reanataWitam moi Drodzy
Jeszcze z domku,lecz juz wstepnie pakuje sie w droge....bus na sobote zamowiony,trudno mi okreslic co czuje,bardzo wyczerpujacy mialam krotki urlop w domu,czy z radoscia jade.tez nie wiem,na spotkaniu ,,swietokrzyskim,, zadano mi pytanie czy nie boje sie
dlaczego
jade w ,,nowe zycie,,-na ten moment gdyz do soboty wiele sie moze zmienic,mnie zawsze zycie weryfikuje moje plany.
na ta chwile po osatnich wydarzeniach,po rozliczeniu roku 2014,gdzie bylam w domu na caly rok 33 dni,zdecydowalam sie na stala prace w de,czyli na umowe,-z mieszkaniem i urlopem i pelnymi skladkami w de,strace finansowo-na pensji jesli mialabym brac pod uwage ostatnie lata pensji netto,ale jak biorac pod uwage skladki i nieunormowane zycie,prace,urlop....licze ze zyskam-czas pokaze-jestem naturalnie pelna obaw,jednakze to ostatni moment na powazne decyzje-wyszlam z zalozenia ze jak bardzo mi bedzie ciazyc tylko ,,26,, dni urlopu-zrezygnuje.uf....tyle wiadomosci odemnie,wrocilam z zakupow szampana zakupilam,wiec na razie nie skladam zyczen,bede swietowac z Wami wejscie w 2015 rok.:):):)
Renata jak nie sprobujesz to nie będziesz wiedziala,kazda zmiana jest dobra z kazdej cos wyciągniesz dla siebie.Kazde doświadcznie pogłebia nasza wiedzę i nabywamy praktyki a ona przecież sie liczy.Jakie masz obawy, nie zawsze finanse kieruja naszymi wyborami często wybieramy to co dla nas lepsze.Jedż i powodzenia Ci życzę, ale nie zapominaj o nas odnajdziemy Cie.Czekaj na toast o północy w końcu jeszcze w domu jesteśmy.