Na wyjeździe #14

18 września 2014 21:50
Kto tak popisze ze mną emailowo ?
18 września 2014 22:05 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

A co ja sie czepiłam?zapytałam tylko dlaczego jest stała opiekunką.Jakas nowa forma zatrudnienia mi sie wydała.A jak lubi pracowac to może nawet ulice sprzatać.Kazda robi to co lubi - jedna to co musi, druga to co chce.Mam znajomą ktora pracuje cały rok z m-cznym płatnym urlopem i to mi sie wydaje stała opiekunka.Dlatego zapytałam.

Ja odpowiedziałam!!!
18 września 2014 22:17 / 2 osobom podoba się ten post
No dokładnie Andrea mi chodziło chociaz pewne zeczy wiedziałam bo mi sie przyznała jak zadzwoniłam zeby sie upewnic jak tam jest pozniej zgłosiłam do firy ze nie bede robic czego co nie nalezy do mnie nie ustala to z rodzina bo niinaczej nie pojade!! Firma załatwiła spoko!!Ale to co ona na przywitanie powiedziała to myslałam ze uszow nie myłam i sie przesłyszałam ale nie bede komentowac tylko rece opadaja!!Bo ogolnie wcale nie ma potrzeby tu byc nadgorliwym i jeszcze sasiada w d...e wchodzic zeby byli zadowoleni Spokojnej nocy wszystki Dobranoc:)))
18 września 2014 23:35 / 1 osobie podoba się ten post
Młodzież nas wymiata powoli:):):)Witaj Samboja:)Jak spojrzałam na rocznik to aż policzyć musiałam ile sobie liczysz wiosenek:)Nie siedź w kątku,pisz:)Zapraszamy:):):)
19 września 2014 08:06 / 4 osobom podoba się ten post
Kasiu spokojnie, my bezkonkurencyjne (do młodych - tylko bez obrazy). Ja też stawiam na młodzież i uważam, że muszą gdzieś zdobyć doświadczenie. Właśnie przyczyniłam się do tego, aby na moją zmienniczkę pojechała młoda dziewczyna. Jak zapadała decyzja, to zadzwoniłyśmy razem z córką PDP do niej. Trochę córka porozmawiała, trochę ja. Dziewczyna była bardzo miła i wywarła na nas pozytywne wrażenie. Tylko coś z niemieckim było ciężko, ale zwaliłyśmy to na stres i telefon. Przyjechała i niestety jest jej bardzo ciężko zdobyć to doświadczenie. Przeczytajcie urywek maila, który mi napisała córka:
 
............. Gestern kam XXX. Sie ist eine sehr nette und freundliche Person, aber hat leider überhaupt keine Ahnung von Pflege oder Haushalt.Leider kann sie auch nicht kochen, sie kann nur Fertiggerichte oder Päckchen Suppe.
Sie hat in Deutsch Note 1 plus, versteht aber fast nichts und kann nicht gut oder fast nichts sprechen.( Du hättest dann Note 1 ++++)
Sie will lernen und versucht ihr Bestes.Ich hoffe wir können sie einarbeiten..
Meine Mutter sagt jeden Tag, dass ja bald die Sofia wiederkommt, solange wird sie es aushalten.
Du hast jetzt andere Sachen im Kopf.Ich hoffe du bist bald Oma und alles geht gut.
Ich habe mir schon gedacht, dass dein Mann dich behalten will….., aber du musst bitte wiederkommen!!! ..............
 
