W domu 2

31 sierpnia 2014 21:06 / 1 osobie podoba się ten post
mozah aM

Tak to jest - ale tylko z przyjaiółmi można naprawdę nawet o problemach pogadać .
Ty już prawie na walizkach - ja mam jeszcze miesiąc.Teraz jestem u mamy - pomogę i Jej i mojej ponad 80 letniej cioci .Już niestety nie te możliwości , choć zdrowie dopisuje nieźle jak na te lata.
Mleczko - niestety jestem poza skype , korzystam goscinnie z cudzego kompa. Odezwę się w sobotę .

Dzieki,ze sie odezwałas.Ja w sobote wybieram sie gromadnie na Winibranie.Chyba,że będzie padało to pojedziemy na grzyby."Pokazały się".Robiłam juz sos z maslaczkow takich z cebulka na masełku.Odpoczywaj przed wyjadem, wiem z opisu jaka Twoja Stella.Pozdrow wszystkich i zazdroszczę Ci mamy.
31 sierpnia 2014 21:30 / 1 osobie podoba się ten post
didusia

Pozdrawiam serdecznie ,życzę udanego pobytu w domku.

wielkie dzieki :D
31 sierpnia 2014 21:33 / 1 osobie podoba się ten post
użytkowniczka niegdyś znana jako debiutantka

wielkie dzieki :D

Opoczywaj i melduj nam co porabiasz w wolnym czasie.Jak długo bedziesz na zasłuzonym urlopie.
31 sierpnia 2014 21:43 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Opoczywaj i melduj nam co porabiasz w wolnym czasie.Jak długo bedziesz na zasłuzonym urlopie.

o Kochana- przechodze w stan spoczynku do polowy grudnia- nie mam innego wyjascia :/ musze teraz lapac cos w Pl. pozniej grudzien, a pozniej znowu wakacje. innej mozliwosci nie mam :( na razie ledwo dycham po podrozy, cos rozpakowalam, cos popralam, spedzilam troche czasu z corka. a od jutra wracam do rzeczywistosci.
01 września 2014 06:23 / 4 osobom podoba się ten post
Dzisiaj pada,cała noc padało i całą niedzielę,ale jest ciepło i aura nie przypomina jesieni.Robię dzisiaj ostatnie zakupy powinnam kupis jakieś słodycze pdp.
pudełko "Ptasiego mleczka" rozwiąże problem.To jest zły czas na wyjazd pod wzgledem wielkości ekwipunku.Muszę coś zabrać,bo jeszcze ciepło i muszę coś zabrać bo za chwile bedzie chłodno.Monika Szwaja ostatnio mnie zainteresowała kupiłam już kilka tomow,pierwszy już "wciągnełąm" pt"Jestem nudziarą" fajnie pisze.Nie biorę książek ze sobą, bo zawsze cos podniszcze, a i tak nie mam za dużo czasu na czytanie.Czas staram się spędzić czynnie -  to w dzień, a wieczorem forum poczytać.Na drutach to tylko szalik mogę zrobić cos te zajęcia mnie nie pociagają, ale za to lubie sprzątać,pracować w ogrodzie,gotować,robić przetwory na zimę i lubie prasować.
 
01 września 2014 11:20 / 10 osobom podoba się ten post
Pozdrawiam serdecznie wszystkich z domu, odezwę się z następnej szteli. Suchych pampersów!
01 września 2014 12:06 / 2 osobom podoba się ten post
No i stało się, moja córcia zasiliła szeregi uczniów Łza się kręci, że ten czas pędzi jak szalony...
01 września 2014 12:32 / 1 osobie podoba się ten post
carrie

No i stało się, moja córcia zasiliła szeregi uczniów:-) Łza się kręci, że ten czas pędzi jak szalony...

Oj tak:)Przypomniałam sobie własnie jak moi synowie rozpoczynali pierwszy rok nauki w szkole podstawowej...
Jedynek toto z przodu nie miało,a charkterne było.Pani musiała jednego i drugiego po szkole ganiać,bo starszy stwerdził,że on własciwie nie ma pani nic do powiedzenia i do domu idzie,a młodszemu wydalo się idiotyczne,że pani w kółko tą samą piosenkę o słoneczku i chmurkach powtarza:)
01 września 2014 12:41
tina 100%

Oj tak:)Przypomniałam sobie własnie jak moi synowie rozpoczynali pierwszy rok nauki w szkole podstawowej...
Jedynek toto z przodu nie miało,a charkterne było.Pani musiała jednego i drugiego po szkole ganiać,bo starszy stwerdził,że on własciwie nie ma pani nic do powiedzenia i do domu idzie,a młodszemu wydalo się idiotyczne,że pani w kółko tą samą piosenkę o słoneczku i chmurkach powtarza:)

