W domu 2

17 lipca 2014 14:08
Witam z domu. Został mi ostatni dzień, jutro wsiadam w Sindbada i kierunek DE. Trochę żal:(
17 lipca 2014 15:25 / 3 osobom podoba się ten post
Odpoczywaj w domu i nie maryw sie moja Stella. Zmienniczka robi to samo co ja, to ja po niej weszłam na ta Stelle.Ona nie radzi sobie emocjonalnie zostawila dwoje małych dzieci w domu.A czy orzech twardy czy miekki to juz pewnie daj spokoj i nie kołacz swojej głowy. Damy rade tutaj,zmienniczka i tak jest ostatni raz.Bo znalazła sobie prace w mieście nie chce być na wsi.Moja pdp jest spokojnym człowiekiem.Jak tam wrócę bedę robiła dalej to samo co do tej pory.Bo mi za to płacą.
17 lipca 2014 15:34 / 3 osobom podoba się ten post
ewa14

Mleczko, przepraszam za pytanie, ale która z was była jako pierwsza na tej Stelli?  Ty, czy jak piszesz " moja współpracownica" / jakkolwiek określenie bardzo dziwne/. Bo jeżeli pierwsza była zmienniczka a teraz  "sobie nie radzi", to zwyczajnie zepsułaś Stellę .    
Nie ma ludzi niezastapionych.............   

Pisze moja wspolpracownica bo wspolpracujemy ze sobą czy to takie dziwne okreslenie?co do zepsucia szteli to radze zebyś wstrzymala sie z osadem jak nie znasz faktow. Co jeszcze chcesz wiedzieć?służe odpowiedziami.
 
Zmienniczka  - strach napisac bo zmienniczka zawsze jest "be". To Ania była pierwsza na tej Stelli juz tam pracuje poltora roku nic nie zrobiłam więcej od niej.Aha maliny zbierałam bo ona odjechała 13 kwietnia i były jeszcze zielone. Czy usatysfakcjonowałam ciebie? masz jeszcze jakieś pytania? proszę - odpowiem:):):)
17 lipca 2014 15:39 / 3 osobom podoba się ten post
Dzisiaj pojechalam z wnuczka,chcialam jej pokazac gdzie pracowałam,to była moja pierwsza praca,ktora wspominam z sentymentem.Ale nie mam ochoty na pisanie i dzielenie sie moimi spostrzezeniami,mam doła i to wielkiego.W drodze powrotnej przejezdzałam prze wieś gdzie zdarzył sie wypadek.Radia nie sluchałam bo rozmawiałysmy w aucie.Tragedia ktora sie wydarzyła uzmysławia,że ten jad wylewany na forum z zawiści i zazdrości jest niczym w obliczu tego co sie stało.
 
Miłego dnia życzę.
17 lipca 2014 16:25
lena7

Piszczę z radości :D
Jestem U SIEBIE W DOMU, muzyka gra głośno, za oknem znajome głosy sąsiadów i zabawy dzieci...
Mama mi cudnie wysprzątała, cięte kwiaty kupiłam ja, walizy nierozpakowane będą zapewne stały kilka dni (o ile nie tydzień :P), siedzę w moim ukochanym miejscu przed kompem w kuchni...
Żyć nie umierać :))))))))))))))

To nawet prezentów nie wypakowałas?
Żyj , żyj i ciesz się życiem na urlopie.
17 lipca 2014 17:29
ivetta

To nawet prezentów nie wypakowałas?
Żyj , żyj i ciesz się życiem na urlopie.