Dla tych, co nie rozumieją:
Wczoraj przyjechała XXX. Ona jest miłą i sympatyczną osobą, ale niestety nie ma absolutnie żadnego pojęcia o opiece czy prowadzeniu domu. Niestety nie umie też gotować, umie tylko zrobić jedzenie z gotowych potraw i zupy z opakowań.
Jej niemiecki jest oceniony na stopień 1+ (czyli bardzo dobry), ale prawie nic nie rozumie i nie umie dobrze mówić, a właściwie  prawie nic nie mówi (tobie dałabym stopień 1++++).
Ona chce się uczyć i stara się dać z siebie to co najlepsze. Mam nadzieję, że uda się nam ją wdrożyć.
Moja mama mówi każdego dnia, że wkrótce wróci Zofia, do tego czasu wytrzyma.
Ty teraz masz inne sprawy na głowie. Mam nadzieję, ze będziesz wkrótce babcią i wszystko będzie dobrze.
Myślałam już o tym, że twój mąż będzie chciał cię zatrzymać (w domu) ........, ale proszę, ty musisz do nas wrócić!!!
 
Jak więc widać na moim przykładzie, nie tylko z powodu dużej rzeszy staruszków w Niemczech, ale i z powodu doświadczenia życiowego wybierają nas - osoby dojrzałe - do tej pracy, poniekąd bardzo ciężkiej i odpowiedzialnej.
Miłego dnia wszystkim na wyjeździe i w domu.
 
 
19 września 2014 08:18 / 3 osobom podoba się ten post
Zofija

Kasiu spokojnie, my bezkonkurencyjne (do młodych - tylko bez obrazy). Ja też stawiam na młodzież i uważam, że muszą gdzieś zdobyć doświadczenie. Właśnie przyczyniłam się do tego, aby na moją zmienniczkę pojechała młoda dziewczyna. Jak zapadała decyzja, to zadzwoniłyśmy razem z córką PDP do niej. Trochę córka porozmawiała, trochę ja. Dziewczyna była bardzo miła i wywarła na nas pozytywne wrażenie. Tylko coś z niemieckim było ciężko, ale zwaliłyśmy to na stres i telefon. Przyjechała i niestety jest jej bardzo ciężko zdobyć to doświadczenie. Przeczytajcie urywek maila, który mi napisała córka:
 
............. Gestern kam XXX. Sie ist eine sehr nette und freundliche Person, aber hat leider überhaupt keine Ahnung von Pflege oder Haushalt.Leider kann sie auch nicht kochen, sie kann nur Fertiggerichte oder Päckchen Suppe.
Sie hat in Deutsch Note 1 plus, versteht aber fast nichts und kann nicht gut oder fast nichts sprechen.( Du hättest dann Note 1 ++++)
Sie will lernen und versucht ihr Bestes.Ich hoffe wir können sie einarbeiten..
Meine Mutter sagt jeden Tag, dass ja bald die Sofia wiederkommt, solange wird sie es aushalten.
Du hast jetzt andere Sachen im Kopf.Ich hoffe du bist bald Oma und alles geht gut.
Ich habe mir schon gedacht, dass dein Mann dich behalten will….., aber du musst bitte wiederkommen!!! ..............
 
Dla tych, co nie rozumieją:
Wczoraj przyjechała XXX. Ona jest miłą i sympatyczną osobą, ale niestety nie ma absolutnie żadnego pojęcia o opiece czy prowadzeniu domu. Niestety nie umie też gotować, umie tylko zrobić jedzenie z gotowych potraw i zupy z opakowań.
Jej niemiecki jest oceniony na stopień 1+ (czyli bardzo dobry), ale prawie nic nie rozumie i nie umie dobrze mówić, a właściwie  prawie nic nie mówi (tobie dałabym stopień 1++++).
Ona chce się uczyć i stara się dać z siebie to co najlepsze. Mam nadzieję, że uda się nam ją wdrożyć.
Moja mama mówi każdego dnia, że wkrótce wróci Zofia, do tego czasu wytrzyma.
Ty teraz masz inne sprawy na głowie. Mam nadzieję, ze będziesz wkrótce babcią i wszystko będzie dobrze.
Myślałam już o tym, że twój mąż będzie chciał cię zatrzymać (w domu) ........, ale proszę, ty musisz do nas wrócić!!!
 
Jak więc widać na moim przykładzie, nie tylko z powodu dużej rzeszy staruszków w Niemczech, ale i z powodu doświadczenia życiowego wybierają nas - osoby dojrzałe - do tej pracy, poniekąd bardzo ciężkiej i odpowiedzialnej.
Miłego dnia wszystkim na wyjeździe i w domu.
 
