Bardzo dobrze,że będzie samotną matką niż nieszczęsliwą matką. Przynajmniej dziecko będzie się wychowywać w zdrowej atmosferze,a za mąż zdąży jeszcze córka wyjść. Oczywiście Tobie i Twojej córce gratuluję córeczki.:)
Bardzo dobrze,że będzie samotną matką niż nieszczęsliwą matką. Przynajmniej dziecko będzie się wychowywać w zdrowej atmosferze,a za mąż zdąży jeszcze córka wyjść. Oczywiście Tobie i Twojej córce gratuluję córeczki.:)
Ja Ciebie bardzo cenię i szanuję,ale nie powiem Ci tego żebyś nie zważniała :))
Też tak myślę. Nie jest nastolatką, tylko 27-letnią młodą kobietą i to bardzo ładną kobietą. Cieszę się, że nie uległa namowom egoisty, który w wieku 40 lat zachowuje się jak 18-latek. Najważniejsze, że nie zabiła dziecka. Gdyby to zrobiła, to cierpiałaby całe życie. Widzę też pozytywy tego zdarzenia. Gdyby nieplanowana ciąża, to tkwiłaby przy nim jeszcze kilka lat. Nie miałaby ani dzieci (bo on nie chce), ani rodziny, ani męża. Dziecko odchowa (ma wsparcie w nas rodzicach), a w przyszłości spotka tego, którego jest warta.
Bardzo mi przykro
Nie pisz jednak ze jedno sie rodzi a drugie odchodzi.To tak nie dziala.Ciesz sie teraz ze swojego szczescia
Mojej pdp dzis chcialo sie dluzej posiedziec, ale nie przekroczyła 22 juz smacznie spi a ja za nia legne sie do wyrka w nocy czeka mnie pobudka miedzy 2-3 przyjedzie zmiana ja okolo 11 ruszam w kierunku domku ale mam nadzieje ze zdaze rano wam pomachac!!:))
Tak, to nie działa jak jakaś zasada, ale często się tak układa w życiu. Ja też przeżyłam taką osobistą tragedię, po której w krótkim czasie przyszło nowe życie. We wrześniu 1998 r. zginął mój 12-letni synek. Jadąc rowerem został potrącony przez samochód. 2 miesiące po tym wypadku dowiedziałam się, że mój starszy (wówczas17-letni syn) zostanie ojcem. Wnuczek urodził się w niespełna rok po śmierci swojego wójka.
I mam nadzieje,ze jak najszybciej poda drania o alimenty!
Dzien doberek kochani radosc przeogroma spania mało ale poradze sobie !! Skarlet ja za 10 dni bede z powrotem jeszcze sie wam znudze hehehee:) ale przesyłam wam wszystkim pozytywna energie bez stresowo prosze pracowac zawsze usmiechniete chociazby do siebie :)) Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło wiec nie ma co sie przejmowac szkoda naszej urody na stresy :)))))))))Zycze wam dni szybko mijajacych :)))))))))))))))))DO MIŁEGO::::::::::::::}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@ Zamelduje sie juz z domku jak dojade :))PAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
Dzien doberek kochani radosc przeogroma spania mało ale poradze sobie !! Skarlet ja za 10 dni bede z powrotem jeszcze sie wam znudze hehehee:) ale przesyłam wam wszystkim pozytywna energie bez stresowo prosze pracowac zawsze usmiechniete chociazby do siebie :)) Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło wiec nie ma co sie przejmowac szkoda naszej urody na stresy :)))))))))Zycze wam dni szybko mijajacych :)))))))))))))))))DO MIŁEGO::::::::::::::}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@ Zamelduje sie juz z domku jak dojade :))PAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
Generalnie, z tego co zauważyłam pdp są mili co wcale nie oznacza, że nie próbują nas wykorzystywać. Wiadomo, że pewne rzeczy można zrobić ale co za dużo to niezdrowo. Ja wybieram stelle bez nocnego wstawania. Jestem bardzo mało odporna na brak snu. Muszę się wyspać i tyle by normalnie funkcjonować. Zdarzyło mi się , że mimo pdp nie zgłaszli wstawania w nocy to po przyjeździe okazywało się i owszem, że tego ode mnie oczekują. Zdarzyło mi się to dwukrotnie i dwukrotnie powiedziałam, że agencja nie informowała mnie o tym i że prawdopodobnie będą musieli więcej płacić. Nagle okazywało się, że jednak w nocy wstawać nie muszę. Po prostu cud. Spróbuj też w ten sposób. Powiedz np , że o czymś nie byłaś poinformowana i jeśli masz to robić to musisz porozmawiać przedtem z agencją i prawdopodobnie będzie to dodakowo kosztować. Na Niemców słowo płacić działa niczym płachta na byka.
no ja probuje z moja PDP wszystkiego- jestem tu 4 tydzien. tlumaczenia nie pomogly, straszenie ubezpieczeniem i placeniem tez nie, straszenie agencja tez... pomysly mi sie koncza ;) ale chyba troszke mi odpuscila( pewnie znowu zapesze ;P tffffffuuuuuuuuuuuuu) byle do konca. troche wytrwalosci, odpowiednia motywacja i duuuuuuuuuuuuzzoooo cierpliwosci- tego mi trzeba i dam rade ;)