Pozdrawiam Was serdecznie z domu, dobrze mi ;-))) ale powoi zbliża się czas wyjazdu ;-//
Pozdrawiam Was serdecznie z domu, dobrze mi ;-))) ale powoi zbliża się czas wyjazdu ;-//
Po łazienkowym oknie na piętrze wspina nam się winogrono a po nim do domu usiłują się na zimę zadekować myszy!!!Już raz sie w ten sposób wprowadziły:):):) Wietrzę tylko jak jestem w łazience:)Przymierzałam się do mycia nawet ,ale na szczeście dla mnie pada:):):)hi hi hi
Przepiekne miejsce, z ktorym mam bardzo mile wspomnienia. Pewnie niejednokrotnie jeszcze sie tam zaplacze, jak tylko bede miec okazje...jestes w Dortmundzie? jakas stala stella? ja tam bywa raz na jakis czas- teraz juz prywatnie ;)
Część dziewczynki i chłopcy :-)
Melduję, że od wczoraj po 18 godzinach podróży jestem w domciu.
Nareszcie mogłam ucałować i uściskać moją kochaną "mamcię" i syna, aż dziwne, że ich nie udusiłam przez to ściskanie, hehehe..
Część dziewczynki i chłopcy :-)
Melduję, że od wczoraj po 18 godzinach podróży jestem w domciu.
Nareszcie mogłam ucałować i uściskać moją kochaną "mamcię" i syna, aż dziwne, że ich nie udusiłam przez to ściskanie, hehehe..
Miłego wypoczynku i niech ta radość trwa.
Część dziewczynki i chłopcy :-)
Melduję, że od wczoraj po 18 godzinach podróży jestem w domciu.
Nareszcie mogłam ucałować i uściskać moją kochaną "mamcię" i syna, aż dziwne, że ich nie udusiłam przez to ściskanie, hehehe..
Witaj,odpoczywaj,Izka pisała,że dostała smsa od ciebie.Miłego urlopu.
podpięłam się pod Twojego posta, bo Ty lubelanka :)
Podróz trwała dosyć długo, bo niemiecka policja autostradowa "shaltowała" :))) nas i trzepała dosłownie wszystko.
Założyli białe rękawiczki, szukali narkotyków, używek u kierowcy i przedniego pasażera. Grzebali po ich kieszeniach w kurtkach itp. Robili zdjęcia, cuda niwidy (kierowca przekroczył prędkość o 5 km !!!!..... dostał karę 60 e)
Stwierdziliśmy, że to pewniakiem odwet za przegrany mecz.
Trzepali nas prawie 2, 5 godz.
Mam nadzieję,że do grudnia zapomną o tej porażce i wraócę na czas do domku. Dziś czytałam w lokalnej gazecie wywiad z Loewem,chyba ping-pong mu skakał,bo między innymi powiedział,że wygrana Polaków to nic takiego,że nasi wygrali bo byli maksymalnie skoncetrowani,a że 2;0 to nic nie znaczy ... No nie żałosne? Zobaczymy jak im w czwartek pójdzie,może trochę im tej dumy ubędzie.