Na wyjeździe #11

16 lipca 2014 20:02 / 7 osobom podoba się ten post
usmialam sie dzisiaj mimo wscieklosci na glupi palec,zadzwonilam do corki i przedstawilam jej problem z paluchem,odpowiedziala ze zorientuje sie jak przyjmuje lekarz i da mi znac.Zadzwonila chwile po tym i powiedziala ze lekarza nie ma do niedzieli i mam pokazac lapke pflege a ta ma odzwonic i wtedy podejmie decyzje czy trzeba od razu czy mozemy poczekac do poniedzialku.Wyobrazcie sobie ze mojaFrau w placz bo corka zainteresowala sie moim palcem a nie nia.Juz kilka razy zaobserwowalam ze ona nie dopuszcza mysli ze mozna chciec pomoc drugiej osobie tym bardziej ze jestem tu sama daleko od kraju,nawet nie moge porozmawiac z pflege bo od razu jej oczy ciskaja blyskawice.Uwaga wszystkich musi byc skupiona tylko na niej.Nie pozwala mi posiedziec u gory bo ona sie boi i mimo ze spi to ja musze byc na dole.Chora,ale do granic mozliwosci egoistka,Juz nic nie mowie z nikim nie rozmawiam bo wymysli jeszcze jakas kare
16 lipca 2014 20:06
a propo rekawiczek,lepsze sa lateksowe czy winylowe,z talkiem czy bez
16 lipca 2014 20:09
nianta

Wszędzie gdzie byłam , nie było kablówki, wystarczyła tylko naziemna i miałam... Nieważne, może się mylę... 

Raczej satelitarna a nie naziemna? Naziemna to w Polsce. Ja na ostatnim miejscu miałam Polonie ale byla TV satelitarna a tu ma tylko z 30 programów i to takich do kitu.
16 lipca 2014 22:54 / 13 osobom podoba się ten post
No i minął mi pierwszy tydzień w De. Jest coraz lepiej i coraz swobodniej czuję się w tym domu. Widzę, że moja Oma mnie lubi. Chyba chemia między nami stimmt. Oby tak było do końca. PDP już wybiega w przyszłość i mówi, że ma nadzieję, że po przerwie jesienią wrócę do niej.  Czas mi ucieka bardzo szybko i spokojnie. Jezu jak się cieszę, że tak trafiłam, bo jak się jedzie na nowe, nieznane miejsce, to jak rosyjska ruletka, można różnie trafić.  Życzę wszystkim udręczonym opiekunkom /on takich zmian na lepszą Stellę, jak mnie się udało. Tak to można pracować, bez ryzyka popadnięcia w parnoję.
Pozdrowionka dla wszystkich
16 lipca 2014 23:27 / 2 osobom podoba się ten post
Kto zna niderlandzki-jest oferta pracy w Holandii,kasa fajna ale ten język-jak węgierski prawie albo norweski:):):)Oferta na forum oczywiście:)Próbowałam kiedyś dawno załapac niderlandzki ,ale niestety:( Marnie mi szło i odpusciłam.
16 lipca 2014 23:38
To w Holandi praca?
16 lipca 2014 23:40
adeze

To w Holandi praca?

Kliknij na niebieskim na górze-OFERTY PRACY:),obok FORUM.Z firmy HR INVESTMEN.
17 lipca 2014 00:10 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

No to ja się też ostatnio uśmiałam,ale z siebie, spotkalam w kilku sklepach "Polish nail" i mówie do corki,że w życiu nie spodziewałabym się w CH polskich lakierów do paznokci hahahahahaahh, a córka mowi :" mamooooo "polish" to znaczy z połyskiem..."hahahahahahh

