Na wyjeździe #13

13 września 2014 16:55 / 5 osobom podoba się ten post
bieta

daj ją na super mocny klej, tak żeby została forum na wieki :)))))

ją trzeba przybic do podłogi ,to sie nie ruszy!
 
zupełnie jak w tym kawale  
 
Babciu a czemu ja tak musze w kółko chodzić?
Cicho bądź gowniarzu bo ci drugą nogę do podłogi przybiję":)
13 września 2014 17:13 / 6 osobom podoba się ten post
alinka1339

Basiu nie mam pojecia co mój maż myśli o moich wyjazda , ale pewnie i myśli tak ,ze mam tu ciepło i spokojnie i kasę zarabiam , ale nawet tutaj problemy mnie dosięgają . Ważne dla mnie ,że spokojnie mnie w nocy wysłuchał i nawet deczko pocieszył . Mieszkania sama napewno nie kupie , bo nie ma szans , a nawet razem z mężem nie uda mi się go kupić . Napewno nie będę nigdy zalezna finansowo od męża to nie wchodzi w grę .

Jak to nie wiesz???Może to tu leży podstawa problemów-po prostu zapytaj męża kjak on te Twoje wyjazdy odbiera ,jak je widzi ,jak sobie radzi.Dlaczego jeszcze tego nie zrobiłaś?Trzeba o takich sprawach ze soba rozmawiac-niekoniecznie po nocach:)Alinko,na pewno masz trudniej bo w domu maęł dzieci.Ale czy nie watro rozwazyć opcji odwrotnej-on wyjeżdża Ty zostajesz?Przynajmniej na jakiś czas.Pomyslcie o tym.To nie pierwszy Twój post ,w którym wyraźnie widac jak bardzo męcza Cię te wyjazdy.Problemy zawsze nas dosięgna ,nawet na Księzycu-ale to nie znaczy ,że trzeba się od razu załamywac i płakać,trzeba pomysleć i działać.Nawet na odległość!Popatzr na sytuacje z innej strony-Twoje dzieci s a zdrowe,macie z czego żyć,na głowę Wam nie kapie.Rozejrzyj się wokół jakie tragiczne sytuacje mają inni ludzie -może wtedy Wasze problemy wydadza sie nie takie wielkei i straszne:)
A mieszkanie?Jak tak bedziesz mówić to naprawdę go nie kupisz-skąd wiesz ,a nuż trafi się jakas okazja,ktos bedzie taniej sprzedawał albo do remontu,albo miasto będzie sprzedawało do remontu,.Kolezanka kupiła mieszkanie od pani,która sie opiekowała do śmierci,b tanio .Male ale z czasem zamieniła na większe.Powinnas bardziej pozytywnie zacząć mysleć ,a przynajmniej zacząc nad tym pracować:)Życze Ci ,poukładania spraw i łaskawszego spojrzenia na sama siebie:):):)
13 września 2014 17:16 / 1 osobie podoba się ten post
Kasiu nie wiem po raz który już powiem w 100% zgadzam sie z tym ,co mówisz ...i tyle:)
13 września 2014 17:52 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Jak to nie wiesz???Może to tu leży podstawa problemów-po prostu zapytaj męża kjak on te Twoje wyjazdy odbiera ,jak je widzi ,jak sobie radzi.Dlaczego jeszcze tego nie zrobiłaś?Trzeba o takich sprawach ze soba rozmawiac-niekoniecznie po nocach:)Alinko,na pewno masz trudniej bo w domu maęł dzieci.Ale czy nie watro rozwazyć opcji odwrotnej-on wyjeżdża Ty zostajesz?Przynajmniej na jakiś czas.Pomyslcie o tym.To nie pierwszy Twój post ,w którym wyraźnie widac jak bardzo męcza Cię te wyjazdy.Problemy zawsze nas dosięgna ,nawet na Księzycu-ale to nie znaczy ,że trzeba się od razu załamywac i płakać,trzeba pomysleć i działać.Nawet na odległość!Popatzr na sytuacje z innej strony-Twoje dzieci s a zdrowe,macie z czego żyć,na głowę Wam nie kapie.Rozejrzyj się wokół jakie tragiczne sytuacje mają inni ludzie -może wtedy Wasze problemy wydadza sie nie takie wielkei i straszne:)
A mieszkanie?Jak tak bedziesz mówić to naprawdę go nie kupisz-skąd wiesz ,a nuż trafi się jakas okazja,ktos bedzie taniej sprzedawał albo do remontu,albo miasto będzie sprzedawało do remontu,.Kolezanka kupiła mieszkanie od pani,która sie opiekowała do śmierci,b tanio .Male ale z czasem zamieniła na większe.Powinnas bardziej pozytywnie zacząć mysleć ,a przynajmniej zacząc nad tym pracować:)Życze Ci ,poukładania spraw i łaskawszego spojrzenia na sama siebie:):):)

