Na wyjeździe #13

21 sierpnia 2014 16:39 / 6 osobom podoba się ten post
Evvex

Muszę się pochwalić,ponieważ moja Zysia ma śpiący dzień{w nocy cztery kursy po kwadransie}upiekłam rzeczonego murzynka została mi reszta frużeliny wiśniowej to ją wpakowałam do ciasta,co tu gadać gęba w niebie a niebo w gębie,jako stary łakomczuch zjadłam już 1/4. Zysi dam jak ostygnie,noce teraz zimne okna pozamykane  to możemy się zagazować.I tak sobie myślę,do łóżka już mnie chciała zaciągnąć, ale po tym cieście to mnie chyba poprosi o rękę.

Jesli jest zamożna ..... nie odmawiaj :))))))))))
21 sierpnia 2014 16:44 / 2 osobom podoba się ten post
amelka

Nie do końca Orim, nie do końca.
Ja lubię je tylko zbierać, tzn. chodzić po lesie, szukać i znajdować. To jest jak spełnienie marzeń :-))
Natomiast suszenie, gotowanie i peklowanie pozostawiam przyszłym konsumentom :-))
Chcesz  jeść, to sobie je przyrządzaj :-))

Ja mam to samo :)
zbierać tak, a cokolwiek z nimi robic albo jesc to juz nie.
21 sierpnia 2014 16:48 / 3 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Jesli jest zamożna ..... nie odmawiaj :))))))))))

A jak mnie przeżyje?
21 sierpnia 2014 16:50 / 3 osobom podoba się ten post
Gosia 1234

Ja mam to samo :)
zbierać tak, a cokolwiek z nimi robic albo jesc to juz nie.

Ja mam trochę inaczej : zbierać uwielbiam , obrabiać także , jeść niekoniecznie ...... a moja rodzina ma ze mnie polewkę , bo jak by ktoś mnie prosił o jednego surowego grzybka - to za cholerę nie dam !!!!...... a jak już poobrabiam , nasuszę , narobię się przy tym ......i nadejdzie BN  to wszystkich znajomych i rodzinę poobdzielam :))))
21 sierpnia 2014 17:14 / 3 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Ja mam trochę inaczej : zbierać uwielbiam , obrabiać także , jeść niekoniecznie ...... a moja rodzina ma ze mnie polewkę , bo jak by ktoś mnie prosił o jednego surowego grzybka - to za cholerę nie dam !!!!...... a jak już poobrabiam , nasuszę , narobię się przy tym ......i nadejdzie BN  to wszystkich znajomych i rodzinę poobdzielam :))))

Bo Ty Barbasia uwielbiasz sie narobic przy okazji hahahaha....a ja niekoniecznie. :)
Ja raz tylko rozłozyłam grzybki wpiekarniku do suszenia i jak zobaczyłam po godzince co z nich wyszło.......to nigdy wiecej :)
Jak nazbieram grzybki to oddaje z lekkim sercem bratowej, a ona przeszczęśliwa jak pół nocy sie "piesci" z nimi.
Tak więc wszyscy szczęśliwi.
21 sierpnia 2014 17:44 / 10 osobom podoba się ten post
Zajechałam na miejsce koło 11.30. Podróż mnie wymęczyła, jak chyba jeszcze nigdy dotąd. Pospałam teraz trzy godzinki, ale nadal czuję się, jak zombie ;) Dziadek wyszedł ze szpitala też dzisiaj. Jeszcze osłabiony i trzeba mu pomagać przy niektórych czynnościach, i wychudzili go w tym szpitalu, że pół człowieka! Ale humorem tryska dobrym, jak przedtem :) Pewnie z dnia na dzień będzie tylko lepiej :)
21 sierpnia 2014 18:03 / 1 osobie podoba się ten post
Powodzenia Giunta.
21 sierpnia 2014 18:07 / 1 osobie podoba się ten post
giunta

Zajechałam na miejsce koło 11.30. Podróż mnie wymęczyła, jak chyba jeszcze nigdy dotąd. Pospałam teraz trzy godzinki, ale nadal czuję się, jak zombie ;) Dziadek wyszedł ze szpitala też dzisiaj. Jeszcze osłabiony i trzeba mu pomagać przy niektórych czynnościach, i wychudzili go w tym szpitalu, że pół człowieka! Ale humorem tryska dobrym, jak przedtem :) Pewnie z dnia na dzień będzie tylko lepiej :)

No nic tylko musisz go utuczyć. Życzę ciekawych pomysłów w kuchni ;-)
21 sierpnia 2014 18:50
Evvex

Muszę się pochwalić,ponieważ moja Zysia ma śpiący dzień{w nocy cztery kursy po kwadransie}upiekłam rzeczonego murzynka została mi reszta frużeliny wiśniowej to ją wpakowałam do ciasta,co tu gadać gęba w niebie a niebo w gębie,jako stary łakomczuch zjadłam już 1/4. Zysi dam jak ostygnie,noce teraz zimne okna pozamykane  to możemy się zagazować.I tak sobie myślę,do łóżka już mnie chciała zaciągnąć, ale po tym cieście to mnie chyba poprosi o rękę.

......mozesz wpisac przepis na murzynka  ????z przyjemnoscia wyprobuje,
Milego wieczoru opiekunkowo  !!!!!!!
21 sierpnia 2014 19:00
giunta

Zajechałam na miejsce koło 11.30. Podróż mnie wymęczyła, jak chyba jeszcze nigdy dotąd. Pospałam teraz trzy godzinki, ale nadal czuję się, jak zombie ;) Dziadek wyszedł ze szpitala też dzisiaj. Jeszcze osłabiony i trzeba mu pomagać przy niektórych czynnościach, i wychudzili go w tym szpitalu, że pół człowieka! Ale humorem tryska dobrym, jak przedtem :) Pewnie z dnia na dzień będzie tylko lepiej :)

Jak Twoj egzamin,bo przegapiłam? Chociaz nie watpie:))))
21 sierpnia 2014 19:01 / 6 osobom podoba się ten post
Sama chciałabym to wiedzieć....
21 sierpnia 2014 19:03 / 8 osobom podoba się ten post
Ja też nie wiem i chciałabym wiedzieć ale to chyba nie będzie możliwe. Szkoda i tyle. Nie sądzę, żeby się wybitnie skandalicznie zachowała. Są od tego lepsi specjaliści. Była z nami bardzo długo i chyba zbyt szybko zostało jej konto usunięte. Nie zawsze nadawałyśmy na tych samych falach ale nie o to tu przecież chodzi. Ktoś tu się pomylił ;-//
21 sierpnia 2014 19:05 / 3 osobom podoba się ten post
ludzie znikają nawet z forum?
 
Chyba Mod za tym stoi....
21 sierpnia 2014 19:05 / 2 osobom podoba się ten post
Mycha

Ja też nie wiem i chciałabym wiedzieć ale to chyba nie będzie możliwe. Szkoda i tyle. Nie sądzę, żeby się wybitnie skandalicznie zachowała. Są od tego lepsi specjaliści. Była z nami bardzo długo i chyba zbyt szybko zostało jej konto usunięte. Nie zawsze nadawałyśmy na tych samych falach ale nie o to tu przecież chodzi. Ktoś tu się pomylił ;-//

Myślisz, że nie z własnej woli ? Moduś ... niemożliwe. 
21 sierpnia 2014 19:09 / 3 osobom podoba się ten post
Benita

Myślisz, że nie z własnej woli ? Moduś ... niemożliwe. 

No właśnie nie wiem o co poszło i kto pousuwał konto Romany. Ona czy Moduś.