W domu :) #3

28 grudnia 2014 15:16 / 10 osobom podoba się ten post
reanata

witam o polnocy wlasnie wrocilam z ,,wycieczki,, z moim pelnomocnikiem z negocjacjacji z moja siostra a wlasciwie z moim szwagrem gdyz to on zawsze gra pierwsze skrzypce ......pisze gdyz czuje taka potrzebe a jednoczesnie jest mi bardzo przykro-pewnie po raz ostani bylam w mieszkaniu niezyjacego taty-w swoim pokoju.......,to byly kwadranse ostanie ktore ciagle zyja we mnie.przykro mi to mowic-pisac ale mam tylko siostre -okazuje sie ze obca osobe,liczylam tylko na sprzedaz nieruchomosci,pelnomocnik szukal -doszukal sie kont taty-siostra wyplacila pieniazki-.........tak zrobila wirtualny przelew na konto dzis mojej polowy z kont bankowych taty ukrytych do tej pory-dla mojej wiadomosci.......,ale nie czuje radosci tylko bol i cierpie,-pisze -dlaczego-to tak boli...do cholery placze tak.wstalam o 4 rano-dojechalam do wodzislawia-po 5 godzinach w domu rodzinnym-rozmowach-powrot-jestem w domu w starachowicach-chce do de zapomniec o bolu-uciec--przepraszam,nie rozumie tego.........nawet piszac to powinnam chyba w temacie pozytynych aspektektach pracy opiekunki-poniewaz bez pelnomocnika,ktory przeciez teraz ma ze mnie korzysc nie osiegnelabym tego,,,,,,,,,,a napewno nie w tak krotkim czasie,zadna satysfakcja w dniu dzisiejszym -nie potrafie opananowac lez od kilku godzin,,,,przepraszam za zal

.Renata - nie mam wprawdzie doswiadczenia w tych sprawach - ale napiszę Ci jak kobieta kobiecie jak człowiek,człowiekowi.Nie jest przyjemne to,ze z własną siostrą musisz takie rozmowy przeprowadzać i dochodzić swego.To powinno byc załatwione z marszu,bo to dotyczy Ciebie i jej a spadek był po waszym ojcu więc zięć nie dziedziczy skoro nie jest ujety w testamencie.Weź się w garść to już za Toba  rozpamietywanie tego nic Ci nie da, to szlaban,koniec.Idz jutro kup sobie piekna torebkę,bo je lubisz i spojrz na to z innej strony,  wszystko przed Toba staje sie proste i osiągalne.Masz mieszkanie,masz dochody z opiekunstwa życie przed Tobą. Otworz sie na przyjemnosci, czas zmarwień i strachu masz za sobą.Bedziesz jeszcze szczęsliwa w życiu, ale tez musisz sie o to też starać.Znam wiele samotnych kobiet,ktore zarażaja optymizmem.Nie siedz w domu wyjdź.I ani sie waż wracac do pracy przed koncem urlopu, odpoczni w domu naciesz sie.I nie pisz wiecej,że płaczesz.Pozdrawiam.
28 grudnia 2014 16:25 / 7 osobom podoba się ten post
reanata

witam o polnocy wlasnie wrocilam z ,,wycieczki,, z moim pelnomocnikiem z negocjacjacji z moja siostra a wlasciwie z moim szwagrem gdyz to on zawsze gra pierwsze skrzypce ......pisze gdyz czuje taka potrzebe a jednoczesnie jest mi bardzo przykro-pewnie po raz ostani bylam w mieszkaniu niezyjacego taty-w swoim pokoju.......,to byly kwadranse ostanie ktore ciagle zyja we mnie.przykro mi to mowic-pisac ale mam tylko siostre -okazuje sie ze obca osobe,liczylam tylko na sprzedaz nieruchomosci,pelnomocnik szukal -doszukal sie kont taty-siostra wyplacila pieniazki-.........tak zrobila wirtualny przelew na konto dzis mojej polowy z kont bankowych taty ukrytych do tej pory-dla mojej wiadomosci.......,ale nie czuje radosci tylko bol i cierpie,-pisze -dlaczego-to tak boli...do cholery placze tak.wstalam o 4 rano-dojechalam do wodzislawia-po 5 godzinach w domu rodzinnym-rozmowach-powrot-jestem w domu w starachowicach-chce do de zapomniec o bolu-uciec--przepraszam,nie rozumie tego.........nawet piszac to powinnam chyba w temacie pozytynych aspektektach pracy opiekunki-poniewaz bez pelnomocnika,ktory przeciez teraz ma ze mnie korzysc nie osiegnelabym tego,,,,,,,,,,a napewno nie w tak krotkim czasie,zadna satysfakcja w dniu dzisiejszym -nie potrafie opananowac lez od kilku godzin,,,,przepraszam za zal