miałam to samo, ale metodą skojarzeń i eliminacji domyśliłam sie o co chodzi, pomyślałam wtedy że to tylko ja mogłam wpaść na taki pomysł hehe a jednak nie:)
17 lipca 2014 11:04 / 4 osobom podoba się ten post
Dzien doberek mnie dzis energia rozpira mimo ze pozwolilam sobie polezec dłuzej!! Ale pranie za chwile wyciagne z pralki obiadek  prawie gotowy, chatka posprzatana, tu co dziennie sie sprzata na bierzaqco wiec nie jest duzo !! A po obiadku lenistwo ,wezme pdp na balkon nie na slonce szkodzi jej, ale na swierzym powietrzu posiedzimy sobie !! miłego dzionka zycze wszystki usmiechnietego czyz nie warto słonko pieknie swieci zdrowie dopisuje ,kasa na konko wplywa tylko sie cieszyc:)) Milego:))))))))))))))))
17 lipca 2014 11:12
Oglądając wczoraj wiadomości regionalne znowu usłyszałam o polskiej szajce kradnącej samochody :( znowu pokazują "łapanki" na auta z polskimi rejestracjami.....
17 lipca 2014 11:30 / 3 osobom podoba się ten post
Dzien dobry wszystkim ---- jakas taka bez energi jestemm dzis, a jeszcze corka ma zrobic ( tzn. Kupic obiad ) to juz lenistwo mnie ogarnia naprawde, biegac nie bylam stwierdzilam, ze jest za goraco ..... zaraz po obiedzie wsiadam na rower i hej...... przed siebie mam zamiar wrocic wieczorem ......dopiero :)
Taka pogoda to tylko na rowerek..... szkoda by bylo spac....... jeszcze tylko dwa tygodnie ----- jaka ja szczesliwa ----
Milego dnia
17 lipca 2014 14:40
Witam wszystkich.Od rana w telewizji mówią o 60tych urodzinach Angeli Merkel,nie wyglada na te lata.U mnie w Egmating pochmurno :( Czekam na te upały ,które tak zapowiadają na wochende :)
17 lipca 2014 16:25 / 4 osobom podoba się ten post
Tutaj potworny upał, a ja mam dzisiaj zabiegany dzień.... i jeszcze przy tym upale i gonitwie okres.
Zdążyłam już zaliczyć sklep, aptekę, rozmawiałam z lekarzem, wniosłam 7 kartonów z jedzeniem Dziadka, czyli wystarcza na 30 dni. Dziadek z nudów wziął się za porządki u siebie w gabinecie i co chwilkę wyrzuca kilogramy książek, które muszę zbierać i wynosić. No i do tego normalne obowiązki. A dzisiaj ciężko od rana, bo Babcia ma straszne pretensje do całego świata, bo przyszła pani do sprzątania bez drabiny.... Strasznie narzeka. Dziadek zabronił jej przynosić, bo Babcia później jak nastolatka fruwa po ścianach, po szafach, a ja jestem wrogiem na równi ze sprzątaczką, bo ona nie przyniosła, a ja wiedziałam, że nie przyniesie i Jej nie powiedziałam . Babcia robiła dzisiaj przy lekarce test na demencję z zegarem. Biedna pogubiła się całkiem. Patrzyła na kartkę i nie wiedziała co zrobić, a rodzinka oczywiście utrzymuje, że Babcia nie ma demencji.
Za tydzień mija czas, w którym Dziadek powinien mieć wymienioną głęboką rurkę do tracheotomii. Przypomniałam o tym dzisiaj Pflege. Pierwsze co, to dziewczyna popatrzyła, czy ona ma w tym dniu dyżur, odetchnęła, gdy okazało się, że nie . One tego nie będą robić, ale zresztą nie muszą. Mają zapytać lekarkę. Rozmawiałam z lekarką, bo akurat była. Najpierw mam porozmawiać z tym panem, który ją zakładał, w ostateczności ona ją wymieni, ale w ostateczności .
A ja jeszcze okna u siebie pomyłam, już tak przed przyjazdem zmienniczki, ale akurat taka praca cieszy
17 lipca 2014 16:39
kasia63

Kliknij na niebieskim na górze-OFERTY PRACY:),obok FORUM.Z firmy HR INVESTMEN.

J.  niem .tez może byc. Ale pan do dzwigania oraz 'uparty i ciężki w kontakcie'. Moze ktoraś lubi wyzwania, to niech jedzie  
17 lipca 2014 16:42
siwa

usmialam sie dzisiaj mimo wscieklosci na glupi palec,zadzwonilam do corki i przedstawilam jej problem z paluchem,odpowiedziala ze zorientuje sie jak przyjmuje lekarz i da mi znac.Zadzwonila chwile po tym i powiedziala ze lekarza nie ma do niedzieli i mam pokazac lapke pflege a ta ma odzwonic i wtedy podejmie decyzje czy trzeba od razu czy mozemy poczekac do poniedzialku.Wyobrazcie sobie ze mojaFrau w placz bo corka zainteresowala sie moim palcem a nie nia.Juz kilka razy zaobserwowalam ze ona nie dopuszcza mysli ze mozna chciec pomoc drugiej osobie tym bardziej ze jestem tu sama daleko od kraju,nawet nie moge porozmawiac z pflege bo od razu jej oczy ciskaja blyskawice.Uwaga wszystkich musi byc skupiona tylko na niej.Nie pozwala mi posiedziec u gory bo ona sie boi i mimo ze spi to ja musze byc na dole.Chora,ale do granic mozliwosci egoistka,Juz nic nie mowie z nikim nie rozmawiam bo wymysli jeszcze jakas kare

Myślę ,że PDP tak mają.Jak ja rozmawiałam z kim kolwiek, to PDP mnie przekrzykiwała, bo ona musiała być w centrum uwagi.