witam o polnocy wlasnie wrocilam z ,,wycieczki,, z moim pelnomocnikiem z negocjacjacji z moja siostra a wlasciwie z moim szwagrem gdyz to on zawsze gra pierwsze skrzypce ......pisze gdyz czuje taka potrzebe a jednoczesnie jest mi bardzo przykro-pewnie po raz ostani bylam w mieszkaniu niezyjacego taty-w swoim pokoju.......,to byly kwadranse ostanie ktore ciagle zyja we mnie.przykro mi to mowic-pisac ale mam tylko siostre -okazuje sie ze obca osobe,liczylam tylko na sprzedaz nieruchomosci,pelnomocnik szukal -doszukal sie kont taty-siostra wyplacila pieniazki-.........tak zrobila wirtualny przelew na konto dzis mojej polowy z kont bankowych taty ukrytych do tej pory-dla mojej wiadomosci.......,ale nie czuje radosci tylko bol i cierpie,-pisze -dlaczego-to tak boli...do cholery placze tak.wstalam o 4 rano-dojechalam do wodzislawia-po 5 godzinach w domu rodzinnym-rozmowach-powrot-jestem w domu w starachowicach-chce do de zapomniec o bolu-uciec--przepraszam,nie rozumie tego.........nawet piszac to powinnam chyba w temacie pozytynych aspektektach pracy opiekunki-poniewaz bez pelnomocnika,ktory przeciez teraz ma ze mnie korzysc nie osiegnelabym tego,,,,,,,,,,a napewno nie w tak krotkim czasie,zadna satysfakcja w dniu dzisiejszym -nie potrafie opananowac lez od kilku godzin,,,,przepraszam za zal

