Na wyjeździe #14

30 września 2014 15:46 / 1 osobie podoba się ten post
Przyszedł dzisiaj sąsiad, gada z PDP i nagle pyta, kim to jest ta młoda dama...
Helferin? Pflegerin? Putzfrau?
Pewnym głosem wtrąciłam się do rozmowy: Nein, ich bin Betreuerin.
Facio spojrzał, wydał z siebie coś jakby "pffff, junge" i poszedł nie mówiąc nawet do widzenia :3
30 września 2014 15:55 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

He,he jeszcze tylko fryzjer tym frendzlom by się przydał,bo niektóre są tak wytarte,że prawie ich nie ma,no ale czesane musą być.

Cześć kochana, dobrze, że jesteś:)))
30 września 2014 16:37 / 4 osobom podoba się ten post
ivanilia40

He,he jeszcze tylko fryzjer tym frendzlom by się przydał,bo niektóre są tak wytarte,że prawie ich nie ma,no ale czesane musą być.

Już się przestraszyłam , że do Limburga trafiłaś !.... Te wyliniałe frędzlowane dywaniki , gotowanie z mrożonek i porównanie do babci " Berlinki " , tylko , że fit !!!!....Będzie dobrze , masz praktykę jesli chodzi o olewator !!! .... -:))))))))))))
30 września 2014 16:53 / 4 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Już się przestraszyłam , że do Limburga trafiłaś !.... Te wyliniałe frędzlowane dywaniki , gotowanie z mrożonek i porównanie do babci " Berlinki " , tylko , że fit !!!!....Będzie dobrze , masz praktykę jesli chodzi o olewator !!! .... -:))))))))))))

Nio jakoś przeżyje może na tych mrożonkach,mam jeszcze parę kilo do zrzucenia więc jest duża szansa hi,hi.
Najgorzej ,że muszę jakoś ten imbir gotować,a babcia wszystko sprawdza i kontroluje,wczoraj się krzywiła jak sobie gotowałam,ale powiedziałam jej ,że to moje lakarstwo i ona też powinna pić hihi.
30 września 2014 17:08 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Nio jakoś przeżyje może na tych mrożonkach,mam jeszcze parę kilo do zrzucenia więc jest duża szansa hi,hi.
Najgorzej ,że muszę jakoś ten imbir gotować,a babcia wszystko sprawdza i kontroluje,wczoraj się krzywiła jak sobie gotowałam,ale powiedziałam jej ,że to moje lakarstwo i ona też powinna pić hihi.

Ivanilka , zrób jaja i powiedz , że masz np. ze 30 lat niż w rzeczywistości i to ten imbir tak działa , że zero zmarszczek i kondycja trzydziestolatki !!... zobaczysz , zanim rano wstaniesz imbir już w garnku będzie ugotowany ! -:))))))
Chodziło mi , że ze 30 lat więcej !
30 września 2014 17:55 / 1 osobie podoba się ten post
Hej,odeźij sie do mnie. Ja mieszkam w ludwisburgu
30 września 2014 19:03 / 1 osobie podoba się ten post
Nie wiem gdzie to napisać chyba zmieszcze sie w tym topiku - jest nas kilka osob,nie znamy sie - wysyłamy sobie meile z ciekawymi zdjęciami,dowcipami.Jakos tak spontanicznie ta grupa powstała ktos kogos polecił,inny zaakceptował i tam pocieszmy sie od dłuzszego czasu.Dzisiaj dostałam zdjecia na meila,Sa tak roznorodne i tak piekne ze zaniemowiłam a u mnie to nie takie proste.Muszę się podszkolić jak przenieść z meila na forum.Muszę to osiągnąć.Qrcze jak to zrobić:(
30 września 2014 19:12 / 5 osobom podoba się ten post
Nareszcie wiem na 100% , że firma znalazła zmienniczkę i spokojnie będę mogła na nowo odliczać dni do wyjazdu :)
Teraz to nawet te 3 dni dłużej jakoś mnie nie smuci, bo większa jest radość, że już niebawem będę w domciu )))))
30 września 2014 19:15
Ja juz zapisalam nawet dwa razy bo jak zaczne grzebac to jeszcze sie pozbędę.Zapisalam w pdf bede sie meczyć,a jak nie dam rady (a to pewne na 100%) to podesle Ci meila i założ nowy temat "fotki" czy jak tam i bedziemy wstawiać bez komentarza. Co Ty na to?
30 września 2014 19:20
Lece po twoj adres.
30 września 2014 19:25
Sie mowi i sie ma:)
30 września 2014 19:30
O, o, o  - dobry jesteś, ale swoje też zamieszczaj ja mam sporo swoich i obce przesłane do mnie  tez mam:) Kto będzie chciał ten wstawi swoje, czy obce.
30 września 2014 19:34
Dzieki kolego.
30 września 2014 19:40
Wiem,wiem:)
30 września 2014 20:10 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Obejrzałam okolicę,zajelo mi to raptem 40 minut,no cóż przynajmniej Ludwisburg jest rzut beretem,będę tam chyba rowerkiem jeżdzić.
No więc trafiłam na dom bogaczy,mam sypialnię w cukierkowych kolorach,wielkie łoze,własną garderobę i nareszcie łazienkę.Ogród na szczęście jest mikroskopijny i zajmuje się nim ogrodnik.
Wszytko jest tu "pod linijkę" tzn.pościel babci trzeba składać w określony sposób,codziennie trzeba czesac frendzle w dywanach,obiady tylko z mrożonek ,o których decyduje babcia,sama tez często gotuje.Zakupy wyłącznie z babcią no i tu zobaczymy jak będzie,bo zamierzam dla siebie do jedzenia tez coś kupić. Jest tu pełno dziwnych przyzwyczajeń,z którymi nie zamierzam dyskutować,ale nie ukrywam że jest nieco dziwnie.
Dziękuję Wam kochane za ciepłe przywitanie,chyba będę potrzebować Waszego wsparcia.:)

No kochana, jak będziesz nas potrzebowała, to wiesz gdzie jestesmy :))) Witaj Ivcia, bardzo Cię tu brakowało, nawet nie wiesz JAK BARDZO!!! :)))