 

Witaj, Zosia. To bardzo niedobrze, że tak wyszło z tą Twoją zmienniczką. I dla rodziny i dla Ciebie. Tym bardziej, że właśnie bardzo się za nią wstawiałaś. Szansę dostała i miejmy nadzieję, że jeszcze z niej skorzysta i wdroży się.
 
Weryfikacji języka przez agencję nie komentuję, ale mogłabym coś też napisać.
 
Pozdrawiam Cie serdecznie.
 
 
19 września 2014 08:35 / 8 osobom podoba się ten post
Zosia-sama napisałaś ,że gdzieś to doświadczenie młodzież zdobyć musi:)PDP też przyzwyczajona do Ciebie -po 1szej opiekunce ,druga zazwyczaj ma trudniej.Co do gotowania to coraz częściej zdarzają się młode osoby nie potrafiące gotować-nie oceniam ,czy to w domu mamusie troskliwe do kuchni nie dopuszczają ,czy chęci brak,ale prawda jest taka ,że skończą szkołę ida dalej gdzies do miasta do średniej czy na studia ,żywią sie gotowcami i stąd się to bierze.Mam przykład w synowej-mama w domu była ,obiad czekała na stole,potem na studia i akademik i teraz problem bo nie umie gotowac i nie ma nawyku nawet,ale że syn lubi pitrasic to w sumie się uzupełniają:).A tu u Ciebie ,PDP przyzwyczajona do smacznego,świeżego ,gotowanego i narzeka.Trzeba dziewczynie jednak ogólnie dac szanse,może stresa ma,ogarnie sie w tydzień,dwa i będzie ok.
Zwróciłam natomiast uwagę na coś innego- Ty się chyba nie umiesz po zjeździe do domu odciąc od tej pracy - nie bardzo rozumiem ,po co ta korespondencja meilowa.Nie zapominaj ,ze mimo tej całej sympatii do Ciebie to tylko Twoi pracodawcy,żebyś się kiedyś na takiej zażyłości nie przejechała.....Ja mam zasadę -nie podaję swoich telefonów,adresów meilowych itp.
19 września 2014 08:43 / 3 osobom podoba się ten post
Masz zupełnie rację ,ja wyjezdzajac do domu wpadam w wir swoich obowiązkow ,mam swoje sprawy,problemy,mna sie nikt nie przejmuje ze zostawiam rodzine itp,zamykam drzwi i niech sobie lby urywaja .Juz sie kiedyś przejechalam na przyjażni sasiedzkiej tzn narodowej ,wiec teraz na dystans wszystko z umiarem ,moze nie na temat ale co mi tam ,pozdrawiam.Kazda kiedys byla mloda ...
19 września 2014 08:48 / 2 osobom podoba się ten post
Do Zosi
ale mi dałaś stresa z samego rana! Wprawdzie ja XXX nie jestem, ale jestem pierwszy raz w takiej pracy, mój język też oceniono na dobry, niestety rzeczywistość bardzo szybko zweryfikowała potrzeby dalszej nauki. Wczoraj minął trzeci tydzień odkąd tu jestem. Zostałam od razu rzucona na głęboką wodę bo zaraz zaczęły się wizyty u lekarza i inne tam. Staram się jak mogę, z PDP trzeba rozmawiać bo ona lubi, ciągle się pyta, pisze itp. Myślę, że jest ok, ale mogłoby być lepiej, ostatnio córki powiedziały że dobrze mówię i szybko się uczę, ale niestety mnie to nie zadowala. Jak przeczytałam Twojego posta to od razu przed oczami miałam siebie, że to piszesz o mnie. Sama nie wiem, pogubiłam się już...
19 września 2014 08:56
agamor-głowa do góry ,najważniejsze ze doceniaja Twoje starania a to duży plus,kazda to z nas przechodzila ,bedzie dobrze poczatki takie sa a Tobie zycze wiary ,duzo wiary w siebie .
19 września 2014 09:07 / 3 osobom podoba się ten post
dzięki dziewczyny, ale takie odniosłam wrażenie, chociaż jedna dziewczyna z forum mnie już poznała i dobrze nam się gadało, o pracy również ::)), a może i tak, co tam po prostu pracować.
19 września 2014 12:24 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Zosia-sama napisałaś ,że gdzieś to doświadczenie młodzież zdobyć musi:)PDP też przyzwyczajona do Ciebie -po 1szej opiekunce ,druga zazwyczaj ma trudniej.Co do gotowania to coraz częściej zdarzają się młode osoby nie potrafiące gotować-nie oceniam ,czy to w domu mamusie troskliwe do kuchni nie dopuszczają ,czy chęci brak,ale prawda jest taka ,że skończą szkołę ida dalej gdzies do miasta do średniej czy na studia ,żywią sie gotowcami i stąd się to bierze.Mam przykład w synowej-mama w domu była ,obiad czekała na stole,potem na studia i akademik i teraz problem bo nie umie gotowac i nie ma nawyku nawet,ale że syn lubi pitrasic to w sumie się uzupełniają:).A tu u Ciebie ,PDP przyzwyczajona do smacznego,świeżego ,gotowanego i narzeka.Trzeba dziewczynie jednak ogólnie dac szanse,może stresa ma,ogarnie sie w tydzień,dwa i będzie ok.
Zwróciłam natomiast uwagę na coś innego- Ty się chyba nie umiesz po zjeździe do domu odciąc od tej pracy - nie bardzo rozumiem ,po co ta korespondencja meilowa.Nie zapominaj ,ze mimo tej całej sympatii do Ciebie to tylko Twoi pracodawcy,żebyś się kiedyś na takiej zażyłości nie przejechała.....Ja mam zasadę -nie podaję swoich telefonów,adresów meilowych itp.

