Na wyjeździe #13

14 września 2014 19:27
A ja dzisiaj ,pojechałam do pobliskiego miasta z bardzo starą zabytkowa starówką ,pozwiedzałam trochę relaksu :) ostatnio nie mam czasu wolnego ,dzieci podopiecznej zaganiane od miesiąca nie mam 2 godzin ustawowych wolnych ,ale myślę ze mi to wynagrodzą na wypłate :)
14 września 2014 19:33
Gosia 1234

Pokaż adres email ,a skopiuje dokument i przeslę Ci go na pocztę.:)

Gosiu,możesz mi tez wysłać? E-mail w profilu.
Korzystamy z mobilnego urządzenia i mam ograniczenia (albo ja jestem ograniczona,ze nie umiem skopiować itp....)
14 września 2014 19:37 / 1 osobie podoba się ten post
Ja duuuuzo siedze w "twierdzy",niby mi to aż tak nie przeszkadza,ale czasem nie wytrzymuje - biorę rower i gnam przed siebie...
Zwiedzać zawsze bardzo lubiłam i ubolewam,ze jestem ograniczona czasowo i za dużo tu nie mogę poogladac. :/  
 
 
  Juz drugie moje zdanie,w którym wspominam,ze jestem ograniczona.....Ciekawe,co by na to Freud powiedział......?
14 września 2014 19:39 / 3 osobom podoba się ten post
Evvex

Jestem po wydanym na moją cześć obiedzie, była część oficjalna, wręczanie prezentu, nie wierzę, dostałam śliczny czytnik E-book Sony ,etui do niego,górę słodyczy,słodki szlafrok ''krowa '' z ogonem i wymionka jako kieszenie(cudo) i zięć Zysi zagrał dla mnie na fortepianie.W części artystycznej,pierwsze skrzypce grała Zysia, zorientowawszy się ,że to nie jej urodziny dostała szału .Mnie żdzieliła w łeb widelcem, wylała kawę na zięcia, córka za blisko podeszła i od dziś będzie miała zdecydowanie cieńszy warkocz. Druga córka szybko spakowała nam resztę obiadu i torta, dostałyśmy na wynos z dostawą do domu. Siedzę w moim na razie szlafroku(ciekawe która córka mi zabierze) patrzę na cudne różowe wymionka,ogonkiem przetarłam ekran lapka.Z torta patrzy marcepanowa żaba, jak zjem jeszcze kawałek ,bez pampersa się nie położę.Przed chwilą dzwonił zięć, za pół godziny będzie pan,założy detektor ruchu przy łóżku, a jutro będa załatwiać łóżko.Polubiłam  moją Zysię od początku,ale teraz jestem jej fanką, dała takie przedstawienie,że ja już o nic nie muszę prosić, jak wychodziłyśmy to się przekrzykiwali co jeszcze można zrobić, dla bezpieczeństwa.

Ifa,normalnie sie poryczałam z tej imprezy wydanej na twoja cześć,super,że tak cie szanuja ale częśc artstyczna Zysi mnie rozwaliła,az sie usmarkałam .a ja to sobie zaraz wszystko wyobraziłam,hehehehehe dobre. 
14 września 2014 19:40 / 3 osobom podoba się ten post
Mnie też się nie chce - jeszcze poprzednio byłam w dużym mieście, to się na zakupy czasem wypuściłam. Ale tutaj? Mała dziura - no przejechałam się raz rowerem, ale po pierwsze rower zabytkowy i ciężko nim się jedzie, po drugie wolę w tym czasie pospać.
14 września 2014 19:45 / 1 osobie podoba się ten post
Ja tam muszę po obiedzie zaraz wyjść, na rower albo po prostu pochodzić, bo jak zostane, to po godzinie jestem w łózku, pospię, obudzę się, zaraz chce mi się cos słodkiego więc ide do sklepu (200m), potem żrę i tak to wygląda:)
14 września 2014 19:45 / 1 osobie podoba się ten post
Ależ się miło czyta takie wpisy jak twój-Evvex. Cieszę się, że rodzinka babci uczciła Twój dzień urodzin. Super! Ale to też jest dowód, że warto mówić rodzinie o naszych i babci potrzebach (łóżko), a nie chować głowę w piasek. Jak nie będziemy próbować, to i rodzince nie damy szansy się wykazać, no nie?
14 września 2014 19:46
Bardziej mi chodziło o to ograniczenie ;). :p
14 września 2014 19:49 / 6 osobom podoba się ten post
Andi najsłodsza , Ty moje lustrane odbicie ( charakter ), moja zmienniczka niejaka Romana też przed odjazdem poprowadziła mnie w stronę " centrum , choć nie do końca i to ona wskazała mi gdzie jakie sklepy , centrum handlowe , tanie sklepy w stylu naszych " wszystko po 4 czy 5 zł " . Wytłumaczyła mi jak mam dojechać , żeby zwiedzić " Klingen museum " , do zamku ... o ,matuchno jaki będzie wstyd jak chociaż częsci tego nie zobaczę co ona w ciągu jednego miesiąca DDDDDDDDDDDDD.....Dobrze ,że opowiedziała mi co jest w muzeum , pamięć mam dobrą to ją okłamię , że byłam ... Może nie czyta forum ? a jeśli czyta ?....wstyd mi i już :)))))))))))))))))
14 września 2014 19:54 / 2 osobom podoba się ten post
Ty sie lepiej nie przyznawaj ze nie wychodzisz  Ja tez nie wychodzilam i moja zmienniczka obsmarowała mnie ze hej, łącznie z forum  Teraz to mi to lotto ale wtedy ałć:(
14 września 2014 20:02
A to jakiś obowiązek te wyjścia, że koleżanka czuła potrzebę by Cię carrie reformować? No chyba że w swoim wolnym czasie nie wychodziłaś, bo piekłaś ciasta. W takim układzie to następna ma prawo być zła.
14 września 2014 20:05 / 1 osobie podoba się ten post
Nie piekłam ciast. Ja nikomu w robote sie nie wcinam i nie lubie jak inni to robia. Wolnego czasu bylo mnóstwo i kazda robila to co chciala. Zresztą bylo minelo, ale zal był.
14 września 2014 20:30 / 3 osobom podoba się ten post
Ja tu bede chodzic na dlugie spacery z psem
Psisko kochane poznało mnie i nie odstepuje na krok
Wlasnie rozciagnął sie przy moim łózku i zamierza chyba tu spać.
14 września 2014 20:31 / 2 osobom podoba się ten post
Luda

Fado masz całkowitą rację,ale opiekunka,która o d dłuższego czasu tu pracuje i  nic z tym nie zrobiła,to trudno jest mi to zmienić,chyba dam spokój,choć do końca nie wiem,jak będzie,może się odważę.
 

Absolutnie nie dawaj spokoju tylko wołaj więcej a samym początku bo później to już nie dostaniesz jak pokażesz że potrafisz za tyle .Odwagi da !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
14 września 2014 21:13
greenandy

Ja tu bede chodzic na dlugie spacery z psem
Psisko kochane poznało mnie i nie odstepuje na krok
Wlasnie rozciagnął sie przy moim łózku i zamierza chyba tu spać.

O jej,ale Ci zazdroszczę...Kocham psy i ogromnie tęsknię za moją piesą.
Zawsze wieczorem,jak w domu siedziałam w fotelu,przychodziła i kładła swoją głowę na moich kolanach.....