W domu :) #3

27 grudnia 2014 17:46 / 2 osobom podoba się ten post
Ivanilka -było w samochodzie zostać -widoki by Cie ominęły remontowe:)I palpitacje:)Hi hi hi Skończą remonta będą miały ładnie:)A Ty już zapowiedz ,że na różne swoje święta chcesz w prezentach "zrabowane" sprzety kuchenne:)
27 grudnia 2014 17:54 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Ivanilka -było w samochodzie zostać -widoki by Cie ominęły remontowe:)I palpitacje:)Hi hi hi Skończą remonta będą miały ładnie:)A Ty już zapowiedz ,że na różne swoje święta chcesz w prezentach "zrabowane" sprzety kuchenne:)

Oczywiście Kasiu,że sprzęty mają wrócić na swoje miejsce jak sobie dziecię zarobi i kupi własne,ale zapomniałam dodać,ze największą tragedią było to,że musiałam jej laptopa nowego kupic bo stary padł. Powiedziałam,ze pożyczam jej na lapka ,ma mozliwości w stolicy milion do dodatkowego zarobkowania,niech się uczy oszczędzać,bo mam wrażenie ,że rozpuściłam tę moją jedynaczkę za bardzo.
27 grudnia 2014 17:55 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Za to w Święta w domu byłaś a my biedne żuczki nie:(
Magdzie -kto lubi ten ostatni dzień,nikt chyba:(Na długo tym razem?

Jak Bog da to do polowy lutego,jak nie to do konca lutego ,i ta pierwsza opcja trzyma mnie by nie popasc w depresje ,Pozdrawiam cieplutko z zimnej Zielonej Gory .
27 grudnia 2014 18:28 / 4 osobom podoba się ten post
magdzie

Jak Bog da to do polowy lutego,jak nie to do konca lutego ,i ta pierwsza opcja trzyma mnie by nie popasc w depresje ,Pozdrawiam cieplutko z zimnej Zielonej Gory .

Magdzie ,mnie też się strasznie nie chce wyjeżdżać z domu,łączę się z Tobą w bólu. Jeśli Cię to pocieszy,to ja zostaję tam do około 10 marca,ale pocieszam się że akurat na tej szteli czas leci mi niezwykle szybko,więc ani się obejrzę jak znów będę wracać do domku...z grypą :)
27 grudnia 2014 20:34 / 4 osobom podoba się ten post
To ja żegnam sie z miłym towarzystwem, przebieram w zwiewne pizamki, popsikam febrezem i czekam na tygryska, juz jest w zachodniopomorskiem.
27 grudnia 2014 22:06 / 1 osobie podoba się ten post
margolcia

To ja żegnam sie z miłym towarzystwem, przebieram w zwiewne pizamki, popsikam febrezem i czekam na tygryska, juz jest w zachodniopomorskiem.

Zdurnowaciałaś , czy co ? w zwiewne piżamki ? ..szkoda ich ! ubierz jakąś starą podomkę , niech drze szaty na Tobie tygrysim pazurem ......jak stara będzie to nie będzie Ci żal jej wyrzucić ! ........ szaleństwa Ci Margolciu życzę -:)))))))))))))))
27 grudnia 2014 22:21 / 6 osobom podoba się ten post
magdzie

Jak Bog da to do polowy lutego,jak nie to do konca lutego ,i ta pierwsza opcja trzyma mnie by nie popasc w depresje ,Pozdrawiam cieplutko z zimnej Zielonej Gory .