Renata wyżalić się jest bardzo dobrze. Pobeczysz, przeżyjesz ból głowy i wszystko się uspokoi. Żal do siostry zostanie, pewnie na dłużej. 
Tak bywa czasami, że z rodziną wychodzi się najlepiej na fotografii. Nie załamuj się, nie poddawaj. Byłaś zawsze silna to i teraz dasz radę. Pewnie, że boli. Ale pomyśl o sobie. Starachowice są teraz takie ładne. Przejdź się, idź na basen albo walnij kielicha. Poskładaj się i do roboty !!!  Czas pokaże.
 
28 grudnia 2014 16:48 / 9 osobom podoba się ten post
Renatka , też tutaj pisałam ,że walczę o spadek po ojcu i też mam jednego brata ,a on ma tylko mnie i jest sam jak palec. Zawsze ja byłam od czarnej roboty , ja prałam ojcu i sprzątałam i tylko mnie dał się umyć. W związku z moją pracą za granicą brat był upoważniony w razie śmierci ojca, tata odszedł jak byłam w De,nie muszę mówić , konta wyczyszczone , złoto poginęło , a tam długo by pisać. Zostałam pozbawiona lwiej części  i co z tego , tak jak pisze Mleczko, mam pracę , mam zdrowie ,dach nad głową i moje córki. Renatka wiem jak to boli , wiem jak jest przykro , ale choć to slogan to wierzę że ''na ludzkim nieszczęściu nikt się nie wzbogacił ''i mój brat choć ma pieniądze , to mnie nie kupi i wiem , że przyjdzie taki dzień , że zatęskni i za mną i moją rodziną. Mam nadzieję ,że Twoja siostra przemyśli i jeszcze wszystko się ułoży, postaraj się nie drążyć i myśl pozytywnie . No nie mamy wpływu na wszystko, nie mamy i żyć z tym trzeba. Przytulam Ciebie i wierzę , że będzie dobrze.
28 grudnia 2014 17:21 / 15 osobom podoba się ten post
Witam kochani
dziekuje za mile slowa,wsparcie jestescie niezawodne jak zawsze
twarda renia -rozkleila sie-posypala na kawalki........ciezko cale zycie walczyc samej,
caly dzien mysle,staram sie postawic do pionu mam dla kogo -dla dzieci tak chcialabym je zabezpieczyc
Nigdy nie sadzilam ze wirtualne portale moga miec wplyw na moje zycie,raczej traktowalam je z przymruzeniem oka,napisze to.........,,wyzalilam sie wczoraj a wlasciwie dzisiaj,gdyz juz po polnocy bylo,nikt nie widzial moich lez,bolu i rozpaczy w sercu a jednak mi ulzylo.........dziekuje Wam za to ze jestescie
28 grudnia 2014 17:58 / 7 osobom podoba się ten post
reanata

witam o polnocy wlasnie wrocilam z ,,wycieczki,, z moim pelnomocnikiem z negocjacjacji z moja siostra a wlasciwie z moim szwagrem gdyz to on zawsze gra pierwsze skrzypce ......pisze gdyz czuje taka potrzebe a jednoczesnie jest mi bardzo przykro-pewnie po raz ostani bylam w mieszkaniu niezyjacego taty-w swoim pokoju.......,to byly kwadranse ostanie ktore ciagle zyja we mnie.przykro mi to mowic-pisac ale mam tylko siostre -okazuje sie ze obca osobe,liczylam tylko na sprzedaz nieruchomosci,pelnomocnik szukal -doszukal sie kont taty-siostra wyplacila pieniazki-.........tak zrobila wirtualny przelew na konto dzis mojej polowy z kont bankowych taty ukrytych do tej pory-dla mojej wiadomosci.......,ale nie czuje radosci tylko bol i cierpie,-pisze -dlaczego-to tak boli...do cholery placze tak.wstalam o 4 rano-dojechalam do wodzislawia-po 5 godzinach w domu rodzinnym-rozmowach-powrot-jestem w domu w starachowicach-chce do de zapomniec o bolu-uciec--przepraszam,nie rozumie tego.........nawet piszac to powinnam chyba w temacie pozytynych aspektektach pracy opiekunki-poniewaz bez pelnomocnika,ktory przeciez teraz ma ze mnie korzysc nie osiegnelabym tego,,,,,,,,,,a napewno nie w tak krotkim czasie,zadna satysfakcja w dniu dzisiejszym -nie potrafie opananowac lez od kilku godzin,,,,przepraszam za zal