Chyba masz rację Kasia, mądre rady mi dajesz, ale córka mnie prosiła o kontakt, bo się bała o tą nową opiekunkę. Ja byłam drugą opiekunka, a ta młoda dziewczyna jest trzecią. Z pierwszą też była lipa i rodzina miała trudności. Zapewne powinnam się całkowicie odciąć w czasie domowym, ale jakoś tak wyszło. Na razie na tym polu jest wszystko w porządku. Nie jest tak, że ja jestem jakoś przez nich bombardowana widomościami i ja też nie wiszę na telefonie, czy mailu. Na pewno jestem uzależniona od forum i od niego niezbyt potrafię się odciąć.
Co do młodej, też mam nadzieję, że się wdroży i da radę, że babka też się z nią odnajdzie. Zobaczymy. 
19 września 2014 12:29 / 1 osobie podoba się ten post
agamor

dzięki dziewczyny, ale takie odniosłam wrażenie, chociaż jedna dziewczyna z forum mnie już poznała i dobrze nam się gadało, o pracy również ::)), a może i tak, co tam po prostu pracować.

Rozumiem Cię, ale nie bierz wszystkiego do siebie. Ja też nie jestem taką Alfą i Omegą. Wiem co to jest stres na początku. Rodzina Cię zapewniła, że sie szybko uczysz i że są z Ciebie zadowoleni. Jak piszesz starasz się i to jest najważniejsze. Będzie dobrze!!!
19 września 2014 12:51 / 2 osobom podoba się ten post
Zofija

Kasiu spokojnie, my bezkonkurencyjne (do młodych - tylko bez obrazy). Ja też stawiam na młodzież i uważam, że muszą gdzieś zdobyć doświadczenie. Właśnie przyczyniłam się do tego, aby na moją zmienniczkę pojechała młoda dziewczyna. Jak zapadała decyzja, to zadzwoniłyśmy razem z córką PDP do niej. Trochę córka porozmawiała, trochę ja. Dziewczyna była bardzo miła i wywarła na nas pozytywne wrażenie. Tylko coś z niemieckim było ciężko, ale zwaliłyśmy to na stres i telefon. Przyjechała i niestety jest jej bardzo ciężko zdobyć to doświadczenie. Przeczytajcie urywek maila, który mi napisała córka:
 
