Na wyjeździe #14

29 września 2014 20:28
Nie wiem, może... Światełko? Mam ochotę się spakować i jechać do domu. Tak, masz rację, jestem zrezygnowana, nie mam motywacji do niczego... Cały dzień dzisiaj przewyłam, a twarz mam jak po ukąszeniu pszczoły, oczy jak chińczyk... ;(
29 września 2014 20:31 / 1 osobie podoba się ten post
agamalaga

Blondyn to twoj chłopak(maz? Ile czasu juz jestes na zleceniu i za ile wracasź? Zeby tyłko u mnid przez te 3msc sie nie spieprzylo nic

Prawie mąż, razem jesteśmy ponad 7 lat, póki co nic się nie 'spieprzyło' przez moje wyjazdy i pewnie tak zostanie. Na zleceniu jestem dopiero tydzień, jeszcze 11. 
29 września 2014 20:44 / 2 osobom podoba się ten post
Od paru dni korzystam z pół-wolności na wyjeździe, tzn. odwiedzam pdp w szpitalu, siedzę z nim godzinę i mam labę. Skorzystałam z okazji i zagadałam syna pdp o jego rower. W rezultacie miałam i rower, i towarzystwo do jazdy  Na dodatek pogoda dopisuje, rower terenowy, jedzie się bez wysiłku po łąkach i lasach. Okolica malownicza, pełno tu skalnych ostańców wyrastających na brzegu łąki, czy strumienia. Żałuję, że jeszcze nie naumiałam się   tego tabletu na tyle, żeby wstawiać zdjęcia.
No, ale to co dobre, szybko się kończy. Córka pdp powiedziała, że ona niestety w październiku nie będzie mogła mi dać wolnego dnia i dlatego mam jutro mój październikowy dzień wolny  
 
29 września 2014 20:45 / 1 osobie podoba się ten post
Nianta bedzie dobrze rozlaka wasz zblizy. Ja z moim testem 5lat,pierwszy raz rozstalismy sie na tak dlugo . Nie ma mnie juz prawie 3tyg a zos aje tu do konca grudnia. Tez mam obawy,ale jestem dobrej myslí . I ty tez badz
29 września 2014 20:48
Już byłam dzisiaj w trakcie pisania maila do agencji z prośbą o zjazd do domu, zrezygnowałam, bo przede wszystkim kasa mnie trzyma, rodzina super, wiem, że są gorsze dni i lepsze, ale dzisiaj, to normalnie paranoja jakaś ;(
Zaczęło się od rana, jak mi PDP jęczała na dzień dobry, po moim pytaniu, czy coś ją boli, kiedy usłyszałam, że nie, to podniesionym głosem powiedziałam, że nie chcę tego słuchać... A potem to już poszło. 
Wkurza mnie ta kobita, mówię, że funkcjonowanie do 23:30 to dla mnie za dużo, a ona mi , że dla niej to nie jest za późno...pewnie, ja gotuję obiad, ona z reguły śpi, po obiedzie  i spacerze przy rollatorze, też przysypia , a ja w tym czasie też mam co robić, przed chwilą dopiero poszła przed telewizor, czyli mam jakieś ponad dwie godziny, żeby przysnąć... Super, a może też bym dychła? A nie spała na raty, z resztą wolałabym sobie coś obejrzeć... I nie padać ze zmęczenia. 
29 września 2014 21:07 / 1 osobie podoba się ten post
nianta

Już byłam dzisiaj w trakcie pisania maila do agencji z prośbą o zjazd do domu, zrezygnowałam, bo przede wszystkim kasa mnie trzyma, rodzina super, wiem, że są gorsze dni i lepsze, ale dzisiaj, to normalnie paranoja jakaś ;(
Zaczęło się od rana, jak mi PDP jęczała na dzień dobry, po moim pytaniu, czy coś ją boli, kiedy usłyszałam, że nie, to podniesionym głosem powiedziałam, że nie chcę tego słuchać... A potem to już poszło. 
Wkurza mnie ta kobita, mówię, że funkcjonowanie do 23:30 to dla mnie za dużo, a ona mi , że dla niej to nie jest za późno...pewnie, ja gotuję obiad, ona z reguły śpi, po obiedzie  i spacerze przy rollatorze, też przysypia , a ja w tym czasie też mam co robić, przed chwilą dopiero poszła przed telewizor, czyli mam jakieś ponad dwie godziny, żeby przysnąć... Super, a może też bym dychła? A nie spała na raty, z resztą wolałabym sobie coś obejrzeć... I nie padać ze zmęczenia. 

Dobrze Ci radzi ANDREA. Nie jest to dobra sytuacja przede wszystkim dla Ciebie. Nie dasz rady zajmować się PDP której nie tolerujesz. Za dużo czasu razem spędzacie.
29 września 2014 21:07 / 2 osobom podoba się ten post
nianta

Już byłam dzisiaj w trakcie pisania maila do agencji z prośbą o zjazd do domu, zrezygnowałam, bo przede wszystkim kasa mnie trzyma, rodzina super, wiem, że są gorsze dni i lepsze, ale dzisiaj, to normalnie paranoja jakaś ;(
Zaczęło się od rana, jak mi PDP jęczała na dzień dobry, po moim pytaniu, czy coś ją boli, kiedy usłyszałam, że nie, to podniesionym głosem powiedziałam, że nie chcę tego słuchać... A potem to już poszło. 
Wkurza mnie ta kobita, mówię, że funkcjonowanie do 23:30 to dla mnie za dużo, a ona mi , że dla niej to nie jest za późno...pewnie, ja gotuję obiad, ona z reguły śpi, po obiedzie  i spacerze przy rollatorze, też przysypia , a ja w tym czasie też mam co robić, przed chwilą dopiero poszła przed telewizor, czyli mam jakieś ponad dwie godziny, żeby przysnąć... Super, a może też bym dychła? A nie spała na raty, z resztą wolałabym sobie coś obejrzeć... I nie padać ze zmęczenia. 