Renia wiem z własnego doświadczenia, że z rodzeństwem nie zawsze jest po drodze. Nie dasz radę na siłę utrzymać "dobrego kontaktu" z siostrą, skoro Ona tego nie chce. Weź z niej przykład i bez skrupułów walcz o swoją część spadku. Rób to z podniesioną głową. I pamiętaj o najważniejszym: oprócz siostry masz przede wszystkim dzieci. Ich interesy postaw przed interesami siostry. Reniu Skarbie przytulam wirtualnie :)))))
28 grudnia 2014 19:52 / 5 osobom podoba się ten post
Gospodarstwo rodzice przepisali siostrze ,moj ojciec zmarl ,mama zyje pomagala mi pare lat nie byly to grube sumy ale cos tam zawsze bylo,(z gospodarstwa nie dostalam nic zeby nie dzielic majatku)
ale gdy siostra sprzedawala gospodarstwo zapytala mnieco o tym sadze,no i obiecala ze da mi ze dwadziesia tysiecy ,mowi wymienisz sobie okna,zrobisz maly remont,skonczylo sie na obietnicach
nie jestem waleczna,kontakty utrzymujemy normalnie,ale jakis zal w sercu pozostal
28 grudnia 2014 20:46 / 3 osobom podoba się ten post
Obzeram sie Michalkami wlasnie.
A mialam sie odchudzac :P
29 grudnia 2014 01:26 / 5 osobom podoba się ten post
Haneczka47

Gospodarstwo rodzice przepisali siostrze ,moj ojciec zmarl ,mama zyje pomagala mi pare lat nie byly to grube sumy ale cos tam zawsze bylo,(z gospodarstwa nie dostalam nic zeby nie dzielic majatku)
ale gdy siostra sprzedawala gospodarstwo zapytala mnieco o tym sadze,no i obiecala ze da mi ze dwadziesia tysiecy ,mowi wymienisz sobie okna,zrobisz maly remont,skonczylo sie na obietnicach
nie jestem waleczna,kontakty utrzymujemy normalnie,ale jakis zal w sercu pozostal

Nie powinno tak byc a jest. Moja siostra została na włosciach rodziców,ja się zrzekłam wszystkiego, ziemię sprzedali i nawet na pomnik dla taty nie mieli.Ja za zarobione pieniadze w Niemczech postawiłam pomnik, bo tylko ja chodzę na cmentarz chociaz jest blisko. Teraz została mama, która wymaga opieki i jest wielki problem bo siostra nie daje rady. Ja jak wiecie z moich postów zjechałam wczesniej i juz 2 miesiace pomagam jak mogę fizycznie, ale najlepiej by pasowało jakbym finansami rzuciła.Jak by człowiek miał łeb koński, tez tego by nie ogarnął, pozdrawiam 
29 grudnia 2014 07:29 / 10 osobom podoba się ten post
Dzień dobry wszystkim. Pozdrawiam z domu - jeszcze się nim nie nacieszyłam. Syn już niestety pojechał - na dziś już go do jakichś operacji rozpisali , ale pięknie spędzilismy ten czas . Mąż tuż przed moim przyjazdem zorganizował sprzatanie domu - mamy taką zaufana panią .Więc mnie zostało przedświateczne gotowanie , dekorowanie domu itd . Czyli przyjemnosci bo gotowac dosć lubie. Ciast nie piekłam - też mąż zamówił.Miałam tylko 2 dni na przygotowania ale w takiej sytuacji zupełnie bezstresowo ogarnęłam wszystko.Zaraz po Nowym Roku zaczynam tę mniej przyjemną cześć - wizyty kontrolne u lekarzy. Ogarnę i to , czasu mam dużo ale postanowiłam nie odwlekać niczego.Teraz sobie popijam pyszne capuccino z nowego ekspresu - poezja. Za oknem biało , choinka pięknie świeci , świeczki zapachowe tez dają fajny efekt.Po prostu - home , sweet home !
29 grudnia 2014 12:47 / 11 osobom podoba się ten post
Pozdrawiam wszystkie koleżanki z domku. Nie będę nikogo dołowała zachwytami bo jest po prostu ..... cudownie ;)))
Najbardziej cenię sobie możliwość odłożenia zegarka na bok. Nawet nie sądziłam, że tak bardzo mi to będzie doskwierało w DE bo jestem raczej osobą zorganizowaną, ale dzięki temu najbardziej odpoczywam.
U mnie biało, choinka obok mnie, kawa i leniwe przedpołudnie. Nawet gotować nie muszę bo lodówka pełna.
O pracy przypomniał mi email w skrzynce od córki PDP. Podobno starsza pani pokochała kalendarz i odlicza dni do mojego powrotu. I miłe to i troche strasze, bo przypomina o ponownym wyjeździe, a jakoś tak mi przykro z powrotem opuszczać dom. A dzień powrotu zbliża się nieubłaganie.
Pozdrawiam jeszcze raz wszystkie opiekunki i opiekunów z zaśnieżonej Częstochowy. Przytulam Was bardzo mocno i spokojnych dni życzę. Oby dni do wyjazdu szybko mijały
29 grudnia 2014 13:01
WSTENGA