............. Gestern kam XXX. Sie ist eine sehr nette und freundliche Person, aber hat leider überhaupt keine Ahnung von Pflege oder Haushalt.Leider kann sie auch nicht kochen, sie kann nur Fertiggerichte oder Päckchen Suppe.
Sie hat in Deutsch Note 1 plus, versteht aber fast nichts und kann nicht gut oder fast nichts sprechen.( Du hättest dann Note 1 ++++)
Sie will lernen und versucht ihr Bestes.Ich hoffe wir können sie einarbeiten..
Meine Mutter sagt jeden Tag, dass ja bald die Sofia wiederkommt, solange wird sie es aushalten.
Du hast jetzt andere Sachen im Kopf.Ich hoffe du bist bald Oma und alles geht gut.
Ich habe mir schon gedacht, dass dein Mann dich behalten will….., aber du musst bitte wiederkommen!!! ..............
 
Dla tych, co nie rozumieją:
Wczoraj przyjechała XXX. Ona jest miłą i sympatyczną osobą, ale niestety nie ma absolutnie żadnego pojęcia o opiece czy prowadzeniu domu. Niestety nie umie też gotować, umie tylko zrobić jedzenie z gotowych potraw i zupy z opakowań.
Jej niemiecki jest oceniony na stopień 1+ (czyli bardzo dobry), ale prawie nic nie rozumie i nie umie dobrze mówić, a właściwie  prawie nic nie mówi (tobie dałabym stopień 1++++).
Ona chce się uczyć i stara się dać z siebie to co najlepsze. Mam nadzieję, że uda się nam ją wdrożyć.
Moja mama mówi każdego dnia, że wkrótce wróci Zofia, do tego czasu wytrzyma.
Ty teraz masz inne sprawy na głowie. Mam nadzieję, ze będziesz wkrótce babcią i wszystko będzie dobrze.
Myślałam już o tym, że twój mąż będzie chciał cię zatrzymać (w domu) ........, ale proszę, ty musisz do nas wrócić!!!
 
Jak więc widać na moim przykładzie, nie tylko z powodu dużej rzeszy staruszków w Niemczech, ale i z powodu doświadczenia życiowego wybierają nas - osoby dojrzałe - do tej pracy, poniekąd bardzo ciężkiej i odpowiedzialnej.
Miłego dnia wszystkim na wyjeździe i w domu.
 
 

Zosia bardzo dobrze,że umiesciłas ten tekst masz fajną sztele i jesteś opiekunką wzorcową jak wynika z tresci meila.Trzeba pisac i chwalic sie osiągnięciami a nie tylko umieszczac wpisy kiedy nam jest żle.Dziewczyna młoda dostanie, szkołę tak jak Ty dostałas za pierwszym razem, bo każda z nas dostaje, jedna mocniej druga słabiej, taka jest kolej rzeczy w tym fachu.Dziewczyna młoda jest, tez sie wyrobi, a potrzeba jest matką wynalazków - następnym razem da radę.
 
Gdzie byś nie pracowała to ta praca jest częścia Twojego zycia,nie ma metody zeby sie od niej oddzielić.A że piszą do Ciebie meile i dzwonią to tylko wielki plus dla Ciebie,że chcą kontakt utrzymać i poinformować co zastaniesz po powrocie.Sama wiesz co może dwu miesieczna przerwa uczynić z chorym człowiekiem.
Aż miło czyta sie taki wpis.Trzmaj fason Zosia.Powodzenia
19 września 2014 13:24 / 6 osobom podoba się ten post
Ja tam gotuję wyśmienicie a jestem jeszcze względnie młoda. Lokuję się na drugim miejscu po mojej mamie. A może to ona jest już na drugim... ;)