Moja też charakterna, ciekawa jestem jak pani do niej podejdzie. Na pierwszy rzut oka - surowa, niemiła, no ale czas pokaże  
01 września 2014 12:57 / 1 osobie podoba się ten post
carrie

Moja też charakterna, ciekawa jestem jak pani do niej podejdzie. Na pierwszy rzut oka - surowa, niemiła, no ale czas pokaże:-)  

Będzie dobrze:)Dziecko potrzebuje trochę czasu,żeby zaakceptować nową sytuację:) Pani z zerówki pewnie już jest przyzwyczajona do tego,że w pierwsze dni szkoły dzieci mogą chcieć do domu,niektóre płaczą.Później wszystko jest w porządku:)
Nauczycielka z zerówki starszego syna podzeszła z humorem do całej sytuacji,natomiast młodszego jakby miała lekką pretensję,że mój syn nie bardzo gustuje w przedszkolnych piosenkach.Wszystko się jednak unormowało.
01 września 2014 13:30 / 4 osobom podoba się ten post
Moja wnuczka idąc do szkoly umiała już dobrze pisać i czytać,do tego stopnia,że czytała bardzo swobodnie gazety..poszła do pierwszej klasy i po jakims tygodniu,wstała podczas lekcji i mówi do pani,że ona idzie do domu a jak sie wszyscy naucza pisac i czytac to Pani ma do niej zadzwonic,a ona jest teraz potrzebna w swoim przedszkolu,bo napewno dzieciaki i panie ja potrzebują w "żeryrosawaniu" (reżyserowaniu) teatru...zawsze miała problem z wymówieniem tego slowa....ryczała potwornie,że nie wolno jej wyjść...dzis sie śmiejemy z tego wszyscy,już jest w 3 klasie...i nadal "reżyseruje" w przedszkolnym teatrze..
01 września 2014 14:49 / 3 osobom podoba się ten post
Syn mojej siostry poszedł do pierwszej klasy,po powrocie do domu ze szkoły zostawiał tornister (wtedy jeszcze nie plecak)i szedł sie bawić.Siostra zapytała dlaczego lekcji nie odrabia przeciesz prace domowe ma do wykonania.Popatrzył zdziwiony i powiedział.........zapisałas mnie do szkoły to odrabiaj.
01 września 2014 15:03 / 1 osobie podoba się ten post
Właśnie dostałam potwierdzenie rezerwacji biletu.Przeniosę sie na inny topik, a w tym bede chyba tylko wspomnienia pisała.No to transport mam już z głowy.Tylko dokończe pakowanie.A czas przed wyjazdem staje sie jakiś inny,jeszcze człowiek nie wyjedzie a już tęskni.Torbę przed kotem muszę chowac w szafie z obawy przed "olaniem":( mojego wyjazdu.Jak sie zacznę pakowac u domowych zwierzakow mozna zauwazyć nerwowość jakąś.
01 września 2014 15:38 / 6 osobom podoba się ten post
carrie

No i stało się, moja córcia zasiliła szeregi uczniów:-) Łza się kręci, że ten czas pędzi jak szalony...

Oj pędzi. Bardzo nie lubiłam chodzić na wywiadówki do szkoły :) Większość nauczycielek uczących moje córki było pacjentkami na oddziale, po prostu rodziły swoje dzieci i zachowywaly się okropnie. Ordynator kiedyś stwierdził, że nauczycielka to rozpoznanie, a nie zawód. No i później nie mogłam słuchać ich wywodów na temat,, jakie to dzieci powinny być,, Dorosła kobieta przy porodzie też powinna jakaś być, szczególnie po szkole rodzenia. No to takie moje wspomnienia, a teraz dzieci mam dorosłe i czasami mi żal, że nie idę na wywiadówkę:))) Pozdrawiam wszystkie mamy mające dzieci w szkole. Nie płaczcie, że dzisiaj dzieci poszły na rozpoczęcie roku z babcią, ojcem, siostrą. Poszły najedzone, tornistry pełne, książki kupione. To wszystko dzięki Wam, pracującym w DE mamusiom.
01 września 2014 18:45 / 1 osobie podoba się ten post
witajcie.Co za pogoda.Nic sie nie chce, tylko szlifowac niemiecki.Dobrze jest poczytac forum ,to wzmacnia.pozdrawiam