Kasiu jak zwykle w Twoim poście jest sporo racji . Rozmawiałam z mężem na temat moich wyjazdów , wiem ,ze on by wolała ,żebym była w domu , bo będąc blisko męża i dzieci może lżej by było pokonywać problemy . Na dzień dziesiejszy mąż radzi sobie w domu coraz lepiej i jestem mu za to wdzieczna . Ja myslałam ,że z każdym wyjadem będzie mi lzej znosić tęsknote , ale tak nie jest . Co do opcji odwrotnej tez takową rozważaliśmy , ale mąż znalazł pracę w pl i nie chce z niej rezygnować , bo przeliczająć to to jego zarobki wychodza prawie tyle co moje na miesiąc . O całej reszcie myślałam tak jak Ty mam dzieci zdrowe , mam co jeść i gdzie mieszkać , a reszta się jakoś ułoży . Kasiu jak pozwolisz to napisze póxniej do ciebie na email
13 września 2014 18:07 / 1 osobie podoba się ten post
alinka1339

Kasiu jak zwykle w Twoim poście jest sporo racji . Rozmawiałam z mężem na temat moich wyjazdów , wiem ,ze on by wolała ,żebym była w domu , bo będąc blisko męża i dzieci może lżej by było pokonywać problemy . Na dzień dziesiejszy mąż radzi sobie w domu coraz lepiej i jestem mu za to wdzieczna . Ja myslałam ,że z każdym wyjadem będzie mi lzej znosić tęsknote , ale tak nie jest . Co do opcji odwrotnej tez takową rozważaliśmy , ale mąż znalazł pracę w pl i nie chce z niej rezygnować , bo przeliczająć to to jego zarobki wychodza prawie tyle co moje na miesiąc . O całej reszcie myślałam tak jak Ty mam dzieci zdrowe , mam co jeść i gdzie mieszkać , a reszta się jakoś ułoży . Kasiu jak pozwolisz to napisze póxniej do ciebie na email

Czyli -jest w Tobie pozytywne myślenie:)Najwyższy czas wygrzebać je z czeluści:):):)Napisz:)
13 września 2014 18:09 / 2 osobom podoba się ten post
alinka1339

Kasiu jak zwykle w Twoim poście jest sporo racji . Rozmawiałam z mężem na temat moich wyjazdów , wiem ,ze on by wolała ,żebym była w domu , bo będąc blisko męża i dzieci może lżej by było pokonywać problemy . Na dzień dziesiejszy mąż radzi sobie w domu coraz lepiej i jestem mu za to wdzieczna . Ja myslałam ,że z każdym wyjadem będzie mi lzej znosić tęsknote , ale tak nie jest . Co do opcji odwrotnej tez takową rozważaliśmy , ale mąż znalazł pracę w pl i nie chce z niej rezygnować , bo przeliczająć to to jego zarobki wychodza prawie tyle co moje na miesiąc . O całej reszcie myślałam tak jak Ty mam dzieci zdrowe , mam co jeść i gdzie mieszkać , a reszta się jakoś ułoży . Kasiu jak pozwolisz to napisze póxniej do ciebie na email

Nie wiem o czym mysli twój mąż, bo mój to tylko o jednym. Chcę o tym napisać, to trudny temat, poruszany przy okazji żartów, ale to też część naszego życia.
Na prawdę nikogo nie chce obrazic, ale po prostu jestem zaskoczona, zdumiona i jakas w tym temacie nieogarnięta. Moja babcia mówila zawsze, że nie uchodzi, no może i tak, ale musze się z tym zmierzyc.
Seks, jak inne sprawy jest wazny i potrzebny, ja tam wolę potanczyć, napić się po kokardę, wstać rano, zaklinować przy kawie i dalej tańczyc. Widzę, czuję i słyszę, że moja chłopina nie radzi sobie, nie wiem, niby ręce ma zdrowe, ale...
Nie wiem jak to dalej będzie, czuję, że powinnam być w domu, kurczę, a jak wróce, a tam inna kobita?
13 września 2014 18:25 / 2 osobom podoba się ten post
barbarella

Nie wiem o czym mysli twój mąż, bo mój to tylko o jednym. Chcę o tym napisać, to trudny temat, poruszany przy okazji żartów, ale to też część naszego życia.
Na prawdę nikogo nie chce obrazic, ale po prostu jestem zaskoczona, zdumiona i jakas w tym temacie nieogarnięta. Moja babcia mówila zawsze, że nie uchodzi, no może i tak, ale musze się z tym zmierzyc.
Seks, jak inne sprawy jest wazny i potrzebny, ja tam wolę potanczyć, napić się po kokardę, wstać rano, zaklinować przy kawie i dalej tańczyc. Widzę, czuję i słyszę, że moja chłopina nie radzi sobie, nie wiem, niby ręce ma zdrowe, ale...
Nie wiem jak to dalej będzie, czuję, że powinnam być w domu, kurczę, a jak wróce, a tam inna kobita?

