Na wyjeździe #13

21 sierpnia 2014 13:33
greenandy

No.lubie kurki ale nie aż tak żeby je myć i jeść jeszcze raz.

Nie podejrzewam cię o takie rzeczy , ale ogólnie tak jest ,że wychodzą z nas takie jakie połknęłyśmy.
21 sierpnia 2014 13:34 / 1 osobie podoba się ten post
Evvex

Ale jakby chwalili za gospodarność ha ha.Na przykład króliki zjadają własne odchody by móc trawić i żyją bleee,jak się dowiedziałam nie jadam królików choć to bardzo zdrowe mięsko i polecane dla alergików.

Świnki jedzą gorsze rzeczy, w tym rownież własne odchody :)
21 sierpnia 2014 13:34
Renata81

Nomka wyjdz na spacer.Pozwiedzaj troche,zrób zakupy to troche minie.Nie moge doczekać sie wyjazdu do Monachium.Bede miała 8 godzin na zwiedzanie.Oby tylko pogoda dopisała

Ha... żeby to tak tu można było...
21 sierpnia 2014 13:36
nomka

Ha... żeby to tak tu można było...

ja tez nie moge wyjść :(
21 sierpnia 2014 13:37 / 1 osobie podoba się ten post
Nomka, w domu jest fajnie ale siedzi sie za darmo.
Wiem ze to marne pocieszenie,ale jakies jest?
21 sierpnia 2014 13:38 / 2 osobom podoba się ten post
greenandy

Nomka, w domu jest fajnie ale siedzi sie za darmo.
Wiem ze to marne pocieszenie,ale jakies jest?

Jaaaasne hihi :) gdyby nie to, to siedziałabym i ryczala w kącie :)
21 sierpnia 2014 13:40 / 1 osobie podoba się ten post
Ja juz powoli rycze w kącie wlasnego domu,z wyzej wymienionych powodów.
21 sierpnia 2014 13:41 / 1 osobie podoba się ten post
nomka

Świnki jedzą gorsze rzeczy, w tym rownież własne odchody :)

Może kiedyś jadły , bo teraz to zasuwają chemiczną paszę, ale pewnie masz rację,tylko ja bez królika dam radę a bez prosiaków nie.Królestwo oddam za szyneczkę z rodzonej wędzarni i karkówkę w musztardowej skorupce, ajajaj długo by wymieniać.
21 sierpnia 2014 13:41
greenandy

Ja juz powoli rycze w kącie wlasnego domu,z wyzej wymienionych powodów.

A kiedy jedziesz?
21 sierpnia 2014 13:43 / 1 osobie podoba się ten post
Polowa września,wytrzymam wiec psychicznie i finansowo
21 sierpnia 2014 13:43 / 2 osobom podoba się ten post
Evvex

Może kiedyś jadły , bo teraz to zasuwają chemiczną paszę, ale pewnie masz rację,tylko ja bez królika dam radę a bez prosiaków nie.Królestwo oddam za szyneczkę z rodzonej wędzarni i karkówkę w musztardowej skorupce, ajajaj długo by wymieniać.

Moja siostra hoduje świnki, zresztą ja "ze świniami wychowana od dziecka". Się naoglądałam.. to drapieżniki wbrew pozorm, potrafią kurczaka zywcem zeżreć.
O jak ja tęsknie za polską szyneczką :) a najbardziej za taką, którą moja siostra robi i już prawie nielegalnie wędzi :D
21 sierpnia 2014 14:11 / 3 osobom podoba się ten post
ORIM

jak kochasz zbierac grzyby a nie lubisz ich jesc to swietnie sie uzupelniamy.Wiec zbieraj,susz,gotuj pakuj w sloiki i wysylam mi ha ha

Nie do końca Orim, nie do końca.
Ja lubię je tylko zbierać, tzn. chodzić po lesie, szukać i znajdować. To jest jak spełnienie marzeń )
Natomiast suszenie, gotowanie i peklowanie pozostawiam przyszłym konsumentom )
Chcesz  jeść, to sobie je przyrządzaj )
21 sierpnia 2014 16:02 / 4 osobom podoba się ten post
didusia

 No Manuela cięzko u dentysty się uśmiechać ,chyba że zaproponuje Ci wizytę gratis /DDD

Nawet poł na pół czesc za frii a za druga płatnosc to tez nie jest smieszne ale ja sobie jakos radze smieje sie tylko troszke:)Niby chytry lisek lub podstepny wilczek hehehe:)
21 sierpnia 2014 16:16 / 1 osobie podoba się ten post
amelka

Nie do końca Orim, nie do końca.
Ja lubię je tylko zbierać, tzn. chodzić po lesie, szukać i znajdować. To jest jak spełnienie marzeń :-))
Natomiast suszenie, gotowanie i peklowanie pozostawiam przyszłym konsumentom :-))
Chcesz  jeść, to sobie je przyrządzaj :-))

Pakuj surowe do wora i wysylaj.Dam rade
21 sierpnia 2014 16:34 / 10 osobom podoba się ten post
Muszę się pochwalić,ponieważ moja Zysia ma śpiący dzień{w nocy cztery kursy po kwadransie}upiekłam rzeczonego murzynka została mi reszta frużeliny wiśniowej to ją wpakowałam do ciasta,co tu gadać gęba w niebie a niebo w gębie,jako stary łakomczuch zjadłam już 1/4. Zysi dam jak ostygnie,noce teraz zimne okna pozamykane  to możemy się zagazować.I tak sobie myślę,do łóżka już mnie chciała zaciągnąć, ale po tym cieście to mnie chyba poprosi o rękę.