Pozdrawiam wszystkie koleżanki z domku. Nie będę nikogo dołowała zachwytami bo jest po prostu ..... cudownie ;)))
Najbardziej cenię sobie możliwość odłożenia zegarka na bok. Nawet nie sądziłam, że tak bardzo mi to będzie doskwierało w DE bo jestem raczej osobą zorganizowaną, ale dzięki temu najbardziej odpoczywam.
U mnie biało, choinka obok mnie, kawa i leniwe przedpołudnie. Nawet gotować nie muszę bo lodówka pełna.
O pracy przypomniał mi email w skrzynce od córki PDP. Podobno starsza pani pokochała kalendarz i odlicza dni do mojego powrotu. I miłe to i troche strasze, bo przypomina o ponownym wyjeździe, a jakoś tak mi przykro z powrotem opuszczać dom. A dzień powrotu zbliża się nieubłaganie.
Pozdrawiam jeszcze raz wszystkie opiekunki i opiekunów z zaśnieżonej Częstochowy. Przytulam Was bardzo mocno i spokojnych dni życzę. Oby dni do wyjazdu szybko mijały :-)

I ja pozdrawiam z mojego domku :) jest cudownie bo laba jeszcze szlafroczek mam na sobie i kawka kolejna :) mam szczęście wracam dopiero na początku marca więc wypoczynek na maksa :) buziaki dla wszystkich pracujących i odpoczywających :) ja byłam prawie tydzień bez internetu ale z moją rodzinka dalam radę :)
29 grudnia 2014 13:02 / 1 osobie podoba się ten post
Nie jest to fotka z miejsca gdzie są obfite opady śniegu,troche dzisiaj poproszył tak na pocieche dla oka.Zbliża sie dzień mojego wyjazdu - samopoczucie nie za bardzo, ale dam rade.Tylko żeby do busa wsiąść a potem juz poleci.Tym razem nie wiem na ile jadę,moja dziewczyna z ktora sie wymieniam już nie wraca.Dzieci były głownym powodem,że przestaje jeżdzić.Mam sporo zajęcia przed wyjazdem w domu i takich około wyjazdowych.Maż dwoi się i troi,żeby mi pomoć - doceniam to, ale smutno mi sie robi:(:(
29 grudnia 2014 13:26
Boszsz, jak mnie wzielo. Bol gardla mniejszy, kataru malo ale zimno mi ciagle. Jeszcze dzis musialam wyjsc z domu na spotk powyja,dowe w biurze p24 i sie doziebilam. Z Medipe dzwonili do mnie, mejla mam z niem firmy na niem warunkach i kurde brak sil na dzialanie. :(
29 grudnia 2014 14:18 / 7 osobom podoba się ten post
Wróciłam właśnie ze schroniska dla psów i głowa mnie rozbolała.
Ile tam tego psiego nieszczęścia, smutnych oczu, wołania:zabierz mnie...
a ja mogę jedynie wesprzeć karmą i niepotrzebnymi kołdrami...
już mam jednego zbója stamtąd, a chciałoby się przygarnąć wszystkie..
 
Smutno mi...
29 grudnia 2014 16:00 / 2 osobom podoba się ten post
scarlet

Wróciłam właśnie ze schroniska dla psów i głowa mnie rozbolała.
Ile tam tego psiego nieszczęścia, smutnych oczu, wołania:zabierz mnie...
a ja mogę jedynie wesprzeć karmą i niepotrzebnymi kołdrami...
już mam jednego zbója stamtąd, a chciałoby się przygarnąć wszystkie..
 
Smutno mi...

Znam to uczucie. Mnie też na widok opuszczonych psów serce pęka. Zresztą moją sunię też przygarnęłam, ktoś wyrzucił ją do lasu jak była szczeniakiem,a u mnie jest już  trzeci rok:).