Przy pierwszym spotkaniu pod wiadomym marketem - stawiam Ci kawę ! .....coś , ktoś mi mówił , że trochę zdrożała od tamtej pory co mi postawiłaś , ale nic to , może jak by bez cukru to bedzie taniej ? Najwyżej łyżeczki z domu wezmę , cukier kupię za " Hausgeldy " i będzie wilk syty i owca cała ....Ale do spotkania niestety dojdzie chyba już w przyszłym roku , bo we wtorek Pusiencja ma 19 , czy jakoś na odwyrtkę chyba Geburtstaga ..... Za to w Trzech Króli będę mogla Ciebie i Twoją Lorcię zwizytować , bo w styczniu wtorki będę miała wolne .....prawie całe .... Na obiad możesz walnąć tą zupę , wiesz którą .......dobra była , nawet w domu nagotowałam - wszystkim smakowała ....Szykuj się , Solingen czeka , szczęśliwej drogi -:)))))))))))))DDDDDDDDDD
28 grudnia 2014 00:34 / 2 osobom podoba się ten post
witam o polnocy wlasnie wrocilam z ,,wycieczki,, z moim pelnomocnikiem z negocjacjacji z moja siostra a wlasciwie z moim szwagrem gdyz to on zawsze gra pierwsze skrzypce ......pisze gdyz czuje taka potrzebe a jednoczesnie jest mi bardzo przykro-pewnie po raz ostani bylam w mieszkaniu niezyjacego taty-w swoim pokoju.......,to byly kwadranse ostanie ktore ciagle zyja we mnie.przykro mi to mowic-pisac ale mam tylko siostre -okazuje sie ze obca osobe,liczylam tylko na sprzedaz nieruchomosci,pelnomocnik szukal -doszukal sie kont taty-siostra wyplacila pieniazki-.........tak zrobila wirtualny przelew na konto dzis mojej polowy z kont bankowych taty ukrytych do tej pory-dla mojej wiadomosci.......,ale nie czuje radosci tylko bol i cierpie,-pisze -dlaczego-to tak boli...do cholery placze tak.wstalam o 4 rano-dojechalam do wodzislawia-po 5 godzinach w domu rodzinnym-rozmowach-powrot-jestem w domu w starachowicach-chce do de zapomniec o bolu-uciec--przepraszam,nie rozumie tego.........nawet piszac to powinnam chyba w temacie pozytynych aspektektach pracy opiekunki-poniewaz bez pelnomocnika,ktory przeciez teraz ma ze mnie korzysc nie osiegnelabym tego,,,,,,,,,,a napewno nie w tak krotkim czasie,zadna satysfakcja w dniu dzisiejszym -nie potrafie opananowac lez od kilku godzin,,,,przepraszam za zal
28 grudnia 2014 01:38 / 1 osobie podoba się ten post
reanata

witam o polnocy wlasnie wrocilam z ,,wycieczki,, z moim pelnomocnikiem z negocjacjacji z moja siostra a wlasciwie z moim szwagrem gdyz to on zawsze gra pierwsze skrzypce ......pisze gdyz czuje taka potrzebe a jednoczesnie jest mi bardzo przykro-pewnie po raz ostani bylam w mieszkaniu niezyjacego taty-w swoim pokoju.......,to byly kwadranse ostanie ktore ciagle zyja we mnie.przykro mi to mowic-pisac ale mam tylko siostre -okazuje sie ze obca osobe,liczylam tylko na sprzedaz nieruchomosci,pelnomocnik szukal -doszukal sie kont taty-siostra wyplacila pieniazki-.........tak zrobila wirtualny przelew na konto dzis mojej polowy z kont bankowych taty ukrytych do tej pory-dla mojej wiadomosci.......,ale nie czuje radosci tylko bol i cierpie,-pisze -dlaczego-to tak boli...do cholery placze tak.wstalam o 4 rano-dojechalam do wodzislawia-po 5 godzinach w domu rodzinnym-rozmowach-powrot-jestem w domu w starachowicach-chce do de zapomniec o bolu-uciec--przepraszam,nie rozumie tego.........nawet piszac to powinnam chyba w temacie pozytynych aspektektach pracy opiekunki-poniewaz bez pelnomocnika,ktory przeciez teraz ma ze mnie korzysc nie osiegnelabym tego,,,,,,,,,,a napewno nie w tak krotkim czasie,zadna satysfakcja w dniu dzisiejszym -nie potrafie opananowac lez od kilku godzin,,,,przepraszam za zal

renatko ...sorry, co się dzieję....
 
ja też mam podobne problemy z siostrą a przede wszystkim szwagrem ...żołnierzem- lotnikiem....
Siostra jest ciężko chora ....wszyscy staramy się o nią ;  szwagier ma nową (nie pierwszą) panią , ale wraca.....
Dzieci już dorosłe (prawie)...córka studiuje farmację w Poznaniu, starsza mieszka i pracuje w Strassburgu - co te dzeci pszeszły- nie chcę wspominać......
 