Wypakowałam :)
Rodzice mnie zgarnęli z busa i u nich rozpakowałam Geschenki.
17 lipca 2014 19:14
Nad Ukrainą zestrzelili samolot pasażerski...prawie 300 osob zginęło.
.
17 lipca 2014 19:18
A teraz się będą wzajemnie obwiniać tzn. Ukraina z Rosją. Ale najbardziej mnie rozłożyło domaganie się Rosjan, żeby ichniejszy MAK przejął śledztwo. Pewnie byłoby tak jak z naszym samolotem. Dowody by się rozpływały.
17 lipca 2014 20:30
jestes na urlopie to najlepiej "nie sluchaj"
17 lipca 2014 20:32
Witam koleżanki i kolegów . Mam juz dośc tego urlopu problemy i problemy . Jak jeden problem załatwie to pojawia się następny . Przez te cholerne problemy musiałam przedlużyć urlop do 14 sierpnia przez co jestem slazana na pobyt w DE do końca września . Buuuuu....
17 lipca 2014 20:56 / 10 osobom podoba się ten post
A mnie dziś we własnym domu na własnej dzielni i na własnym podwórku spotkała przygoda :) Typowe dla mnie, bo już kiedyś też tak miałam.
Pranie wywiesiłam za okno (nie mam balkonu) od strony podwórka w tym kilka par dżinsów. Jedne wyschły to zdjęła, inne przewiesiłam i se poszłam z domu w h. Wracam, chce pranie sciągnąć a tu widzę że brakuje mi jednej pary dżinsów. Wychylam się przez okno - nic nie leży. Jak sie wkur.łam, zaczęłam kląć na czym świat stoi, że dziady ukradli i nikt nie odniósł. Nosz cholera wściekła chodzilam jak osa. Nagle dzwonek do drzwi - sąsiadka z moimi spodniami :D
17 lipca 2014 22:10 / 6 osobom podoba się ten post
lena7

A mnie dziś we własnym domu na własnej dzielni i na własnym podwórku spotkała przygoda :) Typowe dla mnie, bo już kiedyś też tak miałam.
Pranie wywiesiłam za okno (nie mam balkonu) od strony podwórka w tym kilka par dżinsów. Jedne wyschły to zdjęła, inne przewiesiłam i se poszłam z domu w h. Wracam, chce pranie sciągnąć a tu widzę że brakuje mi jednej pary dżinsów. Wychylam się przez okno - nic nie leży. Jak sie wkur.łam, zaczęłam kląć na czym świat stoi, że dziady ukradli i nikt nie odniósł. Nosz cholera wściekła chodzilam jak osa. Nagle dzwonek do drzwi - sąsiadka z moimi spodniami :D

Musiała usłyszeć słowo "dziady" i się wkurzyła na Ciebie. Bo aż takim dziadem nie jest - hahaha. Ale to żart oczywiście. Gdybyś nie krzyczała w obronie swoich spodni to kto wie, kto wie ....
17 lipca 2014 22:10
alinka1339

Witam koleżanki i kolegów . Mam juz dośc tego urlopu problemy i problemy . Jak jeden problem załatwie to pojawia się następny . Przez te cholerne problemy musiałam przedlużyć urlop do 14 sierpnia przez co jestem slazana na pobyt w DE do końca września . Buuuuu....

Nic tylko wracaj do roboty. Problemy się rozwiążą same ;-)))
17 lipca 2014 22:40 / 2 osobom podoba się ten post
lena7

A mnie dziś we własnym domu na własnej dzielni i na własnym podwórku spotkała przygoda :) Typowe dla mnie, bo już kiedyś też tak miałam.
Pranie wywiesiłam za okno (nie mam balkonu) od strony podwórka w tym kilka par dżinsów. Jedne wyschły to zdjęła, inne przewiesiłam i se poszłam z domu w h. Wracam, chce pranie sciągnąć a tu widzę że brakuje mi jednej pary dżinsów. Wychylam się przez okno - nic nie leży. Jak sie wkur.łam, zaczęłam kląć na czym świat stoi, że dziady ukradli i nikt nie odniósł. Nosz cholera wściekła chodzilam jak osa. Nagle dzwonek do drzwi - sąsiadka z moimi spodniami :D

A to tylko klamereczki się puścily.
17 lipca 2014 23:39 / 3 osobom podoba się ten post
Andrejka, Ewunia14,
postów niektórych osób nie warto komentować.
my z sercem na dłoni, a odpowiedź taka, że w pięty idzie.
 
Ja takie osoby usuwam z kręgu przyjaciół po bliższym poznaniu.
Tak jak mam w profilu, nie cierpię agresji i .........