Blondyn to twoj chłopak(maz? Ile czasu juz jestes na zleceniu i za ile wracasź? Zeby tyłko u mnid przez te 3msc sie nie spieprzylo nic
Blondyn to twoj chłopak(maz? Ile czasu juz jestes na zleceniu i za ile wracasź? Zeby tyłko u mnid przez te 3msc sie nie spieprzylo nic
Już byłam dzisiaj w trakcie pisania maila do agencji z prośbą o zjazd do domu, zrezygnowałam, bo przede wszystkim kasa mnie trzyma, rodzina super, wiem, że są gorsze dni i lepsze, ale dzisiaj, to normalnie paranoja jakaś ;(
Zaczęło się od rana, jak mi PDP jęczała na dzień dobry, po moim pytaniu, czy coś ją boli, kiedy usłyszałam, że nie, to podniesionym głosem powiedziałam, że nie chcę tego słuchać... A potem to już poszło.
Wkurza mnie ta kobita, mówię, że funkcjonowanie do 23:30 to dla mnie za dużo, a ona mi , że dla niej to nie jest za późno...pewnie, ja gotuję obiad, ona z reguły śpi, po obiedzie i spacerze przy rollatorze, też przysypia , a ja w tym czasie też mam co robić, przed chwilą dopiero poszła przed telewizor, czyli mam jakieś ponad dwie godziny, żeby przysnąć... Super, a może też bym dychła? A nie spała na raty, z resztą wolałabym sobie coś obejrzeć... I nie padać ze zmęczenia.
Już byłam dzisiaj w trakcie pisania maila do agencji z prośbą o zjazd do domu, zrezygnowałam, bo przede wszystkim kasa mnie trzyma, rodzina super, wiem, że są gorsze dni i lepsze, ale dzisiaj, to normalnie paranoja jakaś ;(
Zaczęło się od rana, jak mi PDP jęczała na dzień dobry, po moim pytaniu, czy coś ją boli, kiedy usłyszałam, że nie, to podniesionym głosem powiedziałam, że nie chcę tego słuchać... A potem to już poszło.
Wkurza mnie ta kobita, mówię, że funkcjonowanie do 23:30 to dla mnie za dużo, a ona mi , że dla niej to nie jest za późno...pewnie, ja gotuję obiad, ona z reguły śpi, po obiedzie i spacerze przy rollatorze, też przysypia , a ja w tym czasie też mam co robić, przed chwilą dopiero poszła przed telewizor, czyli mam jakieś ponad dwie godziny, żeby przysnąć... Super, a może też bym dychła? A nie spała na raty, z resztą wolałabym sobie coś obejrzeć... I nie padać ze zmęczenia.
Zanim się spakujesz i wrócisz do domu porozmawiaj z nim. Może poprostu tęskni bardzo za tobą,i się boi że twoje wyjazdy nie wiadomo kiedy się skończą,może chce cię mieć cały czas obok.Facecie też mają gorsze dni,są poprstu słabsi psychicznie od nas. Nie ma sensu żebyś się zadręczała,każdy kłopot da się jakoś rozwiązać,zbierz w sobie siłe i porozmawiaj z nim.
Ściskam cie mocno.
Już rozmawiałam, chyba mam jakieś urojenia, albo przewrażliwiona jestem... Dziękuję :)
Ja tak szybko,bo nie wiem czy mi nie wsiaknie do jutra-załadowałam w telefonie za 15 ojro internet,wsadziłam do stika,czy taryfa ustawi mi sie automatycznie na miesiąc?
Hejka:-) a na jak dlugo zostajesz?
No widzisz super:))) jak w domu jest spokój można pracować,fajnie że sie wyjaśniło.Następnym razem od razu chłopa brać przed "oblicze sądu" a nie się martwić i siwych włosów gratis przez niego dostać :D
Do połowy grudnia jakieś 77 dni tylko :)