 
28 grudnia 2014 05:16 / 2 osobom podoba się ten post
Gabrysia,Renata witajcie w klubie.ja w poniedziałek z rana też do sądu idę,rozdzielność już była 13.11 teraz dalsze problemy o dział spadku,boję się kłótni o spłatę - w grę wchodzi siostra z mężem też wojskowym i brat całe szczęście bezkonfliktowy.
28 grudnia 2014 07:08 / 1 osobie podoba się ten post
Renato, czytam i nie bardzo wiem, co mam napisac
Przytulam Ciebie do serca.
28 grudnia 2014 10:22
Kiedy do DE wracasz ?
28 grudnia 2014 10:36 / 1 osobie podoba się ten post
Ja mam na odwrot, ja znowu tutaj choruje, teraz mnie dopadlo. A trzeba wysiedziec do 20 stycznia.... aaaaaaaaaaaaaa.
Zdrowiej, bo na sylwestrze musisz zatanczyc ;)))))))))))))))) hihihi.
28 grudnia 2014 14:01 / 4 osobom podoba się ten post
reanata

witam o polnocy wlasnie wrocilam z ,,wycieczki,, z moim pelnomocnikiem z negocjacjacji z moja siostra a wlasciwie z moim szwagrem gdyz to on zawsze gra pierwsze skrzypce ......pisze gdyz czuje taka potrzebe a jednoczesnie jest mi bardzo przykro-pewnie po raz ostani bylam w mieszkaniu niezyjacego taty-w swoim pokoju.......,to byly kwadranse ostanie ktore ciagle zyja we mnie.przykro mi to mowic-pisac ale mam tylko siostre -okazuje sie ze obca osobe,liczylam tylko na sprzedaz nieruchomosci,pelnomocnik szukal -doszukal sie kont taty-siostra wyplacila pieniazki-.........tak zrobila wirtualny przelew na konto dzis mojej polowy z kont bankowych taty ukrytych do tej pory-dla mojej wiadomosci.......,ale nie czuje radosci tylko bol i cierpie,-pisze -dlaczego-to tak boli...do cholery placze tak.wstalam o 4 rano-dojechalam do wodzislawia-po 5 godzinach w domu rodzinnym-rozmowach-powrot-jestem w domu w starachowicach-chce do de zapomniec o bolu-uciec--przepraszam,nie rozumie tego.........nawet piszac to powinnam chyba w temacie pozytynych aspektektach pracy opiekunki-poniewaz bez pelnomocnika,ktory przeciez teraz ma ze mnie korzysc nie osiegnelabym tego,,,,,,,,,,a napewno nie w tak krotkim czasie,zadna satysfakcja w dniu dzisiejszym -nie potrafie opananowac lez od kilku godzin,,,,przepraszam za zal

Renatko, wiem jak boli krzywda wyrządzona przez najbliższych!
Przytulam Cię wirtualnie i cieszę się, że jedziesz do pracy - tam szybciej zapomnisz, tam w pracy nie ma czasu się nad sobą użalać!
Pamiętaj, że "Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy". I Ciebie nagrodzi za Twoją dobroć i za Twoje cierpienia. A wypłakać się też jest dobrze - lepiej niż tłamsić to w sobie.
Nie smuć się już i pomyśl o przyszłości, jak będziesz spełniać swoje marzenia.
28 grudnia 2014 14:09 / 1 osobie podoba się ten post
reanata

witam o polnocy wlasnie wrocilam z ,,wycieczki,, z moim pelnomocnikiem z negocjacjacji z moja siostra a wlasciwie z moim szwagrem gdyz to on zawsze gra pierwsze skrzypce ......pisze gdyz czuje taka potrzebe a jednoczesnie jest mi bardzo przykro-pewnie po raz ostani bylam w mieszkaniu niezyjacego taty-w swoim pokoju.......,to byly kwadranse ostanie ktore ciagle zyja we mnie.przykro mi to mowic-pisac ale mam tylko siostre -okazuje sie ze obca osobe,liczylam tylko na sprzedaz nieruchomosci,pelnomocnik szukal -doszukal sie kont taty-siostra wyplacila pieniazki-.........tak zrobila wirtualny przelew na konto dzis mojej polowy z kont bankowych taty ukrytych do tej pory-dla mojej wiadomosci.......,ale nie czuje radosci tylko bol i cierpie,-pisze -dlaczego-to tak boli...do cholery placze tak.wstalam o 4 rano-dojechalam do wodzislawia-po 5 godzinach w domu rodzinnym-rozmowach-powrot-jestem w domu w starachowicach-chce do de zapomniec o bolu-uciec--przepraszam,nie rozumie tego.........nawet piszac to powinnam chyba w temacie pozytynych aspektektach pracy opiekunki-poniewaz bez pelnomocnika,ktory przeciez teraz ma ze mnie korzysc nie osiegnelabym tego,,,,,,,,,,a napewno nie w tak krotkim czasie,zadna satysfakcja w dniu dzisiejszym -nie potrafie opananowac lez od kilku godzin,,,,przepraszam za zal

Renatko,przyjedź na spotkanie, odreagujesz,szkoda łez.
Czekamy na Ciebie.
Szczegóły ,dla przypomnienia w wątku "Świętokrzyskie".