
Roslinka została tam gdzie ja posadzono.Nie wiem co zastane za pare dni, moze juz zuzyta:)
Opieprzy-zastąpię godnie Romkę:)A co:)
A gdzie są moje wpisy?
Zostały usunięte. Po co znowu zadyma? Moderator