Wszędzie gdzie byłam , nie było kablówki, wystarczyła tylko naziemna i miałam... Nieważne, może się mylę...
Wszędzie gdzie byłam , nie było kablówki, wystarczyła tylko naziemna i miałam... Nieważne, może się mylę...
To w Holandi praca?
No to ja się też ostatnio uśmiałam,ale z siebie, spotkalam w kilku sklepach "Polish nail" i mówie do corki,że w życiu nie spodziewałabym się w CH polskich lakierów do paznokci hahahahahaahh, a córka mowi :" mamooooo "polish" to znaczy z połyskiem..."hahahahahahh
Kliknij na niebieskim na górze-OFERTY PRACY:),obok FORUM.Z firmy HR INVESTMEN.
usmialam sie dzisiaj mimo wscieklosci na glupi palec,zadzwonilam do corki i przedstawilam jej problem z paluchem,odpowiedziala ze zorientuje sie jak przyjmuje lekarz i da mi znac.Zadzwonila chwile po tym i powiedziala ze lekarza nie ma do niedzieli i mam pokazac lapke pflege a ta ma odzwonic i wtedy podejmie decyzje czy trzeba od razu czy mozemy poczekac do poniedzialku.Wyobrazcie sobie ze mojaFrau w placz bo corka zainteresowala sie moim palcem a nie nia.Juz kilka razy zaobserwowalam ze ona nie dopuszcza mysli ze mozna chciec pomoc drugiej osobie tym bardziej ze jestem tu sama daleko od kraju,nawet nie moge porozmawiac z pflege bo od razu jej oczy ciskaja blyskawice.Uwaga wszystkich musi byc skupiona tylko na niej.Nie pozwala mi posiedziec u gory bo ona sie boi i mimo ze spi to ja musze byc na dole.Chora,ale do granic mozliwosci egoistka,Juz nic nie mowie z nikim nie rozmawiam bo wymysli jeszcze jakas kare