Basiu seks to rzecz ludzka , wkońcu mamy swoje potrzeby jesteśmy żywymi ludzmi , a nie drewnianymi lalkami . Mój mąż pewno też mysli o seksie , ale podczas rozmów nie mówi mi o tym , albo wspomina w formie zartów . Może ja częściej wspomne mu o seksie , zapytuje go czy mnie nie zdradza , a on twierdzi ,ze nie ma czasu na inne kobiety , bo praca , dom ,dzieci . Ufam mu ,ze jest tak jak gada , bo ja też nie myślę o zdradach , bo inni mężcczyżni poza moim mężem jak dla mnie nie istnieją , mam jednego i mi wystarczy . A pożartować o seksie na forum zawsze można i o co by się tu obrażać , toć to ludzka sprawa sex .
13 września 2014 18:33 / 3 osobom podoba się ten post
Boże wpadłam na chwileczkę , wcześniejszych postów nie czytałam , ale ta ostatnia strona --- to samo życie !!! chyba każda z nas ma podobne dylematy , gdy mąż z dziećmi zostaje w domu -- a my na wygnaniu ( bo ja to tak nazywam ) , bo chyba nikt mi nie powie , że mając małe dzieci i męża jedziemy do DE z powołania ??? u każdego zapala się światełko awaryjne pt. a może ??? a może ...to ? a może tamto ...? macie takie zdanie ???
13 września 2014 18:38 / 3 osobom podoba się ten post
fiber39

Boże wpadłam na chwileczkę , wcześniejszych postów nie czytałam , ale ta ostatnia strona --- to samo życie !!! chyba każda z nas ma podobne dylematy , gdy mąż z dziećmi zostaje w domu -- a my na wygnaniu ( bo ja to tak nazywam ) , bo chyba nikt mi nie powie , że mając małe dzieci i męża jedziemy do DE z powołania ??? u każdego zapala się światełko awaryjne pt. a może ??? a może ...to ? a może tamto ...? macie takie zdanie ???

No pewnie,ze tak.
Skoro mi tego tu brakuje,to jemu - zdrowemu chłopi tam tez.
Staram się jednak o tym nie myśleć, nie nakrecać bo jeszcze zwariuje.
A poza tym....jak chce zdradzić, to mu moja obecność pod bokiem nie przeszkodzi....
13 września 2014 18:40 / 2 osobom podoba się ten post
Też podpieuję się pod postami Kasi, Andrei,bardzo mądre tu są kobitki,brawo!!!!!!!!!!!!!!!!
13 września 2014 18:45 / 2 osobom podoba się ten post
O Matko,ja jak pomyślę o seksie to aż włosy mi się prostują,hi hi,ale to samo życie,a dylemat pozostaje,uważam ze jak ma się coś wydarzyc,a bedzie chciał on,czy ja to bez różnicy,myślę że zaufanie jest podstawą w obie strony
13 września 2014 19:04 / 4 osobom podoba się ten post
kotek

O Matko,ja jak pomyślę o seksie to aż włosy mi się prostują,hi hi,ale to samo życie,a dylemat pozostaje,uważam ze jak ma się coś wydarzyc,a bedzie chciał on,czy ja to bez różnicy,myślę że zaufanie jest podstawą w obie strony

I tu też się zgadzam.Zaufanie to podstawa.A temat seksu jak najbardziej podniecający.Ale dzisiaj będą erotyczne sny.
13 września 2014 19:35
Ty jesteś w odwrotnej sytuacji --- a tu prawie same baby --- więc uważaj , bo skażą cię na banicję !! hahaha ---- żart oczywiście
13 września 2014 20:09
Mam pytanie za 100 punktów ;) można gdzies jakos w PL zakupić doładowanie do karty z Lebary?
13 września 2014 20:10 / 1 osobie podoba się ten post
.Andrejka, dolaczam sie do tych   ..hihihihihi.../  musze to sobie zapamietac...hahhahaha/