Zanim się spakujesz i wrócisz do domu porozmawiaj z nim. Może poprostu tęskni bardzo za tobą,i się boi że twoje wyjazdy nie wiadomo kiedy się skończą,może chce cię mieć cały czas obok.Facecie też mają gorsze dni,są poprstu słabsi psychicznie od nas. Nie ma sensu żebyś się zadręczała,każdy kłopot da się jakoś rozwiązać,zbierz w sobie siłe i porozmawiaj z nim.
 Ściskam cie mocno.  
29 września 2014 21:23 / 2 osobom podoba się ten post
Nie mówię, że jej nie lubię, ostatnio jak tu byłam było po prostu lepiej...PDP nawet się uśmiechała, była bardziej optymistyczna, miała swoje jęki, stęki i inne takie , ale dało się wytzrymać. Teraz jakoś chyba jestem słabsza. Muszę sobie dać kilka dni, muślę, że jak do czwartku mi dół i deprecha nie minie, to skończę tego maila. Dzięki andiejko;)
29 września 2014 21:24 / 3 osobom podoba się ten post
kasiachodziez

Zanim się spakujesz i wrócisz do domu porozmawiaj z nim. Może poprostu tęskni bardzo za tobą,i się boi że twoje wyjazdy nie wiadomo kiedy się skończą,może chce cię mieć cały czas obok.Facecie też mają gorsze dni,są poprstu słabsi psychicznie od nas. Nie ma sensu żebyś się zadręczała,każdy kłopot da się jakoś rozwiązać,zbierz w sobie siłe i porozmawiaj z nim.
 Ściskam cie mocno.  

Już rozmawiałam, chyba mam jakieś urojenia, albo przewrażliwiona jestem... Dziękuję :) 
29 września 2014 21:31 / 2 osobom podoba się ten post
Nianta, z tego co pisalaś pamiętam ze zastałas wielki nieporzadek,wiec teraz ogarniasz wszystko i nie dziwota ze jestes zmeczona.Powoli doprowadzisz chate do porzadku,rozdrażnienie minie,ustalisz plan dnia wg własnych tez potrzeb,czyli przekonasz pdp ze najpozniej kladziesz ją o 22. Wszystko ułozy sie daj sobie tylko troche czasu.
29 września 2014 21:59
nianta

Już rozmawiałam, chyba mam jakieś urojenia, albo przewrażliwiona jestem... Dziękuję :) 

No widzisz super:))) jak w domu jest spokój można pracować,fajnie że sie wyjaśniło.Następnym razem od razu chłopa brać przed "oblicze sądu" a nie się martwić i siwych włosów gratis przez niego dostać :D
29 września 2014 22:00
kruszynka1964

Ja tak szybko,bo nie wiem czy mi nie wsiaknie do jutra-załadowałam w telefonie za 15 ojro internet,wsadziłam do stika,czy taryfa ustawi mi sie automatycznie na miesiąc?

Ja już tyle frycowego kiedyś zapłaciłam, że mam już to opanowane. Taryfa się sama nie ustawia trzeba zabuchować (buchen) albo dzwonić. Jeżeli masz tego Verbindungsasystenta z Aldi???? To musisz nacisnąć FLATRATES BUCHEN/ANDERN i zamówić internet XL. Zrobiłam zrzuty ekranu abyś wiedziała co naciskac:
https://lh4.googleusercontent.com/-fBqjxbi0QGc/VCm0-0aR_cI/AAAAAAAABzA/-QOJjglUlKs/w454-h534-no/medionx.jpg
https://lh6.googleusercontent.com/-LCJsueQlhzQ/VCm1T3mc61I/AAAAAAAABzU/kr_xuv1Z7PA/w527-h558-no/mobilex.jpg
 
Jak przyjdzie takiej treści sms to możesz używać internetu"Internet Flat XL ist nun aktiv. Tipp: Verwalten Sie Ihre Optionen über die 1155, die ALDI TALK App oder www.meinalditalk.de"  
Ps A swoja drogą to sie zastanawiam co sie stało że nie idzie obrazka dodać. Chyba z pół godziny starciłam na darmo próbując z komputera dodać:(
 
Jezusicku jeszcze sie wszystko sypie nawet linka do obrazka nie idzie dodać???????
29 września 2014 22:10
agamalaga

Hejka:-) a na jak dlugo zostajesz?

Do połowy grudnia jakieś 77 dni tylko :)
29 września 2014 22:12
kasiachodziez

No widzisz super:))) jak w domu jest spokój można pracować,fajnie że sie wyjaśniło.Następnym razem od razu chłopa brać przed "oblicze sądu" a nie się martwić i siwych włosów gratis przez niego dostać :D

Już mam tyle siwuchów, że nie jedną 60-latke bym zawstydziła ;)
29 września 2014 22:14
takaja

Do połowy grudnia jakieś 77 dni tylko :)

15.12 zjazd? ;) toż to ten sam termin co u mnie.