Na wyjeździe #14

29 września 2014 23:29 / 9 osobom podoba się ten post
Witajcie koleżanki,dołączyłam dziś do Was ,będę tu przez 12 tygodni.
"Dostała" mi się fit pdp,więc wreszcie nocki wszystkie będę mieć przespane,a z resztą się zobaczy. Z tego co wiem łatwego charakteru pdp nie ma więc zobaczymy czy poczujemy do siebie chemię. Postanowiłam,że jakby mi coś nie wychodziło ,na siłę tu siedzieć nie będę.
Chciałam jeszcze się odnieść do info przekazywanych przez byłe opiekunki,niestety znowu się potwierdza,że co innego mówią w agencji ,a co innego do mnie. Dziś nie wytrzymałam i ochrzaniłam dziewczynę,że wprowadza w błąd niepotrzebnie.Zresztą pochwaliła mi się ,że to już nie pierwszy raz bajki opowiada,bo bała się że zastępstwa agencja za nią nie znajdzie i będzie musiała dłużej zostać.
Jedyna pociecha w tym wszystkim,że mam stałe łącze internetowe i nareszcie będę mogła do woli oglądać nawet filmy.
Teraz położe się do mojego wielkiego łoża ( hi,hi) bo jestem padnięta,a muszę wstać rano. Dobranoc zatem wszystkim i kolorowych snów Wam życzę:))
29 września 2014 23:35 / 1 osobie podoba się ten post
To spij dobrze i jak się wyśpisz, to też niech Ci tam będzie dobrze.
29 września 2014 23:36 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40, cześć słoneczko :))) Ostatnio myślałam co u Ciebie :))))
30 września 2014 05:46
takaja

Hejka z DE :) zaczynam swoje zesłanie :)

Ja też
30 września 2014 08:48 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Witajcie koleżanki,dołączyłam dziś do Was ,będę tu przez 12 tygodni.
"Dostała" mi się fit pdp,więc wreszcie nocki wszystkie będę mieć przespane,a z resztą się zobaczy. Z tego co wiem łatwego charakteru pdp nie ma więc zobaczymy czy poczujemy do siebie chemię. Postanowiłam,że jakby mi coś nie wychodziło ,na siłę tu siedzieć nie będę.
Chciałam jeszcze się odnieść do info przekazywanych przez byłe opiekunki,niestety znowu się potwierdza,że co innego mówią w agencji ,a co innego do mnie. Dziś nie wytrzymałam i ochrzaniłam dziewczynę,że wprowadza w błąd niepotrzebnie.Zresztą pochwaliła mi się ,że to już nie pierwszy raz bajki opowiada,bo bała się że zastępstwa agencja za nią nie znajdzie i będzie musiała dłużej zostać.
Jedyna pociecha w tym wszystkim,że mam stałe łącze internetowe i nareszcie będę mogła do woli oglądać nawet filmy.
Teraz położe się do mojego wielkiego łoża ( hi,hi) bo jestem padnięta,a muszę wstać rano. Dobranoc zatem wszystkim i kolorowych snów Wam życzę:))

Zastanawiałam się własnie Ivanilko gdzie się podziewałaś . W pracy wszystko Ci się na pewno poukłada . Pozdrawiam !
30 września 2014 08:50
Mam pytanie;czy któraś z Was wie może,czy mogę wracać do Polski z niewaznym dowodem osobistym? Zeby nie było,czytałam na ten temat,ale opinie są tak rózne(kary,zatrzymanie przez policję),albo puszczenie(oczywiscie nie się),może ktoś miał taką sytuację,bede wdzięczna (a jakże by inaczej)za podpowiedz,odpada komisariat bo tu go nie ma
30 września 2014 08:58 / 1 osobie podoba się ten post
kotek

Mam pytanie;czy któraś z Was wie może,czy mogę wracać do Polski z niewaznym dowodem osobistym? Zeby nie było,czytałam na ten temat,ale opinie są tak rózne(kary,zatrzymanie przez policję),albo puszczenie(oczywiscie nie się),może ktoś miał taką sytuację,bede wdzięczna (a jakże by inaczej)za podpowiedz,odpada komisariat bo tu go nie ma

wracać oczywiście możesz :))) Jak jedziesz firmowym busem np Sindbad lub podobne - to jak pilot podczas kontroli biletów nie zauważy , że dowód nieważny / a małe szanse żeby zauwazył / i nie bedzie np w czasie podrózy niespodziewanej kontroli służb granicznych lub celnych / polskich lub niemieckich / to spokojnie do domu dojedziesz .
30 września 2014 08:58
Berdi dzieki dobra kobieto,moze lepiej jak zglosze ze musze jechac tydzien wczesniej,no jeszcze zobacze
30 września 2014 09:00
nie powiem ,ze sie nie boje
30 września 2014 11:11 / 12 osobom podoba się ten post
Ha - babcia jednak nie lubi jak się nudzę i siedzimy sobie właśnie w ogrodzie, babcia zaczyna rozmowę:

Babcia: Ma pani też ogród u siebie?
Ja: Mam.
Babcia: to umie pani też w ogrodzie pracować? (haha - już czuję, czym to pachnie)
Ja: Umiem, ale ogrodem zajmuje się mój mąż.
Babcia: Bo pani była nam polecona, jako zajmująca się też ogrodem.
Ja: Nie wiem, ale moja umowa nie obejmuje prac ogrodowych.
Babcia: No ale tak tam było napisane.
Ja: W pani umowie też jest napisane, że prace ogrodowe nie wchodzą w zakres moich obowiązków.
Babcia: Ach, to może u jakiejś innej opiekunki było tak napisane.
Ja: Pewnie tak.

30 września 2014 11:13 / 6 osobom podoba się ten post
wichurra

Ha - babcia jednak nie lubi jak się nudzę i siedzimy sobie właśnie w ogrodzie, babcia zaczyna rozmowę:

Babcia: Ma pani też ogród u siebie?
Ja: Mam.
Babcia: to umie pani też w ogrodzie pracować? (haha - już czuję, czym to pachnie)
Ja: Umiem, ale ogrodem zajmuje się mój mąż.
Babcia: Bo pani była nam polecona, jako zajmująca się też ogrodem.
Ja: Nie wiem, ale moja umowa nie obejmuje prac ogrodowych.
Babcia: No ale tak tam było napisane.
Ja: W pani umowie też jest napisane, że prace ogrodowe nie wchodzą w zakres moich obowiązków.
Babcia: Ach, to może u jakiejś innej opiekunki było tak napisane.
Ja: Pewnie tak.

Piękny przykład grzecznej asertywności z twojej strony.
30 września 2014 11:13 / 4 osobom podoba się ten post
Prace ogrodowe załatwiłam szybko. Wytłumaczyłam, że mam złą rękę do kwiatów i wszystko mi pada. Mogę robić na ich odpowiedzialność. Córka PDP ma swira na tle ogrodu, więc mnie teraz wygania. Co najwyżej karze mi podlać kwiaty.
30 września 2014 11:17 / 2 osobom podoba się ten post
WSTENGA

Prace ogrodowe załatwiłam szybko. Wytłumaczyłam, że mam złą rękę do kwiatów i wszystko mi pada. Mogę robić na ich odpowiedzialność. Córka PDP ma swira na tle ogrodu, więc mnie teraz wygania. Co najwyżej karze mi podlać kwiaty.

Mogliby do kwiatów Cię nie dopuszczać, ale kazać kosić trawnik i grabić liście jesienią:)
30 września 2014 11:34 / 4 osobom podoba się ten post
wichurra

Mogliby do kwiatów Cię nie dopuszczać, ale kazać kosić trawnik i grabić liście jesienią:)

Padł mi komp, telefon, a włączając światło spaliłam żarówkę. Doszli do wniosku, że kosiarki mi nie dadzą (tyle, że stałam obok a ona i tak się zepsuła ;) Z urządzeniami elekronicznymi  tez sobie nie radzę. A na ogrodzie drzew szt 1. Tyle moge wygrabić.
30 września 2014 11:43 / 4 osobom podoba się ten post
wichurra

Ha - babcia jednak nie lubi jak się nudzę i siedzimy sobie właśnie w ogrodzie, babcia zaczyna rozmowę:

Babcia: Ma pani też ogród u siebie?
Ja: Mam.
Babcia: to umie pani też w ogrodzie pracować? (haha - już czuję, czym to pachnie)
Ja: Umiem, ale ogrodem zajmuje się mój mąż.
Babcia: Bo pani była nam polecona, jako zajmująca się też ogrodem.
Ja: Nie wiem, ale moja umowa nie obejmuje prac ogrodowych.
Babcia: No ale tak tam było napisane.
Ja: W pani umowie też jest napisane, że prace ogrodowe nie wchodzą w zakres moich obowiązków.
Babcia: Ach, to może u jakiejś innej opiekunki było tak napisane.
Ja: Pewnie tak.

Ależ oczywiście opiekunka pracuje w ogrodzie,sprząta piwnice,strychy,myje co miesiąc okna łącznie z wypraniem i wyprasowaniem zasłon.
Gotuje obiad dla zapracowanych dzieci wnuków,piecze ciasta na wszystkie rodzinne uroczystości,pierze dywany po których stąpa to wiadomo samo przez sie......
Wichurrka ty przeczytaj jeszcze raz umowę :)))))))))