01 września 2014 15:38 / 6 osobom podoba się ten post
carrieNo i stało się, moja córcia zasiliła szeregi uczniów:-) Łza się kręci, że ten czas pędzi jak szalony...
Oj pędzi. Bardzo nie lubiłam chodzić na wywiadówki do szkoły :) Większość nauczycielek uczących moje córki było pacjentkami na oddziale, po prostu rodziły swoje dzieci i zachowywaly się okropnie. Ordynator kiedyś stwierdził, że nauczycielka to rozpoznanie, a nie zawód. No i później nie mogłam słuchać ich wywodów na temat,, jakie to dzieci powinny być,, Dorosła kobieta przy porodzie też powinna jakaś być, szczególnie po szkole rodzenia. No to takie moje wspomnienia, a teraz dzieci mam dorosłe i czasami mi żal, że nie idę na wywiadówkę:))) Pozdrawiam wszystkie mamy mające dzieci w szkole. Nie płaczcie, że dzisiaj dzieci poszły na rozpoczęcie roku z babcią, ojcem, siostrą. Poszły najedzone, tornistry pełne, książki kupione. To wszystko dzięki Wam, pracującym w